maniki
maniki.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031

Dla mnie przeszłość
 ma ogromne znaczenie.
Chciałabym
 stworzyć tu taką małą
Przystań z napisem Maniki .
Jeśli masz ochotę
 tu trochę poszperać
poczytaj moje notki,
 skomentuj.


Księga gości
 

Kochany Przybyszu
Jeśli chcesz zamieszkać w Mojej Małej Przystani z napisem Maniki
Zapraszam. Mogę dać Tobie Chatkę nad brzegiem Morza, albo w głębi lądu…
Mam tu w tym wirtualnym świecie Małą Amerykę i tam czeka na Ciebie
Apartament… Zamieszkaj u mnie…
                                                                                          Maniki 
                                                                                           : )


Notki
Mimo wszystko 14 maj 2012
Wzgórze, na którym wznosi się Kopiec Kościuszki, ma około 300 m n.p.m.,
a wysokość samego Kopca jest równa 35,54 m.
Dla kogoś, kto jest w pełni sił, wejście na szczyt i zejście z niego zajmuje około 10 minut.
Dla osób, które w minioną sobotę 12 maja wyprawiły się na Kopiec, było to prawdziwe K2.

Siedmiu uczestników projektu było całkowicie sparaliżowanych i poruszało się na elektrycznych wózkach inwalidzkich. Jedna osoba wjechała na zwykłym wózku.

Cała ósemka dotarła do celu!
Na „K2” wjechali: Janusz Świtaj, Paweł Szkutnicki, Mariusz Haraśny, Jan Białas,
Małgorzata Buczek, Kamil Cierniak, Jerzy Dziedzina i Michał Wojdon.
Ostatni z uczestników na szczyt dotarł pierwszy.



– Jeszcze nigdy w życiu nie byłem na żadnej górze. Nawet wtedy, gdy byłem całkiem zdrowy,
nie wspiąłem się tak wysoko. To wszystko jest jak piękny sen… – mówił z uśmiechem
33-letni Mariusz Haraśny, który od 14 lat jest sparaliżowany.

Ósemce śmiałków towarzyszyli Anna Dymna, a także pracownicy i wolontariusze
Fundacji Anny  Dymnej "Mimo Wszystko", opiekunowie, przyjaciele i wielu dziennikarzy.


Po zejściu z Kopca Kościuszki, Anna Dymna, pomysłodawczyni wyprawy, rozdała uczestnikom dyplomy potwierdzające zdobycie „K2”. Podkreśliła, że kiedy ludzie są razem i nawzajem się wspierają, to nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Dodała, że mówienie o tym, że osoby niepełnosprawne też chcą normalnie żyć i spełniać swoje marzenia, niewiele daje.
Trzeba takich wypraw, jak ta na „K2”, aby o tym opowiedzieć bez słów.

– Pamiętajcie, że jesteśmy razem, nie jesteście sami – aktorka zwróciła się do uczestników wyprawy. – Życie jest piękne i każda chwila tego życia jest warta przeżycia – podkreśliła dodając, że każdy ma swoje K2, którego szczyt powinien osiągnąć.
Relaks 10 maj 2012
Maniki postanowiła się zrelaksować
Sięgnęła po starą mp3
- Wieki tego nie słyszałam! - powiedziała kiedy w uszach usłyszała muzykę
Maniki spacerowała po plaży
zaczęła śpiewać
rozpostarła ramiona i zataczała koła na piasku
chwilę biegła brzegiem morza
Wiatr był przyjemny, bardzo ciepły
Słońce pieściło jej ciało
Śpiewała

Tak lekkie jak słowika śpiew,
Tak ciepłe jak, jak pustynny deszcz
Umiały być tylko słowa twe.
Tuliły mnie w ramionach snu,
Chroniły przed każdym brakiem tchu,
Myślałam, że tak już pozostanie.

Ref.
Odnalazłam siebie w tobie,
Nie potrafię cię zapomnieć,
Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza.
Wciąż pamiętam tamte chwile,
w których tak mówiłeś tyle,
Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze.


Już ponad rok, jak nie ma cię,
Niewdzięczny los zmienia życia bieg,
Tak trudno jest zacząć nowy dzień.
Zatrzymam cię w pamięci mej,
Chcę poczuć jak, jak przytulam cię,
Chcę wierzyć, że nic nie stało się.

Ref.
Odnalazłam siebie w tobie,
Nie potrafię cię zapomnieć,
Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza.
Wciąż pamiętam tamte chwile,
w których tak mówiłeś tyle,
Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze.

na na na
na na na

na na na
na na na

Na zawsze.....

Wciąż pamiętam tamte chwile,
w których tak mówiłeś tyle,
Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze.

Bym była tylko z tobą tu na zawsze...
Na zawsze....

Chodziła brzegiem morza
- ymmm uwielbiam to
Potem rozbrzmiał kolejny utwór i kolejny
Śpiewała


I'll be your dream
I'll be your wish I'll be your fantasy
I'll be your hope I'll be your love
Be everything that you need.
I'll love you more with every breath
Truly, madly, deeply do
I will be strong I will be faithful
'cause I'm counting on

A new beginning
A reason for living
A deeper meaning, yeah

I wanna stand with you on a mountain
I wanna bathe with you in the sea
I wanna lay like this forever
Until the sky falls down ON me

And when the stars are shining brightly in the velvet sky,
I'll make a wish, SEND IT to heaven then make you want to cry
The tears of joy for all the pleasure in the certainty
That we're surrounded by the comfort and protection of

The highest powers
In lonely hours
the tears devour you

I want to stand with you on a mountain
I want to bathe with you in the sea
I want to lay like this forever
Until the sky falls down ON me

Oh can't you see it baby?
Don't have to close your eyes
'Cause it's standing right before you
All that you need will surely come

ooooohh ye-eah

I'll be your dream I'll be your wish
I'll be your fantasy
I'll be your hope I'll be your love
Be everything that you need
I'll love you more with every breath
Truly, madly, deeply do

I wanna stand with you on a mountain
I wanna bathe with you in the sea
I want to lay like this forever
Until the sky falls down ON me

I wanna stand with you on a mountain
I wanna bathe with you in the sea
I want to live like this forever
Until the sky falls down ON me

Kolejny utwór śpiewał Bruno a następny Ivo
Nie znała całego tekstu ostatniego z utworów na pamięć...

Ale śpiewqała co nieco
po chwili rozbrzmiał Hollywood Hills
- Yesssss!
Wysłuchała do ostatniego dźwięku...
Po chwili w uszach rozbrzmiała kolejna piosenka



Środa 09 maj 2012
- Co jest? Co tak siedzisz?
Maniki dłonmi podpierała głowę
- Ech...
- Wszysko dobrze?
- Chciałam wydrukować a bez czarnego nie drukuje
jutro pojadę wydrukować bo tu drukują tylko na czarno
- Zaraz, czarnego nie masz? A drukują na czarno?
- No w tych firmach gdzie mogłabym druknąć pracę nie drukują w kolorze
a ja potrzebuję jedną stronę w kolorze, znowu schody,
jaki dzisiaj jest dzień?
- Słoneczny?
- Tygodnia Darku
- Środa
- No to spoko
Maniki zamknęła netbooka
- Relaks?
- yhm... poproszę coś zimnego
- Prysznic?
- He he, może być
Darek wszedł do Chatki
Maniki była w ogrodzie
Po chwili Darek wbiegł do ogrodu
wylał na nią całe wiadro zimniej wody
- Zwariowałeś?!
- Może to nie taki prysznic ale...
- Lanie! To było lanie! Jestem teraz mokra!
- Wyschniesz, ciepło jest
Maniki pokręciła głową

Darek zerknął w stronę Maniki, która siedziała przy stole
- Co Ty robisz? Ręcznie przepisujesz?
- Dru kar ka mi nie dzia ła!
- Tylko zapytałem
- Muszę ręcznie, to są opracowania pytań, uuczę się przy okazji
Darek wyszedł do ogrodu
Po chwili wrócił i podał jej bukiet konwalii
- ymmm jak pięknie pachną, uwielbiam konwalie, dzięki
Maniki wstawiła bukiecik do wazonu
Darek siedział na fotelu
- Co? - zapytał podnosząc wzrok
- O nic nie pytam - powiedziała uśmiechając się
Usiadła Darkowi na kolanach
głowę ułożyła tuż pod jego brodą
Objął ją...
- Wygodnie?
- Taaa

Chwila przerwy 09 maj 2012
Maniki siedziała w salonie
Świeże powietrze wypełniało przestrzeń wokół
- O nieee!
- Co się stało? Znów coś skasowałaś?
- Nie tym razem, netbooka muszę do ładowania podpiąć
akurat teraz jak tak fajnie mi się pisało
- To podepnij i pisz dalej
- Nie lubię pisać podpięta kablem!
- W takim razie proponuję przerwę
Maniki wyszła na trawnik
jej bose stopy poczuły miły chłód pomimo ciepła jakie ją otaczało
- Piotruś przynieś mi kosiarkę
- Chcesz trawę kosić?
- Oczy odpoczną od kompa
Piotr podszedł do niej i przylgnął do jej pleców
oplótł ją rękami
- Może odpocznij
- ymmm
Szum morza uspokajał

Wieczorem 08 maj 2012
- Zrobiłaś to co miałaś zrobić?
- Jeszcze Logo musimy namalować, a 26 maja zawozimy Grę do Opola
- W Dzień Matki?
- Egzaminy mam, muszę jechać
Maniki podała kolację
- Zostaniesz dzisiaj u mnie Darku?
Darek spojrzał na nią
Maniki wstała od stołu, zebrała naczynia
Kiedy zmywała Darek oparł się o framugę drzwi
- Zostanę
- Dzięki! - Maniki uscisnęła Darka
Wyszli na plażę
Podziwiali Zachód Słońca

Life Festival Oświęcim 2012 08 maj 2012
- A Ty się wybierasz?
- Dokąd?
- Do tego Oświęcimia
- Chciałabym
- Ale?
- Przecież Egzaminy mam
- Ach Ty i te Twoje studia
Maniki uśmiechnęła się
- Nie marudź tylko czytaj kolejne pytnie
Piotrek zerknął na Ekran monitora
Przeczytał pytanie
- yyyyy
- Przecież to umiałaś
- Widocznie mam pamięć dobrą, ale krótką
- Kawy?
- Yes!
Piotrek podreptał do kuchni
Maniki włączyła Radio
- Wiesz, że Cichy opłynął Świat?
- Kulę Ziemską, Cichy?
- Tomek Cichocki, miałam okazję go poznać,
konkretny fajny facet, serdeczny, życzliwy,
rozmawiając z nim czułam się tak jakbyśmy znali się od lat...
Piotr spojrzał na nią
- Chciałaś coś dodać? Posmutniałaś
- Bo okoliczności, kiedy go poznałam były smutne
zapraszał nas wcześniej, mnie z rodzinką do Olsztyna, ale tam nie pojechaliśmy...
Titka czasem tam jeździ...
- Do Olsztyna?
- yhm
Maniki napiła się łyk kawy
- Znów Maciborka słuchasz?
Maniki się zarumieniła
- Moi Rodzice jak byli u Darka poznali jego przyjaciół
fajnie, że tam byli
- W Olsztynie?
- Tak, Mój Brat tam mieszkał ładnych parę lat
- Możemy się tam wybrać
- OK, lato będzie niezwykłe
Maniki sięgnęła po netbooka
- Jakie tu jest Chińskie formatowanie w tym Wordzie! Muszę to zmienić
- Dużo masz tego pisania?
- Nio
ymmm jakie to jest piękne...
Maniki zaczęła się kołysać w rytm muzyki
Plażą zbliżał się Darek
Pomachała do niego
Piotr spojrzał w stronę gdzie zerkała Maniki
- Zmiana warty?
Maniki wzruszyła ramionami
- Dobry wieczór
- Dobry, dobry, Darek zmienisz mi tu formatowanie tekstu?
A ja podam kolację, zgoda?
- Co tam chcesz zrobić?
- Niewiele, ale nie znam tego nowego Worda i muszę szukać
- A to nie możesz pisać tak jak jest?
- No coś Ty nie poważny?
Nie wiem gdzie jest interlinia, poszukaj mi
- Interliniaaa
- No, wiesz co? Te odstępy
- Piotrek, a Ty?
- Ja już idę
Piotr uścisnął Maniki
- Do jutra
- Do jutra Piotrusiu
Maniki poszła szykować kolację
- Fajny ciepły dzień
- Nie sądziłem, że będzie tak pogodnie
- Tęskniłeś za mną?
- He he he a spróbowałbym odpowiedzieć, że nie, co?
Tęskniłem
- Ja za Tobą też, troszeczkę

Marzenie Tomka 08 maj 2012

Tomek Cichocki, przyjaciel Mojego Brata Darka zrealizował marzenie swojego życia :)
Opłynął kulę ziemską!
Jego samotny rejs na jachcie Delphia 40.3 "Polska Miedź" trwał 312 dni.


"Odetchnęłam z ulgą, gdy zobaczyłam męża. Zresztą nie tylko ja, cała nasza rodzina, 20-letnia córka, 27-letni syn, a zwłaszcza 81-letnia matka Tomka, która chyba najbardziej przeżywała jego rejs" - powiedziała Ewa Cichocka.

Gratulacje!!!

:)))

                                                                         Maniki

Ps.

Titka jednak mu się udało!
Warto marzyć...
bo marzenia się spełniają...

Dla Córki 07 maj 2012
Kochana Małgosiu

Jestem z Ciebie bardzo dumna
Jesteś bardzo zdolna i mądra
Cieszę się, że Liceum ukończyłaś z wyróżnieniem osiagając średnią ocen 5,0
Gratuluję Córeczko!!!




Dziś Twój dzień
Życzę Tobie wszystkiego co najlepsze
a w szczególności tego
aby spełniły się Twoje najskrytsze marzenia
Kocham Cię całym sercem!
Całuję!

 Mama


Czrna Dziura 03 maj 2012
- A Ty co?
- Ach... wspominam sobie
Darek spojrzał na Ekran monitora
- Czarna Dziura?
- Robiłam kiedyś ten filmik na zajęciach, na studiach
- No widać, że to Ty robiłaś!
- Po czym?
- Te Twoje okrzyki no i Porsche
- He he - Maniki się zaśmiała
Paweł podszedł do siedzących na plaży Maniki i Darka
- Przyniosłem dwie, nie spodziewałem się tu Ciebie zastać - Paweł trzymał w rękach szklanki z lemoniadą
- Dzięki Pawełku
- Oglądałem sobie filmik, widziałeś to?
- Tak, pamiętam - Paweł się uśmiechnął i podał szklankę z lemoniadą Darkowi
- Dziękuję, ale już będę się zwijał, burza będzie, czuję w kościach
Kiedy Darek się oddalił Maniki włączyła RMF
- Nadal słuchasz tego radia? - zapytał Paweł
- yhm...
Paweł odstawił szklankę na bok
- Darek ma rację zanosi się na deszcz
- AAAAAA Kayleigh! - zawołała Maniki
- Przecież to tylko piosenka
- Paweł Ty nic nie rozumiesz! Usłyszeć Kayleigh w Eterze to nie to samo
co włączyć płytę czy słuchać na you tube, jak jest w Eterze czuje się te wibracje
całe powietrze wokół wibruje...
- I tak tego nie pojmę
Zaczął kropić deszcz, padały olbrzymie krople
Maniki i Paweł pobiegli do Chatki Michała
- Dobry, możemy się schronić?
- Moja Chatka nie wygląda raczej na schron, ale proszsz
O! Maniki?!
- Cześć Michałku, trochę nas zalało
- Nie słuchała Darka, a mówił, że będzie padać
- Powiedział, że będzie padać? - Michael puścił oko
- Widziałam! - zawołała Maniki



Upalnie 01 maj 2012
Maniki schroniła się w cieniu przed upałem
Na kolana położyła netbooka
poklikała
po chwili miała uśmiech dookoła głowy
- Cześć Siostra, dziś wyglądasz już lepiej
Maniki podniosła wzrok znad komputera
- Muszę, żyć dalej
Darek przysiadł na trawniku
- Czego Ty słuchasz? To jest Radio?
- Uhm...
- Ale to nie jest RMF?!
- To jest Moje Nowe Radio
Darek pokręcił głową...
- AAAAAAAAA Czy Ty słyszysz to co ja? Kayleigh w Radiu!
RMF mi tego nie puszcza
Maniki zaczęła tańczyć
Jej włosy wirowały delikatnie muskane ciepłym wiatrem
- Chcesz powiedzieć, że pokochasz to Radio z powodu jednego utworu?
- Przez sentyment Darku! Chodzi o sentyment
- Do piosenki? RMF Ci za to puszcza Białą Różę i Piosenkę o Przystani
- Wiem kochany, doceniam to i nie zrezygnuję ze słuchania RMFu
Sentyment do człowieka... będę Tego Radia słuchała jak będę miała możliwość
Maniki była rozpromieniona

Alfabet 01 maj 2012
Alfabet

Akceptuj swoje dziecko
Bądź dla niego oparciem
Chwal go za każdy wysiłek
Daj mu poczucie miłości i bezpieczeństwa
Eliminuj powoli i rozsądnie niepożądane zachowania
Formułuj precyzyjnie wymagania
Gospodaruj efektywnie jego czasem
Hamuj jego agresję poprzez rozładowanie niekorzystnych emocji
Interesuj się jego osobą
Jesteś jego przewodnikiem po świecie chaosu
Kieruj wszechstronnie jego rozwojem
Licz się z jego odmienny zachowaniem
Łagodź stresy i cierpienie
Miej cierpliwość
Nie pozwól sobie na zwątpienie
Okazuj mu zaufanie
Pokaż, że jesteś jego przyjacielem
Rozwijaj w nim jego "umiejętności"
Słuchaj uważnie "bicia jego serca"
Troszcz się o niego
Ukazuj mu jego miejsce w nieznanym świecie
Wierz w efekt pracy z dzieckiem
Y...(niewiadoma - bądź na nią przygotowany)
Zachęcaj go do dalszej pracy
Real 30 kwiecień 2012
To co boli...
Tak trudno o tym mówić...

Dziś pomyślałam iż to jeden z najgorszych dni w moim życiu
Nie jest mi łatwo o tym mówić
dlatego zwrócę się ze słowami do Byłego męża

Pamiętasz jak to było z nami na początku?
Powiedziałeś, że masz już dzieci i nie chcesz mieć dzieci
Odeszłam od Ciebie pozostawiając na stoliku wiersz
Adama Asnyka:

Między nami nic nie było!

Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,

Nic nas z sobą nie łączyło

Prócz wiosennych marzeń zdradnych;



Prócz tych woni, barw i blasków

Unoszących się w przestrzeni,

Prócz szumiących śpiewem lasków

I tej świeżej łąk zieleni;



Prócz tych kaskad i potoków

Zraszających każdy parów,

Prócz girlandy tęcz, obłoków,

Prócz natury słodkich czarów;



Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,

Z których serce zachwyt piło,

Prócz pierwiosnków i powojów

Między nami nic nie było!


Wyjechałam nie mówiąc Tobie gdzie jestem...
Wierciłeś dziurę w brzuchu moim koleżankom
i w końcu powiedziały Ci gdzie mnie szukać

Przyjechałeś, obiecałeś, że już nigdy przez Ciebie nie będę płakać
powiedziałeś, że nie wyobrażasz sobie życia beze mnie
Oświadczyłeś mi się...
Pamiętam, że pozostawiłam wówczas na Chatce Studenckiej swoją ukochaną suczkę
Kayleigh, którą kupiłam sobie jak zdawałam Egzaminy na Studia, po odejściu od Ciebie
Suczka zawdzięcza imię piosence Marillion`u Kayleigh
Uwierzyłam Ci
przyjęłam oświadczyny, za Twoją namową zrezygnowałam ze studiów...
Zabrałam Kayleigh :)
Wyznaczyliśmy datę Ślubu
Potem splot okoliczności sprawił iż Ślub odwołaliśmy
Zamieszkaliśmy razem
Po roku urodziłam upragnionego syna
Byłam dumna z syna, teraz także jestem z niego dumna
Ty byłeś synem oczarowany
Oboje chcieliśmy mieć drugie dziecko
Na Świat przyszła Córka
Potem zachorowałeś
Pamiętasz? Baliśmy się, że umrzesz...
Kiedy poprawił się Twój stan zdrowia zapragnęłam jeszcze jednego dziecka
Na Świat przyszła nasza najmłodsza córeczka
Dzieci zawsze były dla mnie całym Światem :)
Jestem dumna z każdego z naszych wspólnych dzieci :)))
Bardzo mocno je kocham
I bardzo Cię proszę zastanów się nad swoim postępowaniem
Ja doskonale pamiętam jak Hanka zabroniła Ci widywać się z dziećmi
były młodsze niż nasze teraz
Kasia miała 11 lat, a Bartek 9 lat...
Ponieważ znałam adres Twoich dzieci wysyłałam im kartki z życzeniami z okazji Świąt
i marzyłam o dniu kiedy Twoje dzieci pojawią się w naszym domu
Dopiero jak Twoje dzieci były pełnoletnie pojawiły się w naszym domu
Zaprosiłam na Wigilię Twoje dzieci, a także byłą żonę...
Rozmawiałm z Hanką o jej decyzji
Powiedziała, że działała pod wpływem namowy jej ówczesnego męża
i teraz tego żałuje
Twoim dzieciom brakowało Taty przez te wszystkie lata
Proszę Cię pomyśl o nszych dzieciach
i nie ograniczaj mi możliwości kontaktu z naszymi dziećmi...

Nie jesteśmy już razem od kilku lat, a Ty nadal zadajesz mi ból
Wiesz jak bardzo kocham dzieci, wiesz, że są dla mnie najważniejsze
Czy ja mam siłę by znów cierpieć?
Dziś znów płakałam, zanosiłam się od płaczu...
Nie chcę już cierpieć
wiem, że Ciebie to nie obchodzi
ale pomyśl o dzieciach
Proszę...
Dzieci potrzebują i Matki i Ojca!

Gdy kogoś się kocha
chce się dla tej osoby jak najlepiej
Wierzę, że kochasz nasze dzieci


                                                                                      Maniki

Real czy Bayer? ;) 25 kwiecień 2012
Maniki weszła do Chatki, spojrzała na Darka
Zajadał się Chipsami
- Jeszcze tylko piwa Ci w ręce brakuje
- A Ty wiesz kto dzisiaj gra?
- Wiem, Real i Bayern
- Jak sądzisz, kto wygra?
- Wolałabym by wygrał Real
- yhm
Maniki poszła do łazienki
Po kąpieli podeszła do Darka
- Jutro wrócę późno
Darek na nią spojrzał
- Tak jak dziś?
- Zaraz po zajęciach na Uczelni
- Acha, dobra
- Dobranoc Darku
- Dobranoc, a nie czekasz na wynik?
- Nim zasnę, będę znała wynik - Maniki się uśmiechnęła
Na plaży 25 kwiecień 2012
- Kochana wystarczy tego na dziś
- Wystarczy, wystarczy, oczy mnie bolą
- Chcesz kawy?
- Nie, dziękuję, teraz możemy się przejść
Maniki i Piotr spacerowali plażą
- Cieplutko, tylko ten chłodny wiatr
Na plaży w dali było widać spacerowiczów
- Pogoda zachęca do spacerów
- yhm...
Maniki biegła, zataczała koła na piasku
- Gonię! - zawołał Piotrek
Maniki uciekała, śmiała się
Piotr ją szybko dogonił
- Nie mam kondycji, łe
- Potrafisz nieźle uciekać
- Pobiegniemy do Przystani? Darek zaraz powinien wracać
- Darek, Darek...
- Jak nie chcesz, to możemy w drugą stronę
- Bo On i tak na Ciebie zaczeka w Chatce
Maniki zatrzymała się
- Powiedział, że wyniesie się do Swojej Chatki
- Święty czas!
- Ale co Ty mówisz? Wiesz jak fajnie było jak wracałam a tam był Darek,
albo jak budziłam się w nocy i słyszałam jak chrapie
- Chrapanie, też mi przyjemność
- Ale wiesz jak On fajnie Chrapie? Ja czasem podchodzę i gwizdam ha ha
- Jaaak?
Maniki zagwizdała
- E to cicho, myslałem, że tak wkładasz paluchy do ust, potrafisz tak?
- Kiedyś mnie Darek uczył, mówił, że trzeba tak zawinąc jezor i paluchy pod jęzor
ale tylko kilka razy mi się udało, znaczy Mój Brat, nie ten Darek, mnie uczył
- Brat...
- Gdyby żył byłby dziadkiem - Maniki posmutniała
- Nie smuć się...
Piotr objął ją
Oparła się o jego plecy
Patrzyli na morze
Notatki 25 kwiecień 2012
- Cześć, przejdziemy się gdzieś?
- Cześć Piotrusiu, muszę się trochę pouczyć,
może powtórzymy to co opracowałam, mam to na papierze
- A jak powtórzymy to spacer, zgoda?
- Zgoda
Maniki podała Piotrkowi notatki
- Tu masz tylko dwie strony, tylko dwa pytania
- Żartujesz? To nie wydrukowała mi tego co opracowałam?
- Tylko dwa pytania tu są
- Żałosne, trudno, nie lubię się uczyć z kompa,
ale jak mus to mus
- Kiedy Ty masz ten Egzamin?
- Dopiero 12 lub 13 maja
- He he i już się uczysz?
- Nie śmiej się, potem mi dojdzie więcej, a jak widzisz okazuje się
że nie mam pozostałych pytań opracowanych, we czwartek postaram się
dogadać z kimś, by opracowały pytania, na chłopaków nie ma co liczyć
- Masz chłopaków w grupie?
- Na moim kierunku nie ma chłopaków, ale na roku jest kilku
Piotr zadał jej pytanie
Maniki odpowiadała
Podeszła do radia i włączyła POP Listę
- O! Dziś Darek Maciborek...
Piotr spojrzał na nią z ukosa
- Będziesz się rozpraszać
- Lubię słuchać, obiecuję się za bardzo nie rozpraszać
- Ach Ty
- Wczoraj wieczorem Dorota urodziła syna
- Wspaniale!
- Bardzo się cieszę - twarz Maniki rozpromienił uśmiech
Siedzieli na tarasie
Piotr kolejny raz powtórzył pytanie
- To ciekawe co mówisz, że cięgłe powtarzanie prowadzi do przesytu i do odrzucenia,
proces motywacji słabnie i nie przynosi oczekiwanego efektu
- Tak jest ze wszystkim, jak słyszysz coś za często masz dosyć
- Zależy co słyszę, bo są słowa, których mógłbym słuchać, sądzę, że by mi się nie znudziły
- Nie wierzę! Nawet jeśli ktoś wciaż mówi do Ciebie kocham Cię, zaczniesz myśleć
iż ta osoba zbyt lekko traktuje te słowa i tak naprawdę nie wie co znaczy kochać
- O matko!
- Bo miłość trzeba okazywać, gestami, a nie tylko o tym mówić
- Łał! Napiszesz na ten temat ksiażkę? - Piotr się zaśmiał
- Tak się skałada, że o tym już piszę - Maniki się uśmiechnęła
Real 25 kwiecień 2012
Powiedziałam Mamusi, że Dorota urodziła syna i ma ma imię Jacek
Dorota i Paweł mają syna, a Ty jesteś prababcią
Mamusia bardzo się ucieszyła
Taaa? - zapytała i uściskała mnie
po czym dodała: To Dareczek się będzie krancić

Pewnie Mamusia miała na myśli to, że Darek się będzie cieszyć :)
Pewnie się cieszy :)))
Czyli skojarzyła, że Darek został dziadkiem
Niesamowite jest to, że Mamusia tak to okazała

Powiadomiłam rodzinę, znajomych
Stryjek Czesław zaczął mi opowiadać o swym koledze Jacku
powiedział, że ładne imię wybrali dla syna
Też mi się podoba imię Jacek
:)

Bardzo bardzo się cieszę :)))
Narodziny dziecka wnoszą wiele radości w życie człowieka

                                                                                      Maniki

Real 24 kwiecień 2012
O 22.03 na Świat przyszedł Jacek
:)))
Jestem przeszczęśliwa!
Bardzo bardzo się cieszę :)))

Najmłodszy z lini mojego Rodu...

Kochani
Doroto i Pawle
Moje Gratulacje!!!

Całusy!

                                    Maniki


Wieczorem u Maniki 24 kwiecień 2012
- Cześć a ja myślałem, że gdzieś pójdziemy - Piotr spojrzał na jej mokre włosy
- Nie, musiałam wziać sobie relaksacyjną kapiel...
rano było fajnie, Mamusia była spokojna, była u mnie Iwonka,
dostałam kosmetyki i tunikę, zupełnie się nie spodziewałam,
a potem Mamusia zaczęła krzyczeć... i tak cały czas krzyczała i krzyczała...
wogóle to spać mi się chce, w nocy nie spałam...
modliłam się o szczęśliwe rozwiązanie dla Dorotki, jakiś czas temu pomyslałam,
że urodzi 24, a to przecież dziś, Paweł napisał, że są na porodówce...
Wierzę, że wszystko będzie dobrze
- Przyszykuję kawę, no chyba, że chcesz się zdrzemnąć?
- Nie mogę jeszcze... poza tym dziś wieczór z TV
- Film?
- Przepis na Życie, a potem Kubuś, ale możliwe, że wcześniej uda mi się położyć,
spaaać
- To kawę?
- Tak, chętnie
Piotr przyszykował kawę
Maniki włączyła RMF
- Dzisiaj Marcin Jędrych prowadzi
- Właczyłaś Radio?
- yhm, jak Darka nie ma słucham RMFu namiętnie - Maniki puściła oko
- Niepoprawna jak zawsze
- No co? Darek mnie płytami obstawia, a ja czasem chcę posłuchać sobie Radia
Piotr postawił kawę na stoliku
Wyłączył Radio i włączył odtwarzacz
Maniki spuściła głowę, a po chwili zaczęła wsłuchiwać się w słowa utworu...
- Przejmujący tekst...
- Włączyć coś innego?
- Zostaw
Płyta kręciła się w odtwarzaczu
- Pouczymy się?
- Muszę pytania opracować
- Mówiłaś, że koleżanki opracują część, a Ty część
- Bo tak miało być, jednak jak to w życiu bywa, tylko ja opracowałam pytania...
- To chcesz opracowywać teraz?
- Nie, teraz to ja nie myślę, jestem zmęczona i znów dostałam pismo urzędowe...
- Płakałaś?
Maniki pokiwał przecząco głową
- Tym razem nie... spodziewałam się tego drugiego pisma, mam przecież trójkę dzieci
- No tak...
Maniki oparła głowę o Piotra
Zamknęła oczy
Piotr ją objął
Zasnęła momentalnie...
Do Chatki wszedł Darek
Spojrzał na Maniki i Piotra
Piotr przyłożył palec do ust
- Ciiii...

Obiad 22 kwiecień 2012
Maniki zerknęła na zegarek
właśnie dobiegała 14
Do Chatki wszedł Tomek
podał jej bukiet czerwonych róż
- Dziękuję pięknie Tomku
Tomek usiadł do stołu
Maniki podała obiad
- Dawno takich pyszności nie jadłem
- Cieszę się, że Ci smakowało Tomku
- Pójdziemy na spacer?
- Bardzo chętnie
Kiedy spacerowali plażą Maniki czuła się bardzo dobrze
- Tomek
- Tak? - zapytał z zaciekawieniem
- Nie zapomniałam, że to dziś
Tomek się uśmiechnął
Maniki stając twarzą w twarz składała mu życzenia urodzinowe
Ucałowała go
- Wracajmy
Powolutku zmierzali do Chatki Maniki
Usiedli w ogrodzie
Maniki zaparzyła kawę i przyniosła Tort
- Dziękuję
- Moje dzieło, udokorowałam go tak specjalnie dla Ciebie
Tomek objął ją czule...
Powierze lekko muskało ich twarze
wokół było cicho, spokojnie
Maniki czuła się bezpiecznie
Ta niedziela 22 kwiecień 2012
Maniki otworzyła szeroko okno
śpiew ptaków, który dobiegał jej uszu
sprawił iż czuła się dobrze
Poszła do kuchni, wyjęła z lodówki potrzebne produkty
i zabrała się za szykowanie obiadu
Kiedy już wszystko było przygotowane zerknęła na kalendarz
- A to dziś jest ta niedziela - powiedziała głośno
Wyjęła tortownicę i upiekła biszkoptowe ciasto...

Przytulanie 20 kwiecień 2012
- Cześć Braciszku dziś wymagam przytulenia, masz ochotę?
- Słucham?
- Czy masz ochotę mnie przytulić?
- Nie
- No to Pa!
Maniki wyszła z Chatki
usiadła na schodkach
Po chwili drzwi Chatki się otworzyły
- Co tak siedzisz? Wejdź do Chatki
- Ciepły wieczór, to siedzę
- Słuchasz szumu morza?
- Też
- Nie możesz tak przyjść i powiedzieć, że wymagasz przytulenia
Maniki spojrzała na Darka
- Ale możesz sama podejść i się przytulić, przecież wiesz...
Maniki wstała
Spacerowała plażą
Darek siedział na schodkach i obserwował jej kroki
Wzięła do ręki patyk i coś kreśliła na piasku
Darek wstał, spojrzał na brzeg morza


A potem na oddalającą się postać Maniki
- Rysuje serduszka, a się nie uśmiecha? - zamyślił się

Na rower 20 kwiecień 2012
- Zabieram Cię na rower
- yhm...
Maniki nadal siedziała na schodkach, ale już nie smuciła się tak bardzo
- Tylko zabierz coś do picia
- Gdzie są bidony?
- W szafce po lewej
- Dobra
Po chwili wyruszyli na rowerową przejażdżkę
Kiedy zatrzymali się na chwilę usiedli na trawie
- To był dobry pomysł
- Rowery też chciały się przewietrzyć
- A teraz odpocząć? - Maniki spojrzała w bok


- Taaa - Piotr puścił oko
Maniki uśmiechnęła się
Pismo Urzędowe 20 kwiecień 2012
Maniki siedziała na schodkach przed Chatką
w dłóni trzymała kopertę...
Piotr podszedł, usiadł przy niej
- Pouczymy się
Maniki pokiwała przecząco głową
- To z tego powodu? - zapytał wskazując na kopertę
Maniki podała mu Pismo Urzędowe
- Mogę przeczytać?
Maniki pokiwała potakująco głową
- Zobowiązuje do spłaty w terminie 30 dni...
- Ja nie mam takiej kwoty
Maniki siedziała z pochyloną głową
z jej oczu kapały łzy
Piotr objął ją
Głowę oparła na jego ramieniu, płakała...
- Nie martw się, kiedyś to się skończy...
- Kiedyś tak...
Późnym wieczorem 19 kwiecień 2012
Maniki biegła plażą
była rozpromieniona
rozpierała ją energia
Wstąpiła do Michaela
- Hey Michał!
- Cześć! Wyglądasz... cała promieniejesz!
Opowiadaj
- Byłam u Aśki i zaczęłyśmy malować, właściwie tylko pola Aśka namalowała
zdecydowałysmy się skorzystać z rady Zeusa i kupimy kolorowe farby w sprayu
ale to będzie fajna Gra! Moja Ania też chciałaby taką, postaram się dla niej pomalować
na folii, ale zobaczymy no i opracowałam już pytania do jednego z Egzaminów!
- Tak szybko?
- Dogadałam się z Aśką i część pytań opracuje Aśka, cześć Agnieszka, ja resztę,
a Ania nam to druknie, w sobotę będę już miała komplet opracowanych pytań,
to znaczy jeszcze jedno mam do opracowania, ale muszę zdobyć ksiażkę by z nim ruszyć
- Miło, że się dogadałaś z koleżankami
- Bardzo się cieszę
- Usiądź
- Nie, nie, już późno, lecę do siebie
- Jak chcesz
Maniki przytuliła się do Michała
Poklepał ją po ramieniu
- Dobrej nocy
- Dzięki bardzo
- Odprowadzę Cię
- Nieee, dzięki, ja będę biegła!
Maniki w podskokach zmierzała w stronę swej Chatki
- Hey Hey
- Tomeeeek witaj
- Widzę, że w dobrym nastroju
- yhm
- Kto pierwszy u Ciebie ten...
Maniki nie słuchała aż Tomek dokończy zdanie
popędziła przed siebie
Zmachana zatrzymała się przy schodkach
- Uch...
- Ale pędziłaś! To jednak jesteś pierwsza
Maniki spojrzała pytająco
- Bo mówiłem, że kto pierwszy przy Twej Chatce ten określa menu obiadowe
wiesz na ten obiad
- Aaaa to
- Proponuję obiad w niedzielę o czternastej
- W niedzielę to ja się będę uczyć do Egzaminu, ale dobra
- Jeść trzeba
- Tak, tak wiem, właśnie, ale jestem głodna, dziś tylko śniadanie jadłam
potem już pędziałam do Kumpeli, przygotowujemy Grę dla dzieciaków
- Jaką grę?
- Planszową, na filii ogrodowej o wymiarach trzy na trzy metry malujemy grę
- Ładna mi planszowa
- Dzieciaki będą po niej skakać i wykonywać zadania, fajna zabawa
Darek wyszedł przed Chatkę
- Dobry wieczór
- Cześć
- Czołem Braciszku umieram z głodu
- Już po obiadzie - Darek puścił oko
- Obiadu nie chcę, ale jakaś pyszna kolacjaaa
- Wejdźcie
- Ja dziekuję, już wracam do siebie, życzę Wam smacznego
- Dzięki
- Dobranoc
- Dobranoc Tomku
Maniki weszła do Chatki
- I jak?
- Fajnie, niewiele wprawdzie zrobiłyśmy, bo zdecydowałyśmy, że kupimy spraye
ale czuję, że to będzie świetna gra
- yhm, pewnie tak
- Darku zrobisz coś na kolację?
Darek zmrużył oczy
- Bo ja bym chciała pod prysznic
- Za 10 minut kolacja
- 15
- Dobrze, piętnaście...
Maniki zniknęła za drzwiami łazienki
Darek w tym czasie przyszykował kolację
U Maniki 19 kwiecień 2012
- Ha ha ha no nie mogę!
- Ty! Uczyć się miałaś - powiedział Michał Tata
- Zaraz, ale to Fajne! Ha ha ha
- ?
- Ludzie mają poczucie humoru! - Maniki uśmiechała się

Do Chatki wszedł Piotrek
- Wcześnej nie mogłem
- Spoko
- Internet jej zabierz, bo się rozprasza
- Piotrek zobacz to!
- A nie mówiłem? - zareagował Michał Tata
- Ale Piotruś zobacz!
- Do zobaczenie
- Pa! Dziękuję Michał
Maniki z Piotrem obejrzeli kilka filmików
- Kawy?
- yhm
- Posłodzić?
- Nieee, taką jak zawsze poproszę
Piotr poszedło do kuchni
- Oglądałeś wczoraj mecz?
- A Ty?
- Jeden zero, ciągle coś się działo na boisku
ich stroje mi się nie podobały, wolę takie kolorowsze
Piotr usiadł na kanapie
- To dla Ciebie - podał jej kubek z kawą
- Dzięki
- Ile wczoraj pytań opracowałaś?
- yyy czekałam na Ciebie - puściła oko
- Ach te Baby...
- He he he - Maniki uśmiechnęła się
Piotr otworzył zeszyt z notatkami



Pobudka 19 kwiecień 2012
- Dzień dobry Królewna!
- ymmm dobry, dobry - Maniki się przeciągała
- Wstajemy!
- yhm
- Królewna jaki jest Twój ulubiony aktor?
- Richard Gere
- Ale z rodaków
- Nie mam
- Jak nie masz? A co robiłaś we wtorek?
- A to trzeba było inaczej sformułować pytanie i zapytać jaki jest najseksowniejszy aktor
moim zdaniem
- A to nie to samo?
- Ba, a Ta kobieta która jest Twoim zdaniem najseksowniejsza jest zarazem ulubioną?
- To się wiążę ze sobą
- Nierozerwalnie
- I co oglądałaś tego aktora i zmieniłaś zdanie na jego temat?
Maniki pokiwała przecząco głową
- Cieszę się, że mu palma nie odbiła na punkcie popularności, jest dobrym aktorem,
ma dystans do siebie, poczucie humoru, w programie Kuby czasem ludzie wychodzą
na kompletnych głupków, a On wypadł bardzo fajnie
- Czyli podoba Ci się?
- Zawsze mi się podobał
- Ale nie jest Twoim ulubionym?
- Nieee, zdania nie zmieniam
- Wyłaź już z tego łóżka
- Za minutkę
- Słoneczko nam tu ładnie świeci, a Ty w łóżku?!
- Już wstaję, wstaję
Przemek pochylił się nad łóżkiem
Objęła go za szyję
Wziął ją na ręce
Pobiegł na plażę...
Uczenie się 17 kwiecień 2012
- Kochana to teraz pytanie dziewiąte:
Trzy rodzaje uczenia się.
- Uczenie się w celu dokonania istotnej zmiany
zrezygnować z dotychczasowego zachowania i zstąpić je nowym
poznawanie rzeczy nowych
nauczyć się nowych sposobów zachowań, albo rozszerzyć istniejące
zapominanie treści wyuczonych wcześniej
można się odzwyczaić od wcześniej wyuczonych zachowań
- Dobrze, tyle wystarczy, teraz dziesiąte:
Cztery teorie uczenia się
- OK 1) Uczenie się przez nawyki
         2) Uczenie się według wzorca
         3) Uczenie się metodą prób i błędów
- Nazwiska badaczy, którzy zgłebili to zagadnienie
- Edward Thorndike
  Clark Hull
  Burrhus Skinner
- OK, czwarta teoria
- 4) Uczenie się poglądowe
- Zalety uczenia się poglądowego
- a) Pogląd można sobie wyrobić tylko na sytuację zrozumiałą. Zrozumiałość i przejrzystość to istotne warunki uczenia się poglądowego. Głównym zadaniem jest stworzenie tych warunków przez prowadzącego)
b)W tej teorii można mocno ograniczyć fazę ćwiczenia , a ćwiczenia automatyzujące należy odrzucić
c) Uczenie się poglądowe można łatwiej przekładać na nowe sytuacje niż wiedzę przyswojoną machinalnie
- Teraz mi to ładnie omów a potem podaj podsumowanie teorii uczenia się
Maniki omawiała teorie uczenia się, kiedy podsumowała Piotr zamknął notatki
- Muszę iść do Apteki, przerwa
- To co? Widzimy się wieczorkiem?
- Przyjdź na osiemnastą
- Będę

Przed śniadaniem 17 kwiecień 2012
- Króleeeewna!
- Ach...
Przemo wziął Maniki na ręce
Wybiegł z Chatki i ganiał po plaży
- Ta pogoda taka zmienna
- Jeszcze troszku i w morzu zamiast prysznica
- Już się doczekać nie mogę - Maniki puściła oko
- Słyszałem, że przerzuciłaś się na herbatkę ostatnio
- Taaa to prawda, odkryłam nowy smak
- Jaki?
- A taka owocowa z granatem
- Wybuchowa
- Smaczna! Nie z takim granatem a z takim granatem jadalnym
Do Chatki Maniki zmierzał Piotr
- Temu się wydaje, że Ty nadal wolisz kawę
- Przemusiu, ale z rana kawę
- To oddam Cię w dobre ręce - Przemek przyspieszył kroku
- Dla Ciebie, przed śniadaniem jest, a kawę po śniadaniu
- Oczywiście, a kto śniadanie przyszykuje?
Przemek spojrzał na Maniki
Maniki szepnęła mu coś do ucha
- A przepraszam, chyba pomyliłem adres - Przemek pobiegł z Maniki do jej Chatki
Po chwili Piotr wszedł do Chatki Maniki
- Dzień dobry
- Dzień dobry, a Pan do kogo? I w jakiej sprawie? - zupełnie poważnie pytał Przemo
- Ja... chciałem... ale Co Ty się wygłupiasz?
- He he he - Przemek poklepał Piotra po ramieniu
- Żałuj, żeś swej miny nie widział!
- Przyszedłeś zrobić śniadanie? - zapytała i usiadła Przemkowi na kolanach
Piotr dłońmi poprawił włosy
- Czy macie jakieś konkretne wymagania?
- Maniki masz konkretne wymagania? - zapytał patrząc w jej oczy
- Oczy... oczywiście
- Co do śniadania wymagania - dodał Piotr
- Co do śniadania wymagania? - zapytał Maniki Przemek
- Tak, konkretne

Notowanie 16 kwiecień 2012
Maniki siedziała w fotelu, czytała ksiażkę
w tle było słychac kolejne notowanie POP Listy
Do Chatki wszdł Tomek
- Cześć widziałaś nominacje?
- Nie, i jak?
- Przegrałaś
W tym momencie z Radia popłynął głos prowadzacego
mówił kogo nominowano do Dzikiej Karty
- Widać mam inny gust muzyczny
Maniki poszłą do kuchni przygotować herbatę
- Przyniosłem Ci tą która Ci wczoraj smakowała
- Dzięki
Maniki włożyła saszetki do kubków
Tomek zaniósł herbatę do salonu
- Mogli dać szansę tej dziewieciolatce! Była niesamowita!
Tomek włączył komputer
- To? - zapytał
Maniki zerknęła na ekran monitora
- To! Rewelacja! Oliwka jest super!


- Poszukaj tego na stronach Radia
- Tu jest
- No tak i wszystko jasne...
Maniki zerknęła za okno
- Deszcz
- Idziesz już? - zapytała
- Chcesz zostać sama?
- Zaraz będzie Darek, On potem marudzi jak...
Wtem drzwi Chatki się otworzyły
- Myślałam, że będziesz samochodem
Darek się uśmiechnął
- Co?
- A bo coś mi się skojarzyło
Darek otrzepywał kurtkę z kropel deszczu
- To ja już idę, pa
- Pa
Tomek wyszedł
Darek powiesił kurtkę na wieszaku w przedpokoju
- Uduszę Cię! - Maniki założyła ręce na jego szyi
- Znowu RMFu słuchasz?
- Bo ja chciałam wiedzieć
Darek właczył płytę
- Co na kolację? Pewnie nie przyszykowałaś, widziałem, byłaś zajęta
Maniki nie powiedziała ani słowa, poszła do kuchni
Darek wziął prysznic
kiedy wszedł do salonu na stole stał półmisek z sałatką i jeden talerzyk
Zajrzał do sypialni
- Nie jesz?
- Nie jestem głodna! - krzyknęła
Darek podszedł do łóżka
- Ciekawa ta ksiażka?
- Dziwna...
Maniki leżała na brzuchu
położyła głowę na poduszce
Darek dotknął jej włosów
- Dotrzymasz mi towarzystwa? Nie musisz jeść jak nie masz ochoty
ale mogłabyś przy mnie usiąść
- Zaraz przyjdę
Darek usiadł na kanapie
Maniki usiadła obok
Oparła się plecami o niego



Plany 16 kwiecień 2012
- O ho ho już wiem co będę robić we wtorek w nocy
- Coooo?
Maniki uśmiechneła się
- Matko jak On tu wygląda?! A to jest taki mega seksowny facet
- Ktooo?
- No jak to kto? Marcin Dorociński - dodała uśmiechając się od ucha do ucha
- A teeen - skwitował Darek
- Tego nie mogę przegapić!
- Taaa
- Ale będzie czad!
- Co tam sznupiesz?
Maniki uśmiechała się
- A to takie wspomnienia...
Darek zerknął na ekran monitora
kliknął link, nie wiedział co powiedzieć

Wieczór z TV 15 kwiecień 2012
- Cześć
- Witaj, masz ochotę na kawę?
- Herbatę owocową
- OK
- Z cukrem proszę
- Dwie łyżeczki?
- Jedną
Maniki rozsiadła się na kanapie
- Włączę TV
- A jest jakiś ciekawy film?
- Chcę oglądać Must be the Music
- A, bo to dziś, faktycznie
Tomek postawił herbatę na stoliku
- O nie! - Maniki chwyciła się rękami za głowę
- Nie podoba Ci się?
- Ale porażka! Dlaczego Ona wybrała taki utwór, dziewczyna ma taki potencjał!
Stać ją na więcej, ciekawe co Darek na to, to jego Ulubienica
- A co miała zaśpiewać: Czerwona jak cegła?
- No coś Ty! To byłoby nie do przyjęcia, ale mogła wybrać inny utwór...
Mam nadzieję, że będą na nią głosować
- Ty na kogo byś oddała głos?
- Dzisiaj na Kasię Moś, Empire i Tax Free
- Ale rozrzut
- No co? Tax Free taką lekką muzę zapodał
- A Empire?
- Ha! To luuubię
- Po przerwie będa wyniki
- Tomku proszę o jeszcze jedną herbatkę
- Taką samą?
- Tak, ta mi bardzo smakowała
- Bo mam jeszcze dziką różę z maliną
- Nie może być ta sama
Tomek przyszykował herbatę
Po przerwach na reklamy zaczął się program
- Skrzydlate ręce
- Z Radia to znam
- Podoba Ci się?
- Zespół? Nie
- A piosenka?
- Nieee, nie czuję tego kompletnie, to nie dla mnie
- Tax Free na drugim
- Oby była Kasia
- Jest
- Jest! Fajnie! - Maniki ucałowała Tomka
- Jutro będą propozycje do Dzikiej Karty na stronach RMFu
- Nie mam wątpliwości co do tego kogo wytypują
- Tak? Kogo?
- Ustronsky, Empire i Tomasz Madzia, zdziwię się jak będzie inaczej
- Chcesz się założyć?
- Nie
- Jak będzie inny typ to zaprosisz mnie na obiad
Maniki spojrzała na Tomka
- A jak wygram?
- Ja Cię zaproszę na obiad
- Ha ha ha nic z tego!
Maniki wstała
- Odprowadzisz mnie?
- Już idziesz?
- Darek powinien zaraz wrócić, powiem mu kto przeszedł dalej
Wyszli z Chatki Tomka
Plaża była pusta, padał deszcz
Tomek rozpostarł parasol nad ich głowami
- Nie lubię tego czegoś
- Oj tam, oj tam...
Maniki chwyciła Tomka pod rękę
Darka jeszcze nie było w Chatce
Tomek napalił w kominku...
Faworyt 15 kwiecień 2012
Piotrek krzątał się w kuchni
- Masz już faworyta? - zapytał Piotr
Maniki opierała się o szafkę, dłońmi przytrzymywała wydrukowane kartki
- Ale w czym?
- Chodzi mi o X - Piotr usmiechnął się
Maniki odwzajemniła uśmiech
- Mam, mam Faworyta, ale teraz to trudno powiedzieć, kto przejdzie dalej
- Wszyscy fajni?
- Każdy ma w sobie coś
- Pomożesz mi? - Piotr podał jej talerze
- Jasne
Po obiedzie Maniki zebrała naczynia by pozmywać
- Zostaw, jesteś moim gościem
- Mówiłeś, że kto gotuje ten potem...
- Zostawmy to
Piotr usiadł w salonie i czekał aż uparta Maniki wróci do salonu
- Zawsze jesteś taka uparta?
- Zawsze
- Pokaż, powiedz kto Ci się podoba najbardziej
- To jest grupa Kuby, moim zdaniem namocniejsza i w dalszej części widziałabym wszystkich
z jego grupy Joannę, Marcina i tego Wariata Pawła



- Wariata też?
- Musi się pojawić jakiś Wariat wśród artystów, wówczas jest powiedzmy yyy ciekawie
a Paweł jest szalony, widziałeś jak zareagował jak mu Kuba w końcu powiedział, że przechodzi dalej?
- Powalił go!
- Właśnie! Spontaniczny jest
- I to ci się w nim podoba?
- W poprzedniej edycji Michał był takim Wariatem, teraz będzie Paweł, On fajnie śpiewa,
daleko zajdzie
- A od Czesława?
- Nie przepadam za Zespołami, jednak Soul City to prawdziwy Zespół, tamte powstały by dać szansę uczestnikom, nie podobał mi się ten kabaret De Facto, już wolę te kobitki The Chance,
ale liczę na to, że odpadną, wolałabym by został Dawid Podsiadło z grupy Tatiany, naprawdę
chłopak ma talent
- Kupiłabyś jego płytę?
- Tak, myślę, że tak
- Kto jeszcze? - Piotr zerknął na zdjęcie


- Wiadomo Kuleczka
- Bajka
- Kuba nazwał ją Kuleczką, też fajnie śpiewa, ale Ewelina również
- Zatem?
- Moim zdaniem fajnie będzie jak zostanie cała grupa Kuby i Dawid
- I?
- Póki co trzymam się tej czwórki, im będę kibicować
- OK
- A Tobie?
- Ha ha wolę dziewczyny
- Zapewne Joanna, zgadłam?
Piotr objął Maniki
- Ach wy kobiety...

Kitesurfing 13 kwiecień 2012
Kiedy byli na miejscu Słońce ładnie opromieniało okolicę
- To jest właśnie Kitesurfing

- Ale to fajne!
- Chciałabyś spróbować?
- Jasne, choćby zaraz!
- No to chodźmy! - Piotr chwycił ją za rękę
- Nieeee ja żartowałam! Coś Ty boję się!
- Nie bój się
- Utopię się!
- Nie będziemy odpływać, najpierw musisz nauczyć się utrzymać latawiec i lekko unosić
- Lekko... Pioootrek!
- Nie bój się, zobaczyś jakie to niesamowite uczucie
- Na Mazurach też można trenować
- yhm
Patrzyli na morze

Na plaży 13 kwiecień 2012
Kiedy po obiedzie Maniki z Piotrem szli w stronę jej Chatki spotkali Bogdana
- Bogdan no wreszcie!
- Dzień dobry
- Dzień dobry, wreszcie się doczekałam
- Nie wiem o czym mówisz
- No to się domyśl, miłego dniaaa! - zawołała i pobiegła
- O co jej chodziło? - zapytał Bogdan
Piotr wzruszył ramionami
- Kto ją tam wie... - odpowiedział i pobiegł za Maniki
Maniki spakowała parę rzeczy do plecaka
- OK, jestem gotowa
- Dobra, to weźmiemy samochód od Pawła?
- Pociągieeem
- Też dobry pomysł


Morze 13 kwiecień 2012
Maniki siedziała na pieńku
Za jej plecami pojawił się Piotr
właśnie miał podejść gdy usłuszał jak głośno powiedziała:
- Kocham Cię
Maniki patrzyła na morze
Piotr odczekał chwilę, nie mówiła nic więcej
Usiadł obok niej
- Z kim rozmawiałaś?
- Głośno myślałam, co słyszałeś?
- Słyszałem... to co przed chwilą powiedziałaś
- Acha
- O kim myślałaś? - dopytywał
Maniki uśmiechnęła się, wstała
- Mam ochotę na pyszną kawę
- U mnie - powiedział Piotrek
Piotr i Maniki udali się do jego Chatki
- Mów co u Ciebie - zagadneła Maniki
Piotr opowiadał... przysłuchiwała się jego słowom
uwielbiała słuchać jego głosu, patrzeć jak gestykuluje...
Real 13 kwiecień 2012
Dziś trzynastego piątek
:)
z założenia mój szczęśliwy dzień
szczęśliwy, bo zdarza się tak rzadko
szczęsliwy, bo inni sądzą, że feralny
a ja jestem przekorna
szczęśliwy bo lubię trzynastkę od zawsze!

Rano jak wstałam zeszłam do salonu
powitałam Mamusię serdecznym dzień dobry
zachęciałam Mamusię by wstała
leżała jeszcze
przyszykowałam śniadanie i ponownie zachęcałam Mamusię by wstała
Mamusia powiedziała:
- Tadek tam - wskazała na kuchnię
- Tadek jest w niebie - powiedziałam i usiadłam obok Mamusi
Zapytałam:
- Śnił Ci się Tadek? Mi się śnił dwa dni temu
- Tadek powiedział, że będę chodziła - odpowiedziała Moja Mama
Pogłaskałam czule Mamusię

Potem jak się zastanawiałam nad naszą rozmową wzruszyłam się
A może to co powiedziała Mama, że Tadek powiedział, że będzie chodziła
to głos z zświatów? Może tak jest, że jak ktoś bliski umiera, to patrzy na nas z góry
czuwa nad nami, przecież niejednokrotnie mówimy iż zyskujemy
duchowego opiekuna w niebie - jak ktoś bliski umiera...
Może Tata widział jak wczoraj się bardzo martwiłam o Mamusię
wczoraj wieczorem nie potrafiłam złapać z Mamusią kontaktu
kiedy posiłam by usiadła Mamusia nie rozumiała czego od niej oczekuję,
a potem jak chciałam ją zaprowadzić do salonu to kierowała się w stronę spiżarni
i ręką chwytała za klamkę... Nie potrafiła iść, ciągnęłam ją za ręce, podtrzymywałam
i potem doprowadziłam do salonu...

Miłego dnia

                                                                                       Maniki

Niebo nocą 12 kwiecień 2012
Maniki wpatrywała się  w gwiazdy
Dłonie opierała o balustradę tarasu
- Napij się - Astronom podał jej kubek z gorącą herbatą
Maniki wziąła kubek
- Ciekawe ile lat ja będę żyła...
Maniki znów zadarła głowę w górę by spojrzeć na gwiazdy
- Mój Brat miał zaledwie 36 lat, Tata 68... - ciągnęła dalej
- Nikt tego nie wie... nie wiadomo kiedy przyjdzie nam odejść
Michał ustawił lunetę
Dłonią dotknął ramienia Maniki wskazując by przez nią spojrzała
- Wydaje się być na wyciągnięcie ręki - powiedziała patrząc na gwiazdę
Łzy 11 kwiecień 2012
Maniki przysiadła na kanpie
- Coś się stało? - zapytał Michael
Z oczu Maniki spływały łzy
- Odeszła... właśnie się do wiedziałam...
Michał przytulił ją
- Chciałam do niej pojechać... nie zdążyłam...
przykro mi... Titka powiedziała, że teraz taka pustka...
Maniki otarła łzy
ale kolejne napływały do oczu...
- Była taką pogodną kobietą, serdeczną, radosną...

Real 11 kwiecień 2012
Czas by odejść...
Właśnie się dowiedzialam, że odeszła babcia
Poznałam tą kobietę...
chciałam poprosić Titkę o spotkanie
myślałam sporo o niej
chciałam tam pojechać, potrzymać ją za rękę...
być przy niej
nie zdążyłam...
Z moich oczy spływają łzy...
Przykro jest gdy ktoś umiera...
Przeżyła wiele wspaniałych lat
w tym roku miałaby 91 urodziny...
była pogodna, uśmiechnięta
rozmowna, serdeczna
zapamiętam ją taką

                                               [*]

                                                 Maniki
Mała Ameryka 10 kwiecień 2012
- Darek mam do Ciebie romans
- Taa?
- Zabierzesz mnie do Małej Ameryki
- A do czego Ci Mała Ameryka?
- Chciałam zrobić zakupy
- Ty na zakupy? Co chesz kupować?
- Chciałabym kupić jakiś ciuch
- A i chcesz się oprzeć na wprawnym męskim oku?
- Nie tym razem, raczej będę polegała na własnej intuicji, kupię to co mi się spodoba
- Nie poznaję Cię Siostra
- Za pięć minut?
- Dziesięć

Darek zabrał Maniki do Małej Ameryki
- Do tego sklepu
- Tu?
- yhm
Weszli do sklepu z ubraniami dla dzieci
- Zobacz jakie śliczne! Jakie ładne, jakie maleńkie te ciuszki
- Wiesz Siostra, to może Ty sobie pooglądaj, zaczekam w sklepie obok
- OK
Maniki oglądała ubranka, przyglądała im się
zdecydowała się dokonać zakupu

Darek czekał na ławeczce w pobliżu sklepu
- Kupiłaś?
- Tak, chesz zobaczyć?
- Pokaż
Maniki wyjęła maleńkie ubranka z torby
- Ale małe
- No, takie maleńkie, zapomina się, że jak dziecko się rodzi to jest aż takie maleńkie
- Ładne, to dla chłopca?
- Tak to będzie chłopiec

Maniki z Darkiem wracali do Przystani
Całą drogę Maniki promieniała z radości
Darek patrzył na nią ukradkiem, ale nic nie mówił

Kiedy byli w Chatce przyszedł Piotrek
- Hey
- Cześć, właśnie wróciliśmy z zakupów, Maniki poszła się odświeżyć, wejdź
- Co kupowaliście?
- Maniki kupowała maleńkie ubranka dla dziecka, powiedziała, że to będzie chłopiec
Maniki wyszła z łazienki
- Cześć Piotruś, zaraz do Was przyjdę, tylko się przebiorę
Maniki zniknęła za drzwiami sypialni
- Wygląda na szczęśliwą
- Tak, też to zauważyłem
- Ona...? - Piotr dłonią pokazał w powietrzu powiększony brzuch
- Zapytaj ją, Tobie pewnie powie
- Zapytam, ale się zwiń
- Maniki wrócę za godzinkę! - zawołał Darek
- O dziewiętnastej?
- Tak mniej więcej
- Dobra

Maniki weszła do salonu
- Chcesz kawy? - zapytał Piotr
- Chętnie
Maniki usiadła na kanapie, Piotr usiadł przy niej
- Darek mówił, że kupowałaś maleńkie ubranka
- Tak, wiesz jakie te maleńkie ciuszki są śliczne?!
- Ty... będziesz miała dziecko?
Maniki spoważniała
- Niestety nie
- Niestety?
- Niestety nie mam partnera
- A toooo...
- To będzie chłopiec, urodzi się pod koniec miesiąca
cudowny prezent na moje imieniny
- Kupowałaś te ubranka bo...
- To dla syna Doroty i mego chrześniaka Pawła
Piotr odetchnął z ulgą
- Miałeś zrobić kawy - Maniki klepnęła Piotra w kolano
- Zaraz przyszykuję
- Wiesz Piotruś dopiero teraz jestem w stanie zrozumieć Moją Mamę
jak moje dzieci były małe Mamusia kupowała dla nich ubranka
ja się nawet złościłam, że Mamusia wciaż coś kupuje
a teraz rozumiem, to sprawiało jej pewnie tak wielką frajdę
jak mi, to było niesamowite jak ja brałam do rąk te maleńkie
koszuleczki, spodeneczki...
Piotr potakiwał głową
Już właściwie nie słuchał co mówiła
Obserwował tylko jak podekscytowana opowiada o popołudniowych zakupach...

W ogrodzie 09 kwiecień 2012
Przy stole w ogrodzie Maniki siedziało parę osób
Basia, Hania, Michał, Bogdan, Michał, Darek, Piotr, oraz Maniki
Do ogrodu wszedł Tomek, przywitał się
- Siadaj Tomku, czego się napijesz?
- Poproszę wody
- Gazowna? Niegazowana?
- Gazowana
Maniki nalała wody do szklanki i odstawiła butelkę na stolik
- Maniki w połowie pełna, czy do połowy pusta? - spytał Tomek
- W połowie pełna
Tomek wylał zawartość szklanki na koszulkę Maniki
- Już nie - powiedział
Maniki wzięła butelkę do ręki
- Przepraszam Was za to - powiedziała
- Tomku w połowie pełna czy do połowy pusta?
- Do połowy pusta
Maniki odkręciła korek i polała Tomka wodą
Tomek wyrwał jej z ręki butelkę i oblał ją resztą wody
- Co za dzień?! - zawołała Maniki i pobiegła do Chatki zmienić ubranie
Ciepły wiatr wiał delikatnie
Maniki przebrała się
Tomek był w jej Chatce i wycierał ręcznikiem koszulkę
- Pożyczę Ci jakiś ciuch, suchy - powiedziała
- Nie ma takiej potrzeby i tak za chwilę znów będzie mokry
Maniki pokręciła przecząco głową
- Myślisz, że Hania i Basia pogniewają się jak nikt ich nie zmoczy?
- Ależ skąd! Nie każdemu pasują wodne żarty
Maniki usiadła na ławeczce w ogrodzie
Po chwili Tomek wybiegł z Chatki i butelką wody zmoczył Hanię i Basię
- Śmingus dyngus! - wołał
Maniki spojrzała na Bogdana
- To nie był mój pomysł! To jego! - powiedziała chcąc się wytłumaczyć
Bogdan sięgnął po butelkę z wodą i oblał Maniki
- To nie był mój pomysł! To tradycja! - zawołał Bogdan
- Ha ha ha
Lany poniedziałek 09 kwiecień 2012
Maniki przebudziła się
Słoneczko zaglądało do okna
- Dzień dobry śpiąca
- Czeeeść
- A Ty wiesz co dziś za dzień Królewna?
- Poniedziałek
- Lany
- Tia
Przemek pokropił ją wodą
- Jaka kulturka
- Podobało się?
- Może być
- To dobrze
Przemek wziął ją na ręce
- A tam ciepło za oknami dziś
- Nieee, tylko tak się wydaje
- Myślę, że możemy to sprawdzić
Przemek nogą otworzył drzwi i wyniósł ją na plażę
- Widzisz cieplutko
- yhm, miałeś rację
- Nie jest Ci zimno?
- Nie
- Na pewno?
- Na pewno
- To bardzo dobrze! Trochę wody dla ochłody!
- Ale Przemo!
Przemek biegł plażą w stronę morza
- Przemku nieeee!
Przemek zawrócił i biegł w stronę Chatki
- Żartowałem
- ufff
Kiedy wbiegł do Chatki skierował się wprost do łazienki
Darek stał w łazience
- Trochę wody jeszcze nikomu nie zaszkodziło
Przemek włożył Maniki wprost do wanny
Maniki zaczęła chlapać wodą Przemka i Darka
Śmiali się
Kiedy Maniki się osuszyła i założyła suche ubranie Darek zaprosił ją na śniadanie
- Mogliście mi tego zaoszczędzić
- Przecież lubisz wodę
- Dziś chłodno jednak
Do Chatki zajrzał Piotr
- Dzień dobry
- Dobry
- Śmigus dyngus! - zawołał i skropił Maniki wodą
Usiedli przy stole
- Kiedyś jak było upalnie w ten dzień można było zaszaleć
- Ja mam tu sprzęt - powiedział Darek wskazując na plastikowe dziecięce zabawki
- To dobre dla dzieci - powiedział Piotr
Maniki się uśmiechnęła
- Pozwolisz? - zapytał Piotr
- Ale co? O co chodzi?
- Tak sobie pomyślałem, że mógłbym Cię wziąć na ręce
- Nie, dziękuję, już...
- Już się obudziła - dodał Darek
- Cóż... - powiedział smutno Piotr
Maniki z Piotrem wyszli przed Chatkę
wtem Piotr niepodziewanie wziął ją na ręce i wbiegł wprost do morza
- Nieeeee! Za zimna! Nieeee! Piotrek nieeee!
Piotr był w wodzie, fale moczyły ich ubrania
- To niepoważne! - krzyczała
- Dziecinne - dodał
- Wystarczy!
- Zimno? - zapytał
Maniki oswobodziła się z jego rąk, biegła w stronę Chatki

Plażą zbliżali się goście
- Może lepiej zawracajmy - powiedziała Hania
- Ależ nie ma się czego obawiać, nie jesteście mieszkankami, Was tak nie potraktują
- Przecież mogła się utopić! - wołała Basia widząc wybiegającą z morza Maniki
- Jej nic nie będzie, kocha morze - powiedział spokojnie Bogdan
Piotr zawołał do gości:
- Dzień dobry!
- Dzień dobry - chórem odpowiedzieli

Piotr wbiegł do Chatki tuż za Maniki
- Matko! Nie utopiłeś jej! A szkoda! - powiedział Darek puszczając oko
Maniki spojrzała na Piotra
- Teraz to mi zimno
- Wiesz jaka jest na to rada? - zapytał Piotr
- Wiadomo, osuszyć się
- Nie... ciepła woda
Darek pokręcił przecząco głową
Piotr i Maniki stali w łazience
Piotr odkręcił ciepłą wodę, prysznic skierował na Maniki
Maniki przymknęła ręką strumień wody i wodę skierowała na Piotra
Piotr przekręcił pokrętło i woda zamiast z prysznica leciała wprost z kranu
Brał wodę w dłonie i chlapał Maniki
Kiedy się roześmiała i On się uśmiechnął
- Bo już myślałem, że przesadziłem i się pogniewasz
Maniki przekręciła pokrętło i woda znów lała się z prysznica
Maniki prysznic skierowała na włosy Piotra
Dłonią odgarnął włosy zakrywające oczy
- Wystaaarczy
- Teraz suche ręczniki
- Nie ma tu ręcznika
- Dareeeeek podaj ze dwa ręczniki, bardzo proszę - zawołała
Nie było słychać odpowiedzi
- Dareeek! - znów zawołała
- Może nie słyszy
- Jak znam życie pewnie znów się obraził
Maniki uchyliła drzwi
- Ja taki obrażalski jestem? Taaak? - Darek chlusnął na Maniki wiadrem wody
- Zimna! Oszalałeś?!
- Jest na to rada - Piotr znów odkręcił ciepłą wodę i dłonią wskazał miejsce pod prysznicem
Darek w końcu podał suche ręczniki


W Wielkiej Sali 08 kwiecień 2012
Na podium wszedł Bogdan
trzymał w ręce mikrofon
Szepty ucichły

Dzisiajszego ranka obudził nas dźwięk dzwonów
Wezwał nas by pójść do kościoła
Tam usłyszeliśmy radosną nowinę:
Zmartwychwstał Pan!
W Wielką Sobotę święciliśmy pokarmy
za parę minut będziemy dzielić się święconym jajkiem
każdy z nas będzie składał życzenia drugiemu człowiekowi
niechaj te życznia płyną prosto z serca

Bogdan się pokłonił

Maniki weszła na podium

Witam serdecznie Mieszkańców Mojej Małej Przystani z napisem Maniki,
mieszkańców Małej Ameryki, a także przybyłych gości
Zwykle przed uroczystościami w Wielkiej Sali zwracam się do kogoś
z prośbą o Przemówienie
Patrząc na człowieka, obserwując jakimi ludźmi się otacza
możemy sobie w głowach namalować obraz tej postaci
W tym roku poprosiłam o przygotowanie Przemówienia
mojego serdecznego Przyjaciela Michała

Michał zapraszam

Maniki podała Michałowi mikrofon

Witam serdecznie wszystkich zgromadzonych
Alleluja! Żyw już jest śmierci Zwyciężyciel. Dziś z grobu swego powstaje Chrystus, nas grzesznych wybawiciel. Wieczny nam żywot nastaje. Krótki tekst z pieśni wielkanocnej,
a jakże bogaty w najważniejsze dla naszej chrześcijańskiej wiary treści! Każde słowo
i wyrażenie niesie w sobie wielką tajemnicę Zmartwychwstania, w którym odnajdujemy sens Paschy Jezusa Chrystusa. Warto zatem zatrzymać się nad tym tekstem i rozważyć dobrze to, co śpiewamy i wyśpiewujemy za pomocą tejże pieśni.
Alleluja! Po hebrajsku znaczy „wychwalajcie Jahwe”. Zawołanie to pojawia się
w Księdze Psalmów oraz Apokalipsie św. Jana. Wychwalanie Boga to piękny przywilej człowieka – istoty rozumnej obdarzonej wolną wolą, który może dać swemu Stwórcy wolną odpowiedź miłości. Może powiedzieć Mu miłosne „tak” bez przymusu, bez wewnętrznej
i zewnętrznej presji, acz z całą odpowiedzialnością kryjącą się za tym „tak”. Szczere wychwalanie Boga to wyraz miłości do Niego, zachwyt nad tym, co uczynił i nadal czyni dla człowieka. Największym dziełem Bożym jest odkupienie – nowe stworzenie, wysłużone nam przez Chrystusa na krzyżu. W Nim człowiek zraniony przez grzech otrzymuje usprawiedliwienie, które otwiera mu drogę do zbawienia. Cóż za słowa ma zatem wypowiedzieć człowiek, który pragnie wyrazić Bogu wdzięczność, adorację, zachwyt nad bezmiarem dobra, które otrzymał z Jego ręki? Alleluja! Alleluja! Alleluja!
Żyw już jest śmierci Zwyciężyciel. Radość poranka wielkanocnego, w którym ukazuje się Chrystusowe zwycięstwo życia nad śmiercią. Śmierć zawsze przeraża człowieka i nie jest to nic dziwnego zważywszy na fakt, że jest on stworzony do życia wiecznego i coś mu przeciwnego napawa go trwogą. Każdy, kto doświadczył śmierci kogoś bliskiego, ma w tej smutnej rzeczywistości jednak pewną szansę doświadczenia wielkości zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Wymaga to oczywiście wiary, która choć nie jest sprzeczna z żalem wywołanym odejściem bliskiej nam osoby, to jednak nie dopuszcza rozpaczy, która jest brakiem nadziei. W mroku śmierci tym bardziej jaśnieje zmartwychwstanie. Chrystus pokonał śmierć w swoim ciele i nas, odrodzonych w chrzcie świętym do nowego życia, zaprasza do poznania wielkości i wspaniałości tego dzieła. Poznanie Chrystusa to klucz do życia wiecznego, gdzie nie będzie już śmierci i cierpienia.
Dziś z grobu swego powstaje Chrystus, nas grzesznych wybawiciel. Widzieć
w Chrystusie Wybawiciela może jedynie ten, kto jest świadomy swego grzechu. Nie można zrozumieć dzieła Syna Bożego bez uznania, że człowiek potrzebuje wybawienia z niewoli,
w jaką wpędziło go nieposłuszeństwo względem Boga, czyli grzech właśnie. Będąc potomkami Adama, każdy z nas nosi w sobie tajemnicę nieprawości, tak wyraźnie ukazującą się w każdym momencie naszego życia. Zło grzechu jest wielkie, a im bardziej człowiek ma czyste serce, tym wyraźniej widzi okropieństwo grzechu. Dlatego Chrystus – Prawdziwy Bóg i Prawdziwy Człowiek, najbardziej odczuł ciężar, okropieństwo, złość i nieprawość każdego grzechu każdego człowieka. Dlatego Jego męka była tak okrutna, a cierpienia cielesne były tylko nikłą namiastką cierpień duchowych. Oto cena naszego wybawienia! On, Jezus Chrystus, jest Wybawicielem nas grzesznych, którzy zasłużyliśmy na śmierć. On umarł za nas, by śmierć już nad nami nie panowała. To największy dowód na to, że Bóg jest miłością
i nie chce śmierci grzesznika.
Wieczny nam żywot nastaje. Chrystus otworzył nam bramy niebios, zamknięte przez wieki z powodu grzechu pierwszych rodziców. Co to znaczy żyć wiecznie? W pierwszym odruchu mogłoby się wydawać, że oznacza to trwać w nieskończonym czasie. Na szczęście tak nie jest. Nie wdając się w filozoficzne i fizyczne rozważania nad naturą czasu możemy powiedzieć, że upływający czas jest pozbawiony jakiejś pełni, do której wszyscy zmierzamy. Każdy z nas chce, by to, co dobre, piękne, przyjemne, trwało ciągle i nic nie traciło na swej intensywności. Czas nieubłaganie wyznacza początki i końce, rozwój i zastój, narastanie
i zanikanie. W wieczności nie ma czasu. Trudno nam, istotom ograniczonym przez czas
i przestrzeń, zrozumieć naturę wieczności. Ona jest pełnią życia, życiem całym, danym naraz, bez żadnego oczekiwania na coś więcej, na coś lepszego, choć mieszkańców nieba będzie charakteryzował tajemniczy rozwój. Doskonałe umiłowanie Boga – istota życia wiecznego, nigdy nie będzie stagnacją, trwaniem w miejscu. Boga nikt nigdy nie ogarnie i, jeśli można się tak wyrazić, cała wieczność nie starczy na to nawet aniołom. Bóg jest zawsze ten sam,
a wieczność to niekończące się (choć to wyrażenie z zakresu czasu i nie pasujące do wieczności) poznawanie i kontemplacja Trójcy Świętej. Życie wieczne wysłużył nam Chrystus – Syn Boży, który dla nas stał się Człowiekiem. Blask pustego grobu to przedsmak blasku wieczności, gdzie nie będzie śmierci, cierpienia, braków, niedociągnięć, niezałatwionych spraw, nierozwiązanych problemów. Tam, we wspólnocie świętych, Bóg będzie wszystkim we wszystkich, a człowiek wreszcie zrozumie co to znaczy być człowiekiem.
Warto wiedzieć, jakie tajemnice kryją się w słowach pieśni wielkanocnych. To wielkie dzieła naszego odkupienia, w którym Ojciec czyni nas swymi przybranymi dziećmi. Woła każdego z nas po imieniu i zaprasza na ucztę miłości w niebie. Tylko od nas zależy, czy odpowiemy „tak” na to zaproszenie.


Bardzo serdecznie dziękuję Michale
Zapraszam teraz do dzielenia się święconym jajkiem i składania życzeń

Przemówienie Maniki 08 kwiecień 2012
Dziękuję Bogu za to, że tak umiłował świat, że syna swego posłał by odkupił moje winy.
Wielkanoc... Spotykaliśmy się w Wielkim Tygodniu w kościele na nabożeństwach
Wielu z nas postawiło sobie postanowienia, których starali się przestrzegać w ciągu 40 dni
I ja sobie postawiłam postanowienie, ale nie udało mi się go w pełni wykonać
Nie udało mi się nie myśleć na jakiś temat. Zdawać by się mogło, że przecież człowiek kieruje swymi myślami i łatwo mu sprawować nad nimi kontrolę. W ostatnim czasie przekonałam się o tym, że ludzie w różnoraki sposób odbierają moje czyny i moje słowa jakie piszę na swoim internetowym blogu wywołują obrzydzenie. Jeden internauta – anonimowa osoba odważyła się mi o tym powiedzieć. Ile osób myślało podobnie, a nie zabrało głosu? Tego się nie dowiem.
Wiele osób w odmienny sposób odbierało słowa, moje słowa i nie zgadzało się z opinią internauty na mój temat. Te głosy mogłam usłyszeć. Usłyszałam je od bliskich, od bliskich znajomych.
Za moje czyny i słowa a także myśli odpowiem przed Bogiem.
I zdaję sobie z tego sprawę. Zawierzyłam Bogu i pokładam zaufanie w Bogu. Bóg jest miłością.
Jeśli ktoś z Was nie wierzy w Boga nie będę go z Przystani wypędzać, będę liczyła na to, że spoglądając na nas, na mieszkańców Mojej Małej Przystani z napisem Maniki, a także na mnie
pomyśli, że Bóg jest dla wielu z nas, dla mnie jest drogowskazem. Jaką miłością Bóg Ojciec obdarzył swego syna? Pomógł mu wypełnić wolę Bożą...
Każdy z nas postępuję w określony sposób, każdy z nas jest obdarowany Wolną Wolą, która sprawia iż możemy postępować tak jak chcemy. To co złego uczyniliśmy bliźniemu swemu
uczyniliśmy samemu Bogu. Bóg nam wybacza, daje nam możliwość rehabilitacji, rozpoczęcia swej ścieżki od nowa za kolejnym zakrętem. Ile to już było zakrętów? Ile zakrętów było w Twoim życiu? Czy za kolejnym zakrętem była prosta droga? Czy musiałeś pokonywać schody? Czy droga była łagodna? A może zbiegałeś w dół rozpędzony? I co potem się stało? Zatrzymałeś się.
Ja czasami zatrzymuję się i weryfikuję swoje postępowanie, nie poprawiam błędów, nie zmazuję ich gumką myszką lecz szukam innej drogi. Niestety w swych wyborach zaślepiona swymi planami ranię ludzi. Nie jestem bez winy, zadaję ból najbliższym, zadaję cierpienie tym na których zależy mi najbardziej, tym których nigdy nie chciałabym w żaden sposób skrzywdzić. Ale tak się zdarza.
Przykro mi, że Ciebie zraniłam. Przepraszam i proszę o wybaczenie tych, których dotknęły moje słowa bądź czyny i sprawiły iż zraniłam. Cóż mogę powiedzieć na swoją obronę?
Popełniam błędy, jestem tylko człowiekiem...
Czas się wyciszyć... 06 kwiecień 2012
Maniki wraz z Mamusią była na plaży
Patrzyła na otaczający pejzaż...
Szum morza sprawił iż się wyciszyła...
Mamusia była spokojniejsza...

Poranek 06 kwiecień 2012
Do Chatki Maniki wszedł Przemek
- Dzień dobry Królewna!
- Dobry, dobry
- Widzę, że tu pełna Chata i masz gości
Mama Maniki stała w na środku salonu
- To Moja Mamusia
- Mamusiu to jest Przemek On budzi mnie co rano
- Słoneczko – powiedziała Mama Maniki
- Nie wiem czy mogę Cię wziąć na ręce
- Jasne! A spróbowałbyś nie!
Przemek wziął Maniki na ręce
W kuchni Darek szykował śniadanie
- Napije się Pani kawy do śniadania? - zapytał Piotrek
Mama Maniki nie odpowiedziała
- Piotrusiu dla Mojej Mamusi kawa z cukrem i mlekiem
- OK
Przemek postawił Maniki na dywanie
- To ja się zwijam, widzimy się, do widzenia Pani
- yhm... widzimy się
- Fajna ta Twoja Mamusia
- Fajna, fajna – Maniki uśmiechnęła się
Po śniadaniu kiedy w Chatce został tylko Darek i Maniki z Mamusią
Maniki wzięła Mamusię do kąpieli
Darek z przerażeniem patrzył na drzwi łazienki
Mama Maniki krzyczała, protestowała przy zdejmowaniu ubrania, podczas mycia
i podczas ubierania
Po godzinie drzwi łazienki się otworzyły
Maniki wyprowadziła Mamusię z łazienki i posadziła ją na fotelu
- Zawsze tak krzyczy?
- Niestety tak
- Jak Ty to wytrzymujesz?
- To Moja Mamusia Darku
Wielki Czwartek 05 kwiecień 2012
Maniki poszła do Chatki Michaela
- Dzień dobry
- Dzień dobry, Michael pojechał do pracy?
- Tak, po śniadaniu
- Gdzie spałeś?
- Michał udostępnił mi swoją sypialnię, powiedział, że rano będzie jechał do pracy
ale ja i tak wstałem wcześnie, zjedliśmy wspólnie śniadanie
- Chciałam kogoś Ci przedstawić
- Zaraz będę gotowy, możemy pójść
Maniki zabrała Michała do Komnaty Spełnionych Marzeń, tłumaczyła mu po drodze działanie Komnaty
Stanęli przed pierwszymi drzwiami
Maniki chwyciła Michała za rękę
Po chwili drzwi się otworzyły
Weszli do niewielkiego pomieszczenia i stanęli przed kolejnymi drzwiami
Drzwi się rozsunęły
Kiedy przekroczyli próg znaleźli się w domku jednorodzinnym
 - Mamusiu to jest Michał
- Dzień dobry – powiedział Michał
- Michał to jest Moja Mamusia
- Dzień dobry – odpowiedziała Mama Maniki
- Mamusiu to jest Michał, mój Przyjaciel
- Michał – powtórzyła Mama Maniki
- Chciałam zabrać Mamusię do Przystani na Święta, jeszcze tam nie była,
pomożesz mi zabrać parę rzeczy i pieluchomajtki?
- Dobrze
Maniki spakowała do torby trochę ubrań
Michał wziął do ręki torbę i paczkę pieluchomajtek
Po chwili znaleźli się w Przystani
- Mamusiu jesteśmy nad morzem, to jest Moja Mała Przystań, zobacz morze
- Morze
Maniki złożyła podnóżki w wózku inwalidzkim
- Wstań, podejdziemy bliżej morza
Maniki chwyciła Mamusię za ręce
Mama Maniki wstała
- Chodź, idziemy – powtarzała Maniki
- Źle się idzie po tym piasku – powiedział Michał
Tak, wiem, ale chcę by Mamusia podeszła bliżej wody
Maniki podniosła z piasku muszelkę
- Zobacz Mamusiu muszelka – Maniki podała Mamusi muszelkę
Mama Maniki zgniotła muszelkę
- Uważaj, muszelki są delikatne, poszukam innej
Michał podał Mamie Maniki kolejną muszelkę
- Muszelka Mamusiu, nie zgniataj, tylko trzymaj w ręce, nie zgniataj
- Michał mógłbyś podjechać tu wózkiem? Posadzę Mamusię
Kiedy Mama Maniki siedziała i patrzyła na morze Maniki podeszła do wody
Michał także podszedł do morza
- A teraz w Twojej Chatce jest Darek, zabierzesz tam Mamę?
- Tak, właśnie się zastanawiałam jak to będzie, ale pewnie Darek ucieknie
wymyśli jakiś pretekst i pójdzie spać gdzieś indziej
- Może zostanie?
- Powiem mu, że chciałabym by został, ale sądzę, że to nie na jego nerwy
Maniki z Michałem zabrali Mamusię Maniki do jej Chatki
- Michał chcesz iść na obiad z Bogdanem, Michałem, Basią i Hanią? Ja zostanę, ale Ty możesz się z nimi spotkać, potem wieczorem pójdziecie do kościoła
- Pójdę do kościoła, a teraz tu będę z Tobą i Twoją Mamusią
Maniki wyjęła telefon napisała smsa:
- Drogi Bogdanie, przepraszam, ale dziś się nie spotkam z Wami, Michał dołączy do Was w kościele. Pozdrów od nas wszystkich. Życzę miłego popołudnia :)

Bogdan odebrał wiadomość
- To od Maniki, napisała, że z Michałem nie pojawią się tu teraz, a Michał dołączy do nas wieczorem, Maniki z nami się dziś nie spotka, życzą nam miłego popołudnia.
To może pójdziemy na obiad do Małej Ameryki?
- Bogdan to daleko
- Zadzwonię po taksówkę
- Powiedziała dlaczego do nas nie dołączy?
- Nie, nie tłumaczyła dlaczego
- Może źle się czuje, wczoraj wspomniała, że boli ją serce
napiszę jej, że będziemy w Małej Ameryce
Basia napisała smsa:
- Maniki będziemy na obiedzie w Małej Ameryce, jak lepiej się poczujesz miło będzie się spotkać

Maniki odebrała wiadomość
Uśmiechnęła się odpisała:
- Kochana Basiu nie chodzi o mnie, w Przystani jestem z Mamusią, dlatego dziś się nie spotkamy, Michał do Was dołączy jak będziecie w kościele. Do jutra! Całusy!

Basia odczytała wiadomość
- Napisała, że jest z Mamusią w Przystani, Bogdan wiedziałeś o tym?
- Nie, nie wiedziałem
- Powiedziała, że spotkamy się jutro




W Przystani 04 kwiecień 2012
Michael odprowadzał Maniki do jej Chatki
- Michał jak ja teraz wyglądam?
- Mam odpowiedzieć?
- Nie musisz, wyglądam koszmarnie! A ja muszę odebrać Gości, bo dziś przypływają
- Ogarniesz się, będzie dobrze
Maniki weszła do swej Chatki
po kąpieli założyła kremową bluzkę i czarny sweter, do tego jeansy
Usiadła w fotelu
Pochyliła głowę, dłóńmi dotykała czoła
Siedziała długo w tej pozycji
Darek wszedł do Chatki
Zmierzwił jej włosy
Podniosła wzrok
- Tramwaj po Tobie przejechał?
- Tak źle wyglądam?
Maniki pomalowała się
- Lepiej? - zapytała
- Już lepiej nie będzie
- Idę po gości
- O dziewiętnastej Statek przypływa, a dopiero osiemnasta
- Jeszcze muszę iść do Bogdana
- Będziesz późnym wieczorem?
- Pewnie tak
- Pójdę do Michała
- Do Michaela? - Maniki chciała się upewnić
Darek pokiwał potakująco głową, włączył płytę
Maniki spojrzała na Darka i się uśmiechnęła
- Kocham Twój uśmiech
Maniki otworzyła szufladę i wyjęła z niej Medalion
wsunęła go do kieszeni
Wyszła
Na plaży było spokojnie
Maniki zastukała do Chatki Bogdana
- Dobry wieczór
- Dobry wieczór
- Pójdziesz ze mną powitać gości?
Bogdan przytaknął skinieniem głowy
Maniki weszła do jego Chatki
- Może założę koszulę? - Bogdan głośno myślał
Maniki usiadła, czekała aż Bogdan się wyszykuje
Kiedy wszedł do salonu zauważyła:
- Oliwkowa
Bogdan spojrzał na nią
Maniki wstała i podeszła do niego
- Mógłbyś się pochylić?
Bogdan zniżył głowę
Maniki zapięła na jego szyi łąńcuszek
Medalion, który na nim był zawieszony wrzuciła za koszulę
i otwartą donią dotknęła jego klatki piersiowej
- Nie wiem co powiedzieć...
- Chodźmy powitać Gości

Statek przypłynął punktualnie o 19
Maniki i Bogdan serdecznie powitali Basię, Hanię, Michała i Michała
Udali się do Chatki Bogdana
- Chciałabym abyście tym razem byli w Przystani, w Chatkach jest dla Was miejsce
Kiedy siedzieli przy stole toczyły się ożywione rozmowy na różne tematy
Basia siedząca obok Maniki zapytała ją:
- Źle się czujesz? Tak mało mówisz
- Boli mnie serce
Maniki spojrzała na  Bogdana
- Tak dawno mnie nie bolało, chciałabym już pójść do siebie, jutro po obiedzie się spotkamy
Maniki wstała
- Pójdę już, do jutra
- Ja też już pójdę, muszę się rozpakować - powiedział Michał
Maniki z Michałem wyszli
- Źle się czuję Michał...
- Pomodlę się w Twej intencj
- Dziękuję
Przechodzili w pobliżu pieńka
- Tu zwykle sadam jak chcę się wyciszyć, to takie moje miejsce
- Usiądzemy na chwilę
- yhm
Maniki i Michał usiedli na starym pieńku
- Szum morza ma kojący wpływ na człowieka
- Kocham morze - odparła


Real - Mamusia 04 kwiecień 2012
Wczoraj rozmawiałam z Basią, pytałam jak wykonywać pomiar cukru u Mamusi
z jaką częstotliwością. Basia mi wszystko fajnie wytłumaczyła, miałam wykonać
siedem pomiarów w ciągu doby, ostatni o 3.30 nad ranem
Ale zrezygnowałam
To nie na moje nerwy
nie potrafię patrzeć na przerażoną Mamusię i słuchać jej wrzasków
Mamusia wrzeszczy na całe gardło: Mamo!
Woła na pomoc Matkę...
Najpierw tłumaczę Mamusi, że będę pobierała krew z paluszka
mówię, że muszę nakłuć palec i kropelkę krwi nałożyć na pasek
Mamusia kiwa głową, że rozumie, potakuje
a jak nakłuwam palec zaczyna się straszny rozdzierający powietrze wokół wrzask
Zdecydowałam się wykonać trzy pomiary przed głównymi posiłkami
aby mieć porównanie jak u mnie skacze poziom cukru sobie też zbadałam trzy razy
i tak:
                                                Mamusia Ja
Przed śniadaniem                   110       97
Przed obiadem                          92        87
Przed kolacją                           109        96

dziękuję, na dziś wystarczy nakłuwania

Jestem spokojniejsza
uważam, że lekarz słusznie sądził iż Mamusia cukrzycy nie ma

Najistotniejsze, że mogłam badania wykonać kilkakroć
Może jutro powrócę do tego
ale to zależy jaka rano będzie Mamusia

Znów rozbolało mnie serce :(
Tak dawno mnie nie bolało...

Rano rozmawiałam z Titką
załatwiła dla nas glukometr

Dziękuję Titka!
Całusy!

Dobrej nocy
spokojnej

:)

Maniki

Uszanuj 04 kwiecień 2012
- Uszanuj moją wolę
- Dobrze...

Maniki pobiegła do Michaela
- Miiiichał - Maniki przytuliła się do Michaela
- NIe płacz
Maniki zalewała się łzami...
- Popełniłam błąd Michał, to nie miało być tak, miało być zupełnie inaczej, radośnie
a teraz... teraz chcę by było tak ja dawniej... przynajmniej tyle...
Michał pogłaskał ją po plecach
- Teraz już nic nie będzie takie samo i może jakiś huragan Przyjdzie
i znieszczy to miejsce
- Zniszczy Przystań?
- Już niczego nie chcę!
Z jej oczu strumieniami spływały łzy

Real 04 kwiecień 2012
Dziś przed jedzeniem mierzyłam Mamusi poziom cukru
110

ja mam 97


                                                                                Maniki
Real 04 kwiecień 2012
Mam glukomert!
Dogadałam się z Aśką, okazało się, że mogę pożyczyć
Asiu i Zeusie dzięki za miłe popołudnie
:)

Wieczorem na sobie wypróbowałam działanie glukometru
2 godzinki po posiłku 130
Hm...
Nie dziwię się, że Mamusia uciekała z palcem i krzyczała jak pielęgniarka
nakłuwała jej opuszek palca
ja musiałam trzymać dłoń Mamusi, cały czas do niej mówiłam, tłumaczyłam
a i tak darła się  w niebogłosy!
Jak sobie nakłułam palec to odruchowo moja ręka uciekła
:P
He he moją dłoń też powinien ktoś trzymać podczas nakłuwania ;)
jest to nieprzyjemne, bolesne
na dodatek zużyłam trzy paski by wykonać jeden pomiar
pierwszy był zabrudzony - tak powiedziało urządzonko
drugi zgięty
a trzeci OK
Jak jutro tak będzie jak będę Mamusi mierzyła poziom cukru we krwi...
Ech...
Dziś sobie to podarowałam, położyłam Mamusię spać i zaczęłam na sobie testować urządzenie

Basiu bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę i cenne rady
:)
Wszystkiego dobrego

:)

Teraz już mogę się położyć spać

Acha dostałam wczoraj (bo już po północy) polecony z Sądu
Wyznaczyli termin rozprawy na 18 czerwca


                                                                        Maniki
Późnym wieczorem 02 kwiecień 2012
Kiedy Michael wyszedł Maniki wtulona w Darka powiedziała:
- Położę się dziś wcześniej
- OK
Maniki poszła do łazienki
Weszła do wanny
Woda zapełniła całą wannę
Maniki zanurzyła głowę pod wodą
Wyraźnie słyszała bicie swego serca
Po długiej relaksacyjnej kąpieli marzyła o śnie...
Real 02 kwiecień 2012
Dziś zdecydowałam kolejny raz zacytować komentarze internauty podpisującego się Nickiem
maniek:

maniek (gość) 2012.04.02 11:14
fuj mańka jesteś okropna i po co ty takie rzeczy w necie wypisujesz !! twoja mama jakby była zdrowa jakby wstała i dała ci opeer to naprawdę włosy by ci się rozprostowały ! to chore co ty wyprawiasz ,możesz pisać o mamie jak musisz ale na jakiejś swojej prywatnej stronie .Fajnie byś się czuła gdyby twoja córka napisała kiedyś że sikasz i robisz kupe pod siebie a ty nie mogłabyś się obronić !!!! masz satysfakcję pisząc tak o mamie ? co innego pisać o ciśnieniu a co innego o takich sprawach .

maniek (gość) 2012.04.02 11:31
Prywatna to taka do której dostępu broni hasło -tak mi się wydaje ,tutaj może wejść każdy na dodatek dać komentarz.
A to co to ma być ? użalanie się ? chwalenie ? pokazówa? każdy ma w domu kogoś chorego albo sam jest chory ale to nie znaczy że się z tym obnosi.!
maniek (gość) 2012.04.02 11:34
można się wygłupiać udawać Królewnę noszoną na rękach ok to nikogo nie obraża mimo że jest śmieszne ale to coś ! to wypisywanie szczegółowe o chorej mamie wg mnie jest zwykłym ubliżaniem chorej osobie .Dlaczego o sobie nie napiszesz mańka czy miałaś dziś zatwardzenie a może rozwolnienie co ? fujjjj

maniek (gość) 2012.04.02 15:40
titka masz rację można nie czytać ale tak to każdy może powiedzieć że można nie słuchać tego co Tusek gada :) ze można nie czytać prasy nie oglądać tv ,nie słuchać radia ... można sie odizolować i niczego nie słuchać na wszystko oczy zamknąć ale skoro coś jest napisane ,ogólnie dostępne to wiesz siłą rzeczy człowiek zwraca na to uwagę ."

Będę musiała poważnie pomyśleć o zakupie meliski dla siebie
Takie komentarze podnoszą mi ciśnienie maniek!

maniek TO JEST MOJA PRYWATNA STRONA INTERNETOWA
:)
 Nie zapraszałam Cię tu
i nie będę blokowała możliwości dodawania komentarzy
maniek piszesz: "Fajnie byś się czuła gdyby twoja córka napisała kiedyś że sikasz i robisz kupe pod siebie a ty nie mogłabyś się obronić !!!! masz satysfakcję pisząc tak o mamie ? co innego pisać o ciśnieniu a co innego o takich sprawach ."

Powiem raz jeszcze
Moim dzieciom mówiłam, teraz kiedy jestem w pełni władz umysłowych
MOJĄ WOLĄ JEST BY DZIECI ODDAŁY MNIE DO DOMU POMOCY SPOŁECZNEJ
JAK BĘDĘ W TAKIM STANIE JAK MOJA MAMUSIA TERAZ

Moja jedenastoletnia córka oburzyła się, zapytała:
Dlaczego? Przecież Ty swojej Mamy nie oddasz do Domu Pomocy

Ja nie oddam
ale wiem jak wygląda opieka nad osobą chorą i teraz, kiedy jestem świadoma
powtarzam iż moją wolą jest by dzieci oddały mnie do Domu Pomocy jak będę w taki stanie
jak Moja Mamusia teraz....

Chciałabym by dzieci o tym pamiętały i uszanowały moją wolę

Maniek tym samym nie powinna zaistanieć taka sytuacja by dzieci się mną opiekowały
jak mój stan zdrowia będzie się pogarszał

Piszę to dla siebie
widzę jak postępuje Choroba Alzheimera u Mojej Mamusi
mam film nakręcony komórką jak Mamusia obiera ziemniaki
teraz już Mamusia nie potrafi takiej czynności wykonywać
pisałam jak trudno mi było pogodzić się z pojawiającym się problemem kontroli czystości u Mamusi
najpierw zaczęłam stosować pieluchy na noc
teraz już Mamusia Musi być w pieluszce całą dobę
i nie tylko mocz, ale i kał się w pieluszce znajduje...
Teraz piszę o tym, że już musiałam w domu zastosować wózek inwalidzki
bo Mamusia nie potrafiła iść
Po konsultacji z lekarzem i pielęgniarką okazuje się
że mózg Mamusi zapomina jak się chodzi...
To się pojawia sporadycznie
Maniek zauważ
opiekuję się po śmierci Taty Mamusią - raptem rok i cztery miesiące
Niewyobrażalne jest to jak Choroba Alzheimera wyniszcza, jak postępuje...
Ponieważ piszę tu także powieść
i pakuję do niej niejednokrotnie fakty ze swego życia
mam pełen obraz tego
jakie emocje mną targają
jak mi ciężko momentami...
Tu w notce Real nie piszę
że mi ciężko
ale wyrażam swój stan, emocje w powieści

Maniek piszesz:
"to wypisywanie szczegółowe o chorej mamie wg mnie jest zwykłym ubliżaniem chorej osobie ."

Nie jest to ubliżaniem
to opisywanie jak Choroba postępuje

Maniek piszesz mi tu w komentarzu:


maniek (gość) 2012.04.02 15:40
"titka masz rację można nie czytać ale tak to każdy może powiedzieć że można nie słuchać tego co Tusek gada :) ze można nie czytać prasy nie oglądać tv ,nie słuchać radia ... można sie odizolować i niczego nie słuchać na wszystko oczy zamknąć ale skoro coś jest napisane ,ogólnie dostępne to wiesz siłą rzeczy człowiek zwraca na to uwagę ."


Maniek czy ty słyszysz co Ty mówisz?
Jak można porównywać moje słowa, moją stronę inernetową
do tego co się dzieje w polityce, na świecie?

Moich słów nikt nie musi słuchać
a to co się dzieje na świecie i w naszym kraju trzeba śledzić!
Przecież to jest oczywiste!
Przynajmniej dla mnie :)

Titka badzo serdecznie dziękuję za rozmowę, za rady i wsparcie
Trzymaj się kochana!

                                                                                                          Maniki


Wieczorem u Maniki 02 kwiecień 2012
Darek wszedł do Chatki Maniki
Leżała na kanapie
Przykucnął i opuszkiem palca musnął jej policzek
Maniki otworzyła oczy
- Już tak późno?
- Przyszedłem dziś wcześniej, leż sobie
Maniki znów zamknęła oczy
Darek zdejmował kurtkę
- Wysłałaś kartki świąteczne?
- Wrzuciałam do skrzynki
- Przecież byłaś koło poczty, dlacego nie na poczcie? A jak nie wyjmą ze skrzynki?
- Dlaczego mieliby nie wyjąć? To najwyżej po świętach dotaną
Maniki weszła do kuchni
- Darek zaprosiłam parę osób na święta i chciałabym by nocowali tu
- Kiedy przypływają?
- W środę, Michał będzie u Bogdana, a Basia z Hanią...
- Wyniosę się do siebie w środę rano
- Eeeee
- We wtorek wieczorem?
- Darek, bo ja raczej chciałam Cię zapytać, ale dobra, mogą spać u mnie
Maniki podała owoce
Darek zaparzył kawę
Usiedli w salonie
W odtwarzaczu kręciła się płyta
Do Chatki wszedł Michael
- Witam
- Cześć, kawy?
- Chętnie
- Michał przemokłeś
- Nie udało mni się dotrzeć przed deszczem i pomyśleć, że kilka dni temu było tak ciepło
Michał usiadł na fotelu
- I co zgodził się?
Darek odwrócił się i spojrzał na Michaela
Maniki wzruszyła ramionami
- Nie pytałaś go?
- Zaczęłam mówić, a On wypalił, że się w środę wyniesie do siebie
Michael pokręcił głową
- No co miałam zrobić?
- Właśnie, kiedy Michał tu będzie?
- Jak da radę to w środę
- Fajnie - Michael uśmiechnął się
Darek postawił kawę przed Michałem
- Darek Maniki chyba potrzebuje adwokata, chciała Cię o coś prosić
ale się spłoszyła
Darek spojrzał na Maniki
- Nie chciała byś się wyniósł, tylko by dziewczęta u Ciebie gościły
- Nie powiedziałaś!
- Bo sam powiedziałeś, że w środę...
- Oj Siostraaaa
Maniki spojrzała Darkowi głęboko w oczy
- To jak będzie? - zapytała
Darek ją objął
Oparła się o jego ramie
- To znaczy tak?
- Tak, to znaczy Tak
- Dziękuję! - Maniki poderwała się i niechcący uderzyła Darka głową w brodę
- Chcesz mnie znokautować?
- Przepraszam, nie chciałam
- Co to za płyta? - zapytał Michael
- To od Darka, różnie kawałki
Real - Mamusia 02 kwiecień 2012
Nie wiem który to raz, bo już przesłam liczyć...
Pogodziłam się z tym
kolejny raz kał w pieluszce

Pielęgniarka przyszła jak Mamusia była po śniedaniu
zbadała poziom cukru we krwi
137 po jedzeniu
ciśnienie 120/ 70 - pielęgniarka powiedziała, że dobre
Rana...
pielęgniarka powiedziała, że odkąd tu przychodzi nie widzi poprawy
Mówiłam, że wczoraj wieczorem rana źle wyglądała
skóra wokół rany była biała, pomarszcona i pojawiła się miękka skóra za kostką
Dziś przy opatrunku ta miękka skóra "odeszła"
pozostała skóra i miejsce rany o średnicy 4 mm
pielęgniarka powiedziała iż to żółte zagłębienie to nie jest ropa, a martwica
Zapytałam czy to  na pewno nie jest stopa cukrzycowa
Pielęgniarka mówiła, że na pewno nie
że stopa cukrzycowa wygląda inaczej
i występuje u pacjentów, którzy mają zbyt wysoki poziom cukru
u chorych na cukrzycę, a u mamusi poziom cukru jest prawidłowy
Nadal będę utrzymywała dietę cukrową

A w internecie czytam:

"Chory z zespołem stopy cukrzycowej może mieć zaburzone uczucie bólu, kiedy się jednak
pojawia, cierpienie doskwiera najczęściej w nocy. Występują też kurcze mięśni, uczucie
mrowienia i kłucia. Skóra stopy staje się cieńsza, sucha, łuszcząca się, pięta i inne wystające
miejsca pełne są pęknięć, owrzodzeń, występują ogniska martwicy. Chory ma również
wrażenie pieczenia i palenia, jego stopa staje się zdeformowana, sina."

Wypisz wymaluj opis dolegliwości i wyglądu stopy mojej Mamusi...
Czytam dalej:

"Osłabieniu ulegają stawy i kości stopy, następuje odwapnienie i zaburzenia w unerwieniu,
zachodzą zmiany w szkielecie chrzęstnokostnym stopy, proces chorobowy postępuje
i w końcowej fazie staje się zdeformowana, uniemożliwia chodzenie. Ogniska martwicy mogą
stać się przyczyną zakażeń innych części kończyny, infekcja rozprzestrzenia się bardzo szybko,
zespół stopy cukrzycowej może doprowadzić do konieczności amputacji palców, stopy, a nawet
całego podudzia."

Tak, wiem o tym...

"Aby zapobiec zespołowi stopy cukrzycowej, należy przede wszystkim przestrzegać terapii
zalecanej przy cukrzycy. Poziom glukozy w organizmie powinien być zbliżony do normy,
na czczo wartość ta wynosi: 80 - 120 mg/dl,
w godzinę po jedzeniu: 160 mg/dl,
przed snem: 100 – 140 mg/dl.
Ponadto, pacjenci chorzy na cukrzycę powinni regularnie kontrolować ciśnienie tętnicze, reagować w przypadku jego zwiększenia.

Osoby młode zmagające się z cukrzycą powinny mieć ciśnienie krwi poniżej 120/80 mm Hg,
starsze – poniżej 130/85 mm Hg, po 60. roku życia – poniżej 140/90 mm Hg."

Mamusia ma 68 lat, w tym roku będzie miała 69.
Dziś ciśnienie wynosiło 120/70

"Powstrzymanie rozwoju miażdżycy tętnic można osiągnąć poprzez utrzymanie cholesterolu
i trójglicerydów na prawidłowym poziomie: cholesterol poniżej 200 mg/dl,
trójglicerydy poniżej 170 mg/dl."

U Mamusi poziom cholesterolu wynosił: 188 mg/dl
a trójglicerydów: 122 mg/dl

Czyli OK
:)

Oby noga się goiła...

                                                                                                Maniki

Poranek 02 kwiecień 2012
Maniki przebudziła się
leżała spokojnie
zamyśliła się
- Dzień dobry Królewna!
- AAAAAAAAAAAAAAAAA! - Maniki wyskoczyła z łóżka jak z trampoliny
- Tęskniłaś?
- No ba!
Przemo wziął ją na ręce
- Weekend beze mnie to...
- Bez pobudki normalnej to...
- Tylko na pogodę wszyscy narzekają
- Słyszałam, wybrzydzają, narzekają, marudzą
- Jak tu marudzić jak taki poranek?
- Uwieeelbiam takie poranki
Przemek puścił oko
Ma twarzy Maniki promieniał uśmiech
Niedziela Palmowa 01 kwiecień 2012
Po mszy mieszkańcy Przystani wracali do swoich Chatek
Niebo pociemniało i zawierucha jaką przywiał wiatr
zasypała Przystań śniegiem
- Maniki wracasz do siebie?
- Tak
- Chciałem powiedzieć, że się zastanowiłem i zgadzam się by Michał był u mnie
- Dziękuję Bogdanie

Maniki wróciła do swej Chatki
Po chwili do jej Chatki wszedł Michael
Usiadł na kanapie
- Rozmawiałaś z Bogdanem
- Tak, prosiłam go by się zastanowił, czy Michał mógłby u niego spać w czsie pobytu w Przystani
- I co?
- Bogdan wyraził zgodę
- Czyli u mnie nie będzie spał?
Maniki usiadła obok Michaela
- Będzie, ale inny Michał - mój Przyjaciel
- Ach tak
- yhm, poprosiłam Michała o coś i będzie tu w Święta z nami
- A te dwie Panie?
- Jeszcze Darka nie prosiłam, ale chciałabym by były w jego Chatce
- Kiedy Darek wraca?
- Będzie wieczorem, albo dopiero jutro rano, to zależy jak mu się wszystko ułoży
- Ta pogoda... - powiedział Michael zerkając za okno
- Dzisiaj pogoda chce nas nabrać - Prima Aprilis
- Pierwszy kwietnia
- yhm...
Kolacja na ciepło 28 marzec 2012
W Chatce unosił się zapach jedzenia
Maniki weszła do kuchni
- Mogę pomóc?
- Łapy umyj
- Myyyyłam
Darek podał jej nóż
- W kosteczkę
Maniki zabrała się za krojenie
Spojrzała w stronę salonu
Z głośników sączyła się muzyka
U Michaela 28 marzec 2012
- Hey
- Cześć
- Co dzisiaj?
- Ja będę sobie mysli zbierać, a Ty przygotuj herbatę
- Kawy nie chcesz?
- Dziś wcześniej wracam, Darek zrobi pyszną kolację
Michał uśmiechnął się spoglądając na jej rozpromienioną twarz
- Byłam dziś chwilę u Bogdana
- Tak? I co?
- Zapytałam go czy zgodziłby się by na okres pobytu w Przystani Michał u niego mieszkał
- Co Ci odpowiedział?
- Dałam mu czas do zastanowienia, wiesz jaki jest Bogdan, musi wszystko przemyśleć,
ale sądzę, że się zgodzi
- A co powiedział Darek?
- Jeszcze z nim nie rozmawiałam o tym
Michał postwaił szklanki z herbatą na stole
- Masz temat tego scenariusza?
- Zastanawiam się jakie dziecko wybrać, zahamowane, czy nadpobudliwe
- A masz jakieś materiały?
- Mam, ale... raczej zabiorę się za zahamowane
Michał zrobił łyk herbaty
- Włacz Listę
- Będziesz się rozpraszać
- Nieee, wiesz, że lubię jej słuchać
Ale temat: Prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie
- Napisz coś
- E tam, teraz mam się zastanawiać nad scenariuszem, a nie nad smsami
Michał odłożył netbooka
- Napisz schemat
- yhm
Maniki zabrała się za pisanie

Wieczorem Michał odprowadzał ją do jej Chatki
- Michał a Ty zgodziłbyś się by ktoś u Ciebie nocował na czas pobytu w Przystani?
- Kobieta czy mężczyzna?
- Michał
- Zgodziłbym się, zgadzam się
- Dziękuję - Maniki ucałowała Michała
Wbiegała po schodkach do Chatki
obejrzała się
Michał do niej pomachał
Maniki uniosła rękę i pomachała

Przygotowanie 28 marzec 2012
Maniki zadumała się nad słowami których słuchała
- Czterdzieści dni...

Spojrzała przez okno
- Siostra już jesteś?
- Jeszcze jestem
- Wychodzisz?
- Przecież wiesz, że muszę się przygotować, dziś chcę się zastanowić nad tym co będę pisać
- Co bedziesz pisać?
- Scenariusz zajęć korekcyjno kompensacyjnych dla dziecka zahamowanego lub nadpobudliwego
- Myślałem, że powieść
Maniki uśmiechnęła się
- To też powinnam, bo dawno nic nie pisałam...
Maniki zabrała netbooka pod pachę
- Będzie kolacja?
- Będzie pyszna kolacja
- Super! Wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć
Popołudnie u Bogdana 28 marzec 2012
- Witaj Bogdanie
- Witaj
- Czy mogłabym od razu przejść do rzeczy?
- Naturalnie
- Zbliżają się Swięta Wielkanocne i chciałabym by Mchał zamieszkał u Ciebie na czas pobytu
w Przystani, chciałabym abyś dał mi odpowiedź czy się zgadzasz, nie musi to być dziś, przemyśl to
jeszcze, Basia z Hanią mogłyby zamieszkać w innej Chatce, we dwie, ale o tym jeszcze
porozmawiam a Darkiem, chciałabym by nie nocowali w Małej Ameryce, a tu...
- Przemyślę to
- To wspaniale! Miłego popołudnia
Maniki pobiegła
Miała na sobie szorty i koszulkę z krótkim rękawem
kiedy była w pobliży morza uciakała przed falami
Wiał silny wiatr i sypał piasek w oczy, ale to jej nie zniechęcało...

W Przystani 28 marzec 2012
- Siostra gdzie się wybierasz?
- Będę w ogrodzie
Darek kończył zmywać naczynia
Spoglądał przez okno na ogród
Maniki podchodziła do drzew
zatrzymała się przy jednym
Darek wytarł ręce i podszedł
- Ładne pączki
- Moja Magnolia - powiedziała z zachwytem
Real 28 marzec 2012
Wyjaśniła się sprawa firan
Wczoraj jak byłam przed domem
wyszła sąsiadka z sąsiadem
wymieniliśmy uprzejme Dzień dobry
po czym sąsiadka powiedziała:
- Widziałam, że wykorzystałaś
Spojrzałam
a to od nich dostałyśmy z Mamusią te firany - pomyślałam
Podziękowałam serdecznie
miło było widzieć uśmiechy na ich twarzach :)))
Sąsiadka powiedziała:
- Myślałam, że tu sobie powiesisz - zerknęła na okna od frontu
- Powiesiałam w salonie, mam teraz bardzo ładnie - odparłam
- Ładnie - potwierdziła sąsiadka

Miły gest od sąsiadów

Sezon Grillowy ropoczęłam
:)
Wiosna!

                                                                      Maniki
Wieczorem 26 marzec 2012
Maniki zamknęła ksiażkę
- Przeczytałaś całą?
- yhm
Darek wziął ksiażkę i odłożył na regał
- Zrobisz kolację na ciepło? Za godzinkę wrócę
- Idziesz do Michaela?
- Tak
Maniki szykowała się do wyjścia
- Nie wiem czy coś przygotuję
Maniki spojrzała na Darka
Wyszła

Michael był w swoim salonie
- Hey
- Cześć
- Michał mam romans
- Mów
- Wczoraj powiedziałam Darkowi, że dziś pójdę do Ciebie, żeby się ustabilizować emocjonalnie,
a On się chce od razu wyprowadzać?
- Czekaj, jeszcze raz po kolei
- Powiedziałam Darkowi, że chcę z Tobą pogadać, a na ognisku Tomek mi powiedział,
że Darek chce się dziś wyprowadzić, a mi się wydawało, że potrafimy się dogadać,
sądzę, że nie byłam jakaś specjalnie marudna, że jest fajnie, a On się wyprowadza
- Może wcześniej to zaplanował
- Sugerujesz, że to nie ma zwiazku z tym, iż powiedziałam, że idę do Ciebie?
- Mogło tak być
- O tym nie pomyślałam...
- Chcesz herbaty?
- Nie chcę żeby się wyprowadzał, chciałam zaprosić do Jego Chatki kogoś,
ale teraz już tego nie zrobię, bo nie chcę by było tak, że On nie może iść do swej Chatki,
skoro chce
- Powiedz mu o tym
- Mowy nie ma! Nie powiem!
- Dlaczego?
- Bo... bo nie chcę go do niczego zmuszać, jak chce się wyprowadzić droga wolna
- Jak to się stało, że mieszkacie wspólnie?
- Była awaria i sądziłam, że Darek będzie u mnie miesiąc, a potem został - Maniki była podekscytowana
- Czyli nie chciał się koniecznie wyprowadzać
- No nie, a w weekend zostawił mnie u Tomka
- Słyszałem, że byłaś u Tomka, sądziłem, że wykorzystujesz to, że Darek wyjechał
- Ech...
- Coś jeszcze?
- Michał pouczysz się ze mną jutro?
- Dziś nie?
- Nie, dziś muszę się zrelaksować - uśmiechnęła się
- Jak?
- Nie wiem jeszcze, może jakiś film?
- Komedia romantyczna
- Nie koniecznie, może być coś innego
- Chcesz iść do kina?
- Nie, Darek ma pełno płyt, coś znajdzie, poproszę Go
- To On jeszcze u Ciebie jest?
- Nie wiem - Maniki spuściła głowę
- Odprowadzę Cię
- OK
Maniki i Michał szli plażą
- Lubię Zachody Słońca
- yhm kolorowe niebo
- Taaa

Maniki wróciła do swej Chatki
Zajrzała do kuchni
Nie było w niej Darka
- Usiadła na fotelu w salonie
Słońce schowało się za horyzontem, nie ruszyła się z miejsca
W pokoju zrobiło się szaro
Nagle poczuła jak ktoś dotyka jej ramienia
Odwróciła głowę w tył
Darek podszedł do niej
Usiadł obok
Maniki się do niego przytuliła


Real - Mamusia 26 marzec 2012
Pielęgniarka przyszła dziś wcześniej, Mamusia była jeszcze przed śniadaniem
Poziom cukru na czczo: 76
poprzednio dwie godz po śniadaniu Mamusia miała 77
w tym tygodniu zastosowałam dietę cukrową
podawałam więcej słodkości w postaci słodyczy i słodzonych potraw
powróciłam także do słodzenia napojów
Powiedziałam pielęgniarce iż wydaje mi się, że z nogą lepiej
ale byćmoże to sugestia, że poziom cukru wyrównany i rana się goi
pielęgniarka powiedziała, że jej wydaje się, że rana wygląda tak samo
powiedziałam iż zrobił się wyraźny strupek wokół rany

Zaobserwowałam u Mamusi taki ruch:
głowę i tułów Mamusia odchyla na bok a po chwili wraca do pionu
wygląda to tak jakby traciła równowagę - na siedząco
przy pielęgniarce Mamusia też taki ruch wykonała i zwróciłam na to uwagę pielęgniarki
ale pielęgniarka skwitowała, że to byćmoże dlatego że Mamusi zimno
bo Mamusia mówiła, że jej zimno
Pielęgniarka zaleciła bym założyła Mamusi kolejny sweter
opatuliła kocem, choć ręce i nogi ma ciepłe - dodała
Ale założę kolejny sweter
starszym ludziom często jest zimno
pamiętam Babcię Zosię - mamę mojej Mamusi
w letni dzień zakładała ciepły sweter
Powiedziałam pielęgniarce, że wczoraj Mamusia miała problem z chodzeniem
nie potrafiła chodzić, ciągnęłam ją za ręce by zrobiła krok
a pielęgniarka spokojnie jakby nigdy nic:
Mózg zapomniał jak się chodzi
Nie ja nie chcę słyszeć takich rewelacji! Raczej winę upatruję w krążeniu
i sądzę iż z powodu słabego krążenia Mamusia ma problem z poruszaniem się
wieczoram już myślałam, że będę musiała kolejny raz w domu użyć wózka inwalidzkiego
A może pielęgniarka ma rację?
Może już pojawiają się momenty kiedy Mamusia zapomina jak się chodzi?
Wczoraj Mamusia jak już wstała nie chciała usiąść, krzyczała
podczas kąpieli w wannie stała
obawiałam się iż się przewróci
na szczęście nie upadła i ładnie umyłam jej głowę - włosy
Mamusia sama rozczesuje włosy :)
trochę musiałam Mamusi przypomnieć jak, ale potem sama się czesała :)
Ubrać się nie potrafi... ale wczoraj podawała ładnie ręce
muszę podtrzymywać rękę Mamusi jak ją ubieram, z nogami jest identycznie
to tak jak u małego dziecka kiedy się je ubiera

Dziś słoneczko ładnie świeci
będzie ciepło
tak czuję

:)

                                                     Maniki
Ognisko 25 marzec 2012
Maniki i Tomek siedzieli w ogrodzie
Maniki wystawiła na słońce swe nogi
- Nie za zimno Ci w tych krótkich spodenkach?
- Jest w sam raz
Tuż po 18 pod Chatkę podjechał czerwony kabriolet
- Daaarek! - zawołała i pobiegła się przywitać
- Cześć
- Miałeś przyjechać po Zachodzie?
Darek spojrzał na zegarek było 20 minut po osiemnastej
- Nie wiem,czemu słońce dziś nie zachodzi? Zaspało?
- Przecież dziś zmiana czasu była, zajdzie po 19
- A to ja za godzinę wrócę - Darek wsiadał do samochodu
- Gdzieeee? Zostajesz! Nie wygłupiaj się
- Jedziemy do mnie?
- Opalałam się
- To dołączę do Was
Darek opowiadał co mu się udało w ten weekend załatwić
Maniki słuchała uważnie
Tomek poszedł przygotować kawę
- Siostra to może za tydzień zostaniesz u Michaela, tam nie będziesz płakać
Maniki pokiwała przecząco głową
- Nie?
- Jutro pójdę do Michaela, muszę się ustabilizować emocjonalnie
- Przy mnie nie możesz?
Maniki rozłożyła ręce
Usiadli na krzesłach w ogrodzie

Wieczorem podjechało czarne Porsche
- Pawełek! - zawołała Maniki
- A ten tu czego?
- Nie wiedzieliśmy, że przyjedziesz i miał nas podrzucić
- Cześć Wszystkim
- Cześć Pawełku - Maniki roztrzepała mu włosy
- Widzę, że jest drugi samochód, czyżbym na daremno przyjechał?
- Ależ skąd! Ja pojadę z Tobą
- To Pa Chłopaki, widzimy się na Ognisku
- Nie za wcześnie? Do Zachodu daleko
- Ja nie muszę jechać od razu tam - Paweł puścił oko
Maniki usiadła obok kierowcy

- Co jutro zrobisz? - zapytał Tomek
- Nie wiem, może czas się wyprowadzić?
- Nie podejmuj pochopnuch decyzji
- Słyszałeś, jutro idzie do Michaela
- Ale nie powiedziała, że powinieneś ją teraz zostawić
- Sam nie wiem
- Ona na Ciebie liczy
- Wiem, ale nie wystarczająca jest moja obecność, Ona potrzebuje czegoś więcej,
a ja najwyraźniej nie jestem w stanie temu sprostać
- Potrzebuje przyjaciół
- Prawie Siostra...
- Zbierajmy się na to Ognisko
- Jeszcze podjadę do Chatki rozpakować rzeczy
- Pojadę z Tobą
Darek zatrzymał samochód przed Chatką Maniki
Kiedy wrócił do samochodu Tomek powiedział
- To zostaniesz u niej?
- Dziś tak, a jutro się zobaczy
Ruszyli w Stronę Wielkiej Sali

Maniki z Pawłem podjechali już na miejsce gdzie zazwyczaj płonęło ognisko
- Witajcie
- Maniki jednak jesteś?! Przemek mówił, że niekoniecznie
- Jestem jestem, Banan po mnie przyjechał
Paweł jak zwykle się uśmiechał
- Miałem Ci foty podrzucić, ale to może odłożymy?
- Robbie nie pali się, w przyszłym tygodniu podrzuć

Przemek rozpalał ogień
- Od jednej zapałki! - zawołała Marta
- A co ja harcerzyk?
- Pal, nie gadaj
Ogień płonął
Maniki stała w pobliżu ogniska wzrokiem szukała Michaela
Romek grał znaną melodię
Sławek przygrywał na gitarze
Maniki spostrzegła nieznajomego
- Maniki kto to, ten tam? - zapytał Paweł
- To pewnie Maniol, zaprosiłam go na Ognisko, jednorazowo oczywiście
Maniol zbliżal się do Maniki
Miał na głowie Irokeza w zielonym kolorze, kurtkę ze skóry, glany, żuł gumę
- Siemanko
- Po pierwsze nie siemanko, a dobry wieczór, po drugie ręce z kieszeni wyjmij jak ze mną rozmawiasz
Maniol wyjął ręce z kieszeni
- Domyśliłem się że to Ty jesteś ta Maniki bo jesteś tu najgrubsza ha ha ha
Przemek podszedł bliżej
- Jakiś problem? - zapytał
Maniki uniosła rękę
Przemek stanął w pobliżu
Maniol spojrzał w stronę Przemka, a potem znów na Maniki
- Mamy trochę czasu nim przyjdą wszyscy, jak chcesz mogę Ci pokazać Chatkę?
- Jany Mańka znasz mnie od pięciu minut a już mnie na chatę bierzesz? Szybka jesteś!
- Nie na Chatę, a ewentualnie możesz zobaczyć jak wyglądają Chatki w Mojej Małej Przystani z napisem Maniki
- Ale durna nazwa! Nie stać Cię na coś bardziej oryginalnego Mańka?
Taką masz fantazję, wymyślonych przyjaciół, wymyśline wszystko
- Szkoda, że Ty nie jesteś wymysłem mojej wyobraźni Maniol, chyba łatwiej by mi się żyło
- Wiem, że się pobeczałaś ale nie ja zaczynałem, przyznaj
- Maniek ile Ty masz lat? Dwanaście? Czy to ważne kto zaczął? To Cię usprawiedliwia?
- Pokaż tą Chatę
Maniki odwróciła się i szła w stronę Chatek w Przystani
Zapukała do drzwi
- Wejdź, zobacz
- Mańka jak dasz sobie kilka mądrych ksiażęk to myślisz, że wszyscy pomyślą, żeś taka mądra?
- To akurat nie są moje ksiażki, to Chatka mego przyjaciela
- Przyjaciela? Wymyślonego, jak wszystko tutaj
Maniki otworzyła drzwi wejściowe
- Wracamy na Ognisko
- To co Mańka opowiesz jeszcze jakąś bajeczkę przed snem?
- Przemek Cię zaprowadzi do Statku
- Wywalasz mnie?
- Ognisko potrwa do późna, a ostatni Statek odpływa za pół godziny, na plaży nie powinieneś spać, za zimno
- Ale Ty jesteś gościnna, widać, że nie jesteś taka jak o sobie mówiłaś, że niby każdy może
tu zamieszkać, ble ble ble, mydlisz ludziom oczy
- Maniek nie mam dziś nastroju, kolejnym razem jak Ci pozwolę się tu znaleźć bądź bardziej uprzejmy
Podeszli do Ognisko
- Przemku Maniol właśnie się udaje na ostatni dziś Rajs
- OK, dopilnuję

Przemek i Maniol szli w milczeniu
- Wsiadaj i płyń
- Już
- Dowidzenia
Przemek machnął ręką
Statek odpłynął
Maniol patrzył na oddalającą się Przystań
- Nawej fajne miejsce wybrała - zamyślił się Maniol

Przemek podszedł do Maniki
- Konieczne to było?
- Spać bym nie mogła
- Królewna!
Przemek wziął ją na ręce
- Ale musisz przyznać, że fajnie go ubrałam
- Zielone włosy?
- Zastanawiałam się nad czerwienią, hm... może następnym razem
Przemek zakręcił nią wokoło


Popołudnie 25 marzec 2012
Maniki z Tomkiem po obiedzie i Sławka wracali do Chatki Tomka
Tomek odebrał telefon
- Do Ciebie - podał telefon Maniki
- Dareek?
- Cześć Siostra jak tam?
- Ech
- Coś nie tak?
- Rozwaliłam się emocjonie, cały ranek płakałam
- Ale już OK?
- Kiedy przyjedziesz?
- Dobrze, przyjadę dziś po Zachodzie
- To się dobrze składa, Przemo organizuje dla mieszkańców Ognicho
- Będę
- To do zaobaczenia
- Widzimy się
Maniki oddała Tomkowi telefon
- Przyjedzie dzisiaj
Tomek się uśmiechnął
Pobiegli w stronę Chatki
Słoneczny dzień 25 marzec 2012
Maniki i Tomek siedzieli w ogrodzie
Plażą biegł Przemek
- Królewna! - zawołała machając do nich
- Przemooo!
Przemek podbiegł
- Co jest? Bekso?
- Na rączki
Przemek wziął ją na ręce, o nic nie pytał
Biegał z nią po plaży
robił zawijasy, po chwili Maniki usmiechnęła się
- Już będzie dobrze
- yhm, musi być
Słońce opromieniało okolicę
- Królewna czas już rozpocząć sezon grillowy, może dziś?
- Ja dziś nie, ale jak chcesz to organizuj grilla, wieczory są ciepłe
- Pogdam z resztą bandy, przyjdziemy po Ciebie
- I Tomka
- I Tomka, wieczorem, po zachodzie
- Zaobaczę, ale nie mam ochoty
- Królewna, nie płacz już więcej, dzisiaj, obiecujesz?
- Postaram się
- Nie obiecałaś
- Obiecuję
- Uśmiech proszę
Maniki uśmiechnęła się
Przemek wbiegł z nią do ogrodu Tomka
- Tomek obiecała, że nie będzie już dziś płakać, a wieczorem ognicho
- Tam gdzie zawsze?
- Tam gdzie zazwyczaj, powiem reszcie bandy
- OK, doprowadzę ją
- Paweł podjedzie po Was
- To nie jest konieczne
- Banan może podjechać
- A widzsz? Powiem mu, podjedzie po Was zaraz po Zachodzie
- Ale dziś zmiana czasu było, to godzinę wcześnej
- A faktycznie, OK, do wieczora
- Do wieczora
Przemek pochylił się nad Maniki
- Uszy do góry Królewna
- yhm
- Słucham?
- Tak jest Panie Kapitanie
Przemek puścił oko
Maniki uśmiechnęła się
Odpoczynek 25 marzec 2012
- Relaksu, błagam
- Co się stało?
- Zdenerwowałam się
Tomek objął Maniki
Płakała
- Co się dzieje?
Maniki nic nie mówiła
- Nie płacz... - głaskał ją po ramieniu
- Wspomnienia... nieprzyjemne...
- To już nie wróci, to minęło
- Wiem...
Maniki wciąż płakała

Real 25 marzec 2012
maniek skłoniłeś mnie do kolejnych nieprzyjemnych wspomnień
teraz po latach mogę tylko pomyśleć o tym jak byłam naiwna
poznałam Krzysztofa jak miałam 18 lat
aby zobrazować jak to wyglądało musisz sobie uzmysłowić
że On miał wowczas 35 lat a my, ja i moje koleżanki miałyśmy po 18
czuł się wśród nas jak młody Bóg!
Koleżanki były nim zachwycone, to sprwiało iż myślałam, że nie jest taki zły
A teraz to co nieprzyjemne
jak już byliśmy parą i zamieszkaliśmy razem pragnęłam mieć dziecko
byłam w ciąży, On zmuszał mnie do pracy na budowie
pamiętam i nigdy nie zapomnę o tym jak zmuszał mnie do malowania farbą olejną
malowałam pomieszczenia w Stadninie Koni, także w domu prywatnym u kogoś
puchłam, puchły mi ręce, nogi, całe ciało
powtarzałam mu, że nie powinnam znajdować się w pobliżu zapachu rozpuszczalnika i farby
a On mówił, że mam sobie otworzyć okno!
Chodziłam do lekarza, bałam się o dziecko...
Buntowałam się, nie chciałam malować
Wtedy pierwszy raz mnie pobił, byłam w ciąży z pierszym dzieckiem
wyszłam z domu nie wróciłam
całą noc przepłakałam
zadzwonił do moich rodziców, myślał, że u nich jestem
Tata i Mama bardzo się martwili
a ja z kolei nie chciałam martwić rodziców i udawałam, że już jest dobrze
nie przeprosił mnie
zdecydowałam się z nim być mimo tego...
Wierzyłam, że się to się wiecej nie powtórzy...
Jakże się myliłam

                                                                                                         Maniki



Poranek 25 marzec 2012
Maniki wyszła do ogrodu
Słońce pięknie opromieniało okolicę
Wyszła na plażę
Spacerowała brzegiem morza
- Dzień dobry
Mnaiki odwróciła się
- Dzień dobry
- Piękna niedziela
- yhm, piękna
- Zapraszam Cię dziś do siebie na obiad
- To miłe z Twojej strony Sławku, ale ja ten weekend spędzam w towarzystwie Tomka,
na wyraźne zalecenie Darka
- To ja zapraszam także Tomka, nie odmawiaj
- Zapytam Tomka
Sławek nabrał wody w dłonie
- Cieplutka
Maniki kucnęła nad brzegiem morza
podniosła niewielką muszelkę
- Pookaż
Maniki pokazała dłoń
- Ładna muszelka, znajdę ładniejszą
Maniki spojrzała na Sławka
Po chwili Sławek brodził po wodzie, dłonią wybierał z morza skarby
Podszedł do niej
- Wybierz sobie
- Ale dużo!
- Wybierz, jak chcesz przyniosę jeszcze
- Wystarczy, dziękuję - Maniki wzięła kolejne dwie muszelki
Sławek obmył ręce w wodzie
- Dziś będzie bardzo ciepły dzień
- Wiosna
Szli w stronę Chatki Tomka
Kiedy Tomek ich zauważył podszedł
- Cześć
- Witaj, zapraszam Was na obiad do siebie
Tomek spojrzał na Maniki
Objął ją
- Idziemy do niego na obiadek? - zapytał szepcząc jej do ucha
- To zależy od Ciebie Tomku
- A jak Ty byś wolała?
- Sam zdecyduj, ja się dostosuję
Maniki wyrwała się z objęć Tomka
- Zaniosę skarby do domku... - wbiegła po schodkach do Chatki
- Ja nie mam nic przeciwko, tylko nie wiem co mi potem powie Darek
- Ale o co chodzi?
- Obiecałem, że będzie u mnie w ten weekend, że się nią zaopiekuję
- Myślę, że nie będzie miał nic przeciwko
Maniki podbiegła do Chłopaków
- To na którą planujesz obiad? - zapytała
- Przyjdziemy - powiedział Tomek
- Na 14, zapraszam
Sławek pobiegł w stronę swojej Chatki
- Ja tylko pytałam o której, nie powiedziałam, że chcę tam iść
- A nie chcesz?
- Chcę, Sławek dobrze gotuje, smakowicie
Tomek uśmiechnął się


Przed obiadem 24 marzec 2012
- Tomku wrócę przed obiadem
- Miałaś się uczyć
- Po obiedzie, dobrze?
- No dobrze, a dokąd się wybierasz?
- Muszę pogadać z Bogdanem
Maniki wyszła z Chatki Tomka
Na plaży było sporo spacerowiczów
Bogdan był w ogrodzie
- Dzień dobry Bogdanie
- Witaj Maniki
Maniki usiadła na krześle
- Piękna pogoda
- Przyjemnie, co u Ciebie?
- Z Mamusią nieco lepiej, na nodze zrobił się strupek
- Rana się powinna zagoić
- Mam nadzieję, że się zagoi, to już tak długo trwa
- Może herbaty?
- Chętnie
Bogdan przyniósł parujące szklanki
- Pamiętasz jak kiedyś miałam problem z przyznaniem ile mam lat?
- Bałaś się odrzucenia
- Braku akceptacji z racji wieku, teraz już otwarcie mówią o tym ile mam lat
Bogdan się uśmiechnął
- Niedawno zdarzyła się taka sytuacje, koleżanka odjęła mi 12 lat, co rozśmieszyło
powiedziałam jej w jakim wieku są moje dzieci, a Ona powiedziała, że gdybym miała
trzydzieści lat na ile mnie oceniła musiałabym wcześnie zacząć, to było prostackie
ale zdarzenie miało miejsce i napisałam o tej sytuacji w Realu na swym blogu
- Po co pisałaś o takiej sytuacji? Oceniasz to zachowanie jako prostackie, a piszesz o tym?
- Ta sytuacja miała miejsce, nie wszystko co w życiu robimy jest nazwijmy to na poziomie
chciałam na to zwrócić uwagę
- Po co?
- Właśnie z tego względy, że jesteśmy ludźmi i nasze reakcje są rożne, a nie tylko pożądane
czasem zachowujemy się spontanicznie, coś nam się z ust wyrwie
Bogdan pokiwał głową
- Powinniśmy swe reakcje kontrolować
- Tak, masz rację, podczas rozmowy z tą koleżanką znów byłam zmuszona wracać
do przeszłości, wypytywała mnie o przeszłość, a ja czułam się jak na jakimś przesłuchaniu
- Mogłaś unikać kłopotliwych odpowiedzi
- Zrobiłam małe uniki, nie powiedziałam wprost o tym, że...
Maniki napiła się łyk herbaty
Spojrzała w oczy Bogdana
- Że byłam bita, ale jak koleżanka mówiła iż nie ma nic gorszego jak mąż pije, bije i chodzi na baby,
tylko powiedziałam iż mój Były mąż nie pił i to mi w nim imponowało
- Nie musisz mówić wszystkim o tym jak Cię traktował
- Dziękuję, to chciałam usłyszeć...
Maniki wstała
- Już idziesz?
- Mam sporo nauki, dołożyli nam przedmioty nadprogramowe, nie spodziewaliśmy się tego,
a już napewno nie takiej ilości
- Ucz się, ucz
Maniki uśmiechnęła się
Przed wyjściem uścisnęła Bogdana
- Dziękuję Bogdanie
- Wszystkiego dobrego
- Tobie też życzę wszystkiego dobrego
Maniki pobiegła
Bogdan patrzył za nią
Jej letnia sukienka wirowała na wietrze...
Notatki 23 marzec 2012
Kiedy Darek brał prysznic Maniki wzięła się za sporządzanie notatek
Zanotowała:

"ZNACZENIE ADAPTACYJNE LĘKU
Obawa i lęk spełniają funkcję adaptacyjną,
przygotowując tym samym jednostkę na
możliwe niebezpieczeństwo, i w ten sposób
pomagają jej uniknąć potencjalnych
zagrożeń. Lęk rozumiany jest jako
naturalna reakcja na spostrzegane
niebezpieczeństwo, która pozwala
człowiekowi przygotować się do walki lub
ucieczki. Spełnia więc bardzo ważną funkcję
w życiu ludzi, gdyż uruchamia odpowiednie
mechanizmy przystosowawcze, które
wspomagają radzenie sobie z trudną
sytuacją.

Składnik fizjologiczny lęku dotyczy
odczuć fizycznych, które bardzo
często towarzyszą lękowi. Należą do
nich między innymi spocone dłonie,
napięcie mięśni, przyspieszona akcja
serca, skrócenie oddechu, bóle głowy,
ściśnięty żołądek."

- Już się uczysz?
- Robię sobie notatki
- Właczę płytę
- Darek a o kim pomyslałeś, z kim według Ciebie mogłabym się spotkać?
Darek usiadł przy niej
- Sama zdecyduj
- Ale powiedz
- Tomka miałem na myśli
- Tomka? Ja się z Tomkiem nie uczyłam tylko z Michaelem albo Piotrem
Darek ucałował ją delikatnie
- Tylko nie rozrabiaj - mówiąc to puścił oko
Maniki uśmiechnęła się
Zamknęła netbooka
- To podrzuć mnie do Tomka, w sumie dawno się z nim nie widziałam
Po chwili wsiedli do samochodu
- Myślę, to znaczy nie będę miał nic przeciwko jak zostaniesz u niego cały weekend
Maniki wybałuszyła oczy ze zdumienia
- Darek masz goraczkę?
- He he nie, ale wiem, że przy nim będziesz bezpieczna
- Dobra, ale Ty ze mną tam wejdziesz i zapytamy co On na to
Darek zatrzymnał samochód prze Chatką Tomka
Tomek był w salonie
- Cześć brachu
- Witajcie, kawy? Herbaty?
Maniki spojrzała na Darka
- Mam pytanko
- Tak?
- Czy przyjmiesz pod dach tę sierotkę, która ma się uczyć cały weekend
a nie rozpraszać się?
- U mnie się uczyć? - zdziwił się Tomek
- Mówiłam Ci - powiedziała Maniki
- Ależ oczywiście, oddam ją całą, nie w kawałkach w poiedziałek rano
- No i to mi się podoba
Darek ucałował Maniki
- To ja lecę
- Pa
- Pa pa

Maniki usiadła na kanapie
- Dziecko zahamowane teraz przerabiam
- Acha, mam czytać?
- Możesz
Tomek wziął netbooka
Czytał:

"Wydarzenie o charakterze traumatycznym
(trauma) rozumiane jako „stan psychiczny lub
fizyczny wywołany działaniem realnie zagrażających
zdrowiu i życiu czynników zewnętrznych (przyroda,
ludzie), prowadzący często do głębokich i długo
utrzymujących się zmian w funkcjonowaniu człowieka,
które wyrażają się w zaburzeniach somatycznych
i psychicznych”
Wydarzeniem traumatycznym może więc być każda
sytuacja, w której dziecko jako uczestnik lub świadek
jest narażone na działanie czynnika psychicznego lub
fizycznego o wyjątkowej sile, związanego
z zagrożeniem życia, integralności fizycznej i/lub
zagrożeniem zdrowia.

Z traumą spowodowaną przez człowieka, zwłaszcza
związaną z przemocą czy aktem terrorystycznym,
znacznie trudniej pogodzić się niż z tą, która powstała
w wyniku klęski naturalnej. Dzieciom szczególnie
trudno jest radzić sobie z przemocą, której
doświadczyły od bliskich im osób. Specyficzny rodzaj
reakcji występującej u wielu osób po doświadczeniu
wydarzenia traumatycznego, określa się mianem
zaburzeń potraumatycznych. Zaburzenia
potraumatyczne obejmują: ostrą reakcję na stres oraz
zaburzenie stresowe pourazowe (PTSD).
U około jednej czwartej dzieci, które doświadczyły
wydarzenia traumatycznego, rozwija się PTSD.
Ostra reakcja na stres to przemijające
w ciągu kilku godzin lub dni zaburzenie
o znacznym nasileniu, które rozwija się
jako reakcja na wydarzenie traumatyczne.
Objawy cechuje duża różnorodność; często
jest to stan „oszołomienia” i zaburzeń
orientacji, niemożność rozumienia bodźców
z otoczenia, objawy panicznego lęku. Może
występować też całkowita lub częściowa
niepamięć wydarzenia.
Zaburzenie stresowe pourazowe
(PTSD) charakteryzują trzy grupy
objawów:
- powtórne przeżywanie traumy poprzez
nawracające wspomnienia;
- unikanie bodźców skojarzonych z traumą;
- nadmierne wzbudzenie autonomicznego
układu nerwowego (kłopoty ze snem,
koncentracją uwagi, nadmierna czujność
i inne).

U dziecka oznaki powtarzającego się
przeżywania traumy mogą przyjąć postać
zabawy odtwarzającej przebieg traumy,
wspomnień traumy, powtarzających się
koszmarnych snów czy rysunków o treści
związanej z wydarzeniem traumatycznym.
Dzieci mogą mieć trudności z koncentracją
uwagi, być nadmiernie drażliwe,
prezentować wybuchy złości, gniewu lub
wyolbrzymioną reakcję przestrachu. Często
też wycofują się z relacji społecznych
i rzadziej podejmują ― wcześniej ważne dla
nich ― rożnego typu aktywności. Mają
poczucie braku perspektyw i zawężone
zainteresowania.
Dziecko z fobią społeczną będzie unikało
kontaktów z rówieśnikami, izolowało się,
rezygnowało z odpowiedzi ustnych na
forum klasy.
W tym przypadku warto, żeby
nauczyciel aranżował czasem sytuację,
w której dziecko będzie miało okazję
pokazać swoje umiejętności i talenty
rówieśnikom, a równocześnie będzie
mierzyło się z trudną dla niego sytuacją.
Zapewniając bezpieczną i przyjazną
atmosferę, należy zachęcać dziecko do
odpowiedzi, nagrodzić jego zachowanie
i stworzyć mu możliwość poradzenia sobie
z zadaniem. Do podejmowania kolejnych
trudnych wyzwań najbardziej motywują
bowiem nagroda i poczucie sukcesu."
Wieczorem u Maniki 23 marzec 2012
- Jutro znów z rana wyjeżdżasz?
Darek spojrzał w jej oczy
- Dziś jeszcze
Maniki odwróciła wzrok, nie potrafiła znieść tego spojrzenia
Darek chwycił ją za rękę
- Ale Ty i tak będziesz się uczyła
- No tak
- Zostawię Ci płytę do przesłuchania
- Wezmę ją ze sobą
- Wybierasz się gdzieś?
- Nie chcę być tu sama
- To może spotkasz się z...
Maniki wlepiła oczy w Darka
- Nie będę Ci weekendu organizował
- No myślę
Darek objął ją
- Wiesz, że muszę jechać
- Wieeem, masz tyle spraw do załatwienia...
- Zadzwonię
Maniki spojrzała na Darka
Uśmiechała się

Real 23 marzec 2012
Jakaś dobra dusza postanowiła mnie i Mamusię obdarować firankami
dziś z rana znalazłam na tarasie reklamówkę z trzema firankami
Dziękuję bardzo
:)
Choć nie wiem komu...
To taka niewidzialna ręką
Jak byłam nastolatką była promowana Akcja Niewidzialnej Ręki
przez program 5 - 10 - 15
Dzieciaki zachęcone akcją pomagały w różny sposób
i jako ślad pozostawiały znak dłoni namalowany na kartce
to była fajna akcja zachęcająca dzieci do czynienia dobrych uczynków anonimowo
Myślę, że taka anonimowa pomoc jest cenna
ponieważ osoba czyniąca dobry uczynek
z założenia nie oczekuje podziękowań, wdzięczności
a wie, że sprawia komuś radość
Ach, żeby tak każdy chciał czynić dobro bezinteresownie
Świat byłby... jaki?
Miło by było osobom, które doświadczają bezinteresownych gestów
ze strony innych ludzi

Wczoraj po zajęciach jedna z koleżanek wzięła mnie na spytki
Odprowadzała mnie do przystanku autobusowego na któtym łapię Stopa
by wrócić do domciu zaoszczędzając na bilecie
legitki nie dotarły z Opola to musiałabym zapłacić 2,80 zł za bilet
Koleżanka zadawała mnóstwo pytań
czułam się jak na przesłuchaniu...
Zwykle tak bywa, że jak poznaje się bliżej kogoś nowego
to nieuniknione jest odpowiadanie na pytania dotyczące przeszłości
Nie powidziałam jej, że Były mąż mnie bił
wstydzę się tego...
przemilczałam też fakt iż Ślub wzieliśmy wiele lat później
Mówiła najpierw Ślub, biała sukienka, weselisko
a teraz...
Pytała kiedy brałam Ślub
Nie wyprowadzłam jej z błędu, nie mówiłam, że ja nie miałm ani białej sukni, ani weseliska
Powiedziałam tylko, że zamieszkałam z nim wtedy i wtedy
to też nie jest powód do dumy, że tyle lat żyliśmy "na kocią łapę"
To przeszłość
ale nawet przeszłość czasem boli...
Zabawne było jedno zdarzonko
Koleżanka zapytała czy mam dzieci
Tak, mam trójkę - odparłam
Trójkę? To ile Ty masz lat? - zapytała najwyraźniej zdumiona
a ja z uśmiechem zapytałam ile mi daje
Trzydzieści
Zaczęłam się śmiać
Potem jak rozmawiałyśmy o wieku moich dzieci
mówiła, że jeśli miałabym trzydziestkę to musiałabym bardzo wcześnie zacząć
:P
Śmiałyśmy się z tego
Koleżanka drążyła temat, chciała się dowiedzieć co w moim małżeństwie było nie tak
Mówiła: Nie ma nic gorszego jak mąż pije, bije i na baby chodzi
Powiedziałam: Mój Były mąż nie pił, i to mi w nim imponowało...

Dziś dostałam przesyłkę poleconą
Zostałam nagrodzona
no proszę
miłe uczucie
kiedyś napisałam, że nie chciałam być nagradzana
pojawi się ten tekst w Opowiadaniu o Krakowie
wpakuję to do powieści, to nie jest tak do końca real, lecz opowiadanie
na to chciałam zwrócić uwagę czytelników mojej powieści :)

Dziś pierwsza kawa w nowym kubku...
ymmm... pyszna
:)

Dziękuję Marto
:)

                                                                                                  Maniki

Opowiadanie 21 marzec 2012
- Co robisz?
- Uczę się, dziś jeszcze muszę dokończyć dziecko nadpobudliwe i zabrać się za dziecko zahamowane
- Co to znaczy?
- Muszę to zaliczyć, studia kochanie
- Mówiłaś mi, że Bogdan Cię poprosił o opowiadanie, mogę je przeczytać?
- Darek nie wiem gdzie to jest, nie teraz
Maniki poszła do kuchni szykować kolację
Darek wziął netbooka i szukał pliku
Natknął się na plik o nazwie Opowiadanie
Otworzył i zaczął czytać:

" Poranek powitał słońcem mieszkańców małego miasteczka. Wiatr ucichł. Mary wyszła do ogrodu. Zapach kwiatów sprawił iż poczuła się dobrze. Rozejrzała się wokół. Nie było w pobliżu żywej duszy. Zdjęła buty i biegała po zroszonej trawie zataczając kółka raz większe, raz mniejsze. Tryskała radością. Znów czuła się szczęśliwą kobietą...
Tego dnia spodziewała się wizyty Michała. Była tak pochłonięta pisaniem, że nim się obejrzała nastał wieczór. Do drzwi zadzwinił dzwonek. Mary podbiegła do lustra i nim dzwonek rozległ się po raz kolejny poprawiła makijaż. Zbiegła po schodach.
- Cześć
Michał ucałował ją na powitanie, podał jej czerwone róże, które tak lubiła. Kochała ich zapach, kolor, a nawet kolce, które były właśnie takie tajemnicze. Zawsze powtarzała, że róża to piękny kwiat, który należy uchwycić w umiejętny sposób, by się nie zranić...
- Witaj Michał, bardzo się cieszę, że zdecydowałeś się przyjechać
Mary włożyła kwiaty do wazonu
- Jak podróż?
- Całą drogę padało, byłbym wcześniej, ale podczas tej ulewy która złapała mnie tuż za Krakowem zdecydowałem się na mały postój
- Dobrze, że ulewa minęła
- Ruszyłem jak jeszcze padało.
Michał stanął za plecami przyjaciółki
- Mary bardzo ładnie wyglądasz
Uśmiechnęła się, na jej twarzy pojawił się rumieniec
- Rozmawiałem długo z Bogdanem nim zdecydowałem się przyjechać
- Tak? I co Ci takiego powiedział? - zapytała zaciekawiona Mary
- Mówił, że wreszcie udało mu się Ciebie namówić byś zaczęła pisać na poważnie.
Podobno przesłałaś mu jakieś małe fragmenty. To opowiadania?
- Ja to nazywam powieścią, ale Bogdan mówił, że powieść inaczej wygląda
- Mógłbym coś przeczytać?
- Przeczytasz jak napiszę więcej"

Kiedy Maniki przyniosła kanapki
Darek zapytał:
- To jest to Opowiadanie?
Maniki zerknęła na tekst
- Nieee, no co Ty tamto było o Krakowie, a to był wstęp do powieści o Happy Mary
- Był? To dlaczego widnieje data lipiec 2011
- A widzisz, wtedy sobie pomyślałam, że zacznę pisać tę powieść no i tak zaczęłam
a potem już nie pisałam, nawet nie pamiętałam, że taki tekst napisałam
- Przecież zaczęłaś pisać o wiele wcześniej
- Tak, ale w necie, a teraz, wówczas, chciałam zabrać się za ksiażkę
- Róża?
- yhm... uwielbiam róże
Po kolacji Maniki zabrała się za zmywanie
- Muszę na chwilę wyskoczyć
- OK
Darek wyszedł
Maniki zabrała się za naukę
Kiedy drzwi Chatki otworzyły się spojrzała w ich stronę
Darek trzymał w doniach bukiet czerwonych róż
Maniki odłożyła netbooka
- To dla Ciebie - powiedział podając jej bukiet
- Cudowne, bardzo dziękuję Darku
- A to dla nas - postawił na stole butelkę szampana


Powrót Darka 19 marzec 2012
Maniki spostrzegła Taksówkę pod Chatką
domyślała się, że wrócił Darek
Wybiegła by się z nim przywitać
- Cześć kochany Dareczku!
- Cześć, wypoczęłaś?
- Tak zastosowałam się do Twojej rady i wypoczęłam
a i dziękuję Ci za Marcina i za Piotra
- Za Piooootra?
- A Ty nie poprosiłeś by Piotr się mną zaopiekował?
Darek przecząco pokiwał głową
- Ups... Ale fajnie było
Maniki wzięła do ręki jedną z toreb jakie taksówkarz wyjął z bagażnika
i pomagała wnieść rzeczy do Chatki
- To co robiłaś z Piotrem? - dopytywał Darek
Maniki spojrzała na Darka
Postawił swe bagaże w salonie
Maniki podeszła do Darka i ucałowała go w policzek
- Odprężyłam się przy nim i wygadałam się
- yhm
- Zjesz?
- Może gdzieś wyskoczymy na kolację?
- A nie jesteś zbyt zmęczony?
- Przecież całą drogę tylko siedziałem, nie zmęczyła mnie podróż
Po parynastu minutach wyszli z Chatki
Kiedy szli plażą właśnie zaczął się Zachód Słońca
- Uwielbiam patrzeć na te barwy
- Co wieczór inaczej
- Tak... inaczej
Darek objął ją
Zatrzymali się i patrzyli na horyzont

Real - Leczenie 19 marzec 2012
Dziś pielęgniarka przyszła później niż zwykle
Mamusia pogodna, uśmiechnięta
Powiedziałam pielęgniarce o swoich obawach
mówiłam iż konsultowałam z pielęgniarką wynik poziomu cukru Mamusi
i pielęgniarka powiedziała mi iż za niski poziom cukru może być symptomem cukrzycy
i dodałam iż pielęgniarka sugerowała bym zrobiła badanie dobowego poziomu cukru
Pielęgniarka, która u mnie była powiedziała iż takie badanie można przeprowadzić
jedynie w szpitalu na wyraźne zalecenie lekarza u pacjentów z cukrzycą
Wspomniałam, że mogłabym kupić glukometr
Pielęgniarka powiedziała iż nawet jak zdobędę glukometr na wiele mi się to nie zda
ponieważ nie dostanę pasków, paski są na receptę i tylko dla cukrzyków
Pielęgniarka powie, o tym, że poprosiłam ją o zbadanie poziomu cukru u Mamusi
Dwie godziny po jedzeniu wynik: 77
pielęgniarka powiedziała, że tyle mają pacjenci na czczo
ale dodała iż Ona sobie mierzy czasem poziom cukru i niejednokrotnie ma niższy
powiedziała, że nie mam się obawiać iż Mamusia ma cukrzycę, a na razie zastosować dietę cukrową
Mówiłam iż Mamusia lubi słodycze i może je jeść bez ograniczeń, a ponieważ Mamusia zaczęła tyć
zamiast podawać Mamusi słodycze zaczęłam podawać jej płatki kukurydziane
Mamusia lubi coś chrupać
zwykle jak wychodzę z domu zostawiam jej miseczkę płatków
Pielęgniarka powiedziała bym teraz podawała Mamusi znów ciasteczka
a w poniedziałek kiedy przyjdzie - bo lekarz zalecił, by przychodziła raz w tygodniu,
sprawdzi poziom cukru
pielęgniarka powiedziała, że nikt mi Mamusi nie przyjmie do szpitala tylko dlatego
że chcę zbadać dobowy poziom cukru, ale z powodu choroby Alzheimera mogłabym położyć
Mamusię do szpitala, wówczas zrobią Mamusi więcej badań
jednak mam sobie zdawać sprawę z tego, że pobyt w szpitalu to będzie dla Mamusi stres
może podskoczyć poziom cholesterolu, wyniki mogą być niewiarygodne,
i pacjenci w takim stanie jak Mamusia są przywiązywani do łóżek pasami... Ona ze swej strony
nie poleca położenia Mamusi w szpitalu
Powiedziałam że nie chciałabym dawać Mamusi do szpitala, bo martwiłabym się o to jak
jest w nocy... W dzień mogłabym przy Mamusi być...
Zdaję sobie sprawę z tego, że w szpitalu pielęgniarka ma wielu pacjentów, którymi się zajmuje
i nie mogłaby uwagi poświęcać Mamusi cały czas
Kiedyś rozmawiałam z Dorotą i mówiła iż jako pielęgniarka nie jest w stanie
cały czas czuwać przy jednym pacjencie i pacjentom podaje się leki uspokajające
Tak wiem... jak pracowałam w Domu Pomocy Społecznej Sióstr Boromeuszek
powszechnie to stosowano, jak podopieczna sprawiała kłopoty lekarz zalecał leki
które powodowały iż pacjentka spała niemal cały dzień
a pracownicy "mieli spokój". Buntowałam się przeciwko temu
i Lucy, której dawali takie leki "brałam na siebie"
Poświęcałam jej swoją uwagę, zabierałam ze sobą jak wychodziłam z podopiecznymi na spacery
Lucy fajnie funkcjonowała, nawet pozwalałam jej się oddalać, ale na określony czas
i jak byłam z podopiecznymi w parku a Lucy pytała czy może sama pochodzić
mówiłam iż tak i dawałam jej np. 10 min, mówiłam iż jak nie wróci o określonej godzinie
wiecej jej już nie pozwolę się oddalić
Potem już zawsze tak było, że jak szłam z podopiecznymi czy to do Miasta, czy do parku
Lucy dostawała "czas wolny"
Zawsze wracała o umówionej porze, miała telefon komórkowy
i zawsze mogłam do niej zadzwonić w razie jakichś nieprzewidzianych okoliczności
Co teraz jest z Lucy? Nie wiem
może znów leży w łóżku całymi dniami... jak roślinka...


                                                                                                             Maniki


Na morzu 18 marzec 2012
Piotr wyłączył silnik
- Trochę się pobujamy - powiedział siadając na pokładzie
- Ładna pogoda
Wiał delikatny ciepły wiaterek
- Siadaj tu
Maniki usiadła opierając się plecami o Piotra
Po chwili zapytała
- Masz tu jakieś nożyczki?
- Po co Ci?
- Chcę coś obciąć
- Chyba nie włosy?!
- Zrobię warkocz, nie będę włosów obcinać
- Pod pokładem w apteczce
Maniki wróciła po chwili i usiadła w takiej samej pozycji jak chwilę temu
- Nie było Ci szkoda jeansów obcinać?
- Stare już były
Słońce przygrzewało coraz mocniej
- Moja Małgosia zdała na Prawo Jazdy
- Brawo! Pogratuluj jej ode mnie, w tym roku matura
- yhm
- A jak Mała? Kończy szóstą teraz?
- Piątą
- A syn studiuje?
- Był na Informatyce, ale wyleciał, od października znów zaczyna
- Co go zjadło?
- Algebra
- Szkoda
- yhm, w październiku oboje będą studiować
- Na co idzie Małgosia?
- Nie wiem, może pójdzie tam gdzie Andrzej
- Lubi ścisłe przedmioty?
- Tak
- Gdzie w tym roku spędzisz wakacje?
- Pewnie w ogrodzie, jak rok temu, myślałam o kupnie małego basenu
ale to byłoby nierozsądne, musiałabym przed każdym wyjściem z domu
przykrywać basen, Mamusia mogłaby wpaść i nawet się utopić
- No tak
- W zeszłym roku Aśka z Zeusem chcieli mnie zabrać na Mazury, ale wybrałam morze
- Ale nie pojechałaś nad morze
- Nie, okazało się, że jakaś rura pękła i był remont w ośrodku, miałam jechać z Pomocnym i Agą
- Hm...
Piotr ręką podwinął jej koszulkę
- Ej!
- Brzuszek sobie opalisz, nie wstydź się, przecież nikt nie patrzy, wiem że masz sadełko
Maniki zarumieniła się
Zdecydowała podwinąć koszulkę
Słońce muskało ich skórę
- Żeby w ostatni weekend Zimy były takie upały
- To już lato właściwie
- Ale od poniedziałku ma padać
- Może prognoza się nie sprawdzi
- Wrócimy przed dwudziestą?
- Będziemy wracać o Zachodzie
Słońce powoli chowało się za horyzontem
- Piotruś myślisz, że powinnam czekać aż Astonom spełni moją prośbę, czy przestać czekać?
- Zależy o co go poprosiłaś
Maniki pokiwała palcem
- Na ucho Ci mogę powiedzieć
Piotr pochylił się
Maniki powiedziała mu na ucho o prośbie
- Jak masz cierpliwość to troszkę poczekaj, zapracowany jest
- No wiem, że zapracowany, zagoniony, poczekam jeszcze...
Patrzyli na Zachodzące Słońce
- Pięknie... - wyszeptała
- yhm... morze jest niesamowite


Leniwy poranek 18 marzec 2012
Niedziela...
dzień nie różni się od innych
obowązki te same
a jednak dzisiaj leniwie płynął czas
Maniki usiadła na tarasie
Kojący szum morza ją uspokajał...
Promienie słóńca pieściły jej twarz
zamknęła oczy...
- Hey, sądziłem, że śniadanie do łóżka Ci podam
a widzę Ty już wstałaś
- AAAAAAAAAA! - Maniki wrzasnęła z radością
Rzuciła się Piotrkowi na szyję
- Spokojnie kobieto!
- Ale się cieszę, Super, że jesteś! - Maniki roztrzepywała Piotrowi włosy
- Założę się, że Darka tu nie ma, przy nim byś tak mnie nie witała
- Przekonaj się i przyjdź jak Darek wróci - Maniki puściła oko
Piotr zaniósł ją do salonu, Maniki miała nogi owinięte wokół jego bioder
a ręką obejmowała jeg szyję, uśmiech rozjaśniał jej twarz
- Zabieram Cię na lody
- Kawę mrożoną
Piotr przymknął jedno oko
- Dobra, ale nie do Małej Ameryki
- Zgoda
- Nie pytasz dokąd?
- Mam do Ciebie zaufanie
- No to dobrze, nie muszę Ci mowić, że obowiązuje strój...
Maniki wytrzeszczyła oczy
- Sportowy
- ufff bo już myślałam, że jakiś wizytowy
- Ha ha a co? Wówczas byś powiedziała: Nie idę?
- Nieeee, ale nie chciałabym tam iść no chyba, że byłby to wieczór i zabierałbyś mnie do Teatru
- Teatru... to wieczorem możemy iść do teatru
- Piotrusiu kochany, ale w soboty i niedziele wieczory mam zajęte
- Acha, nie wiedziałam
- Tak poważnie to oczywiście wybrałabym Teatr, w w te dni oglądam programy o młodych i zdolnych
- Jak młodych?
- Młodych duchem, bo nikt kto ma starą duszę do TV nie pójdzie!
Piotr pochylił się nad kanapą
- Usiądź sobie, na chwilkę
Piotr posadził Maniki na kanapie
Usiadł przy niej
- Dwie opcje
pierwsza - jakaś łajba na morzu
druga
- Pierwsza jest Super! Żadna nie będzie lepsza
- Mogę dokończyć?
- Przepraszam, dokończ
- Kraków
- Uuuuuuuuuu! Ha ha celowo to zrobiłeś!
- To jak?
- W Krakowie byłam niedawno, łajba!
- Ach.. - Piotrek westchnął
- Co? Źle odpowiedziałam?
- Ulżyło mi...
- Hm...
- Zabierz kilka cipłych rzeczy bo na morzu wieje
- OK
Maniki poszła do pokoju, pakowała rzeczy do plecaka
Po chwili szli w stronę Chatki Piotra
Piotr wziął jej plecak, chwycił ją za rękę, biegli plażą...
Zachód Słońca 17 marzec 2012
Maniki siedziała na schodkach przed swoją Chatką
Obserwowała Zachód Słońca
- Cześć Mała
- Marciiin? Cześć
- Przyszedłem zobaczyć czy nie usychasz
- Ha ha ha, oglądam Zachód Słońca
- Darek powiedział, że mam się Tobą zaopiekować
to przyniosłem płytę
- Super! Dzięki bardzo
- Ale widzę, że nie słuchasz muzy teraz
- O 20 będę oglądła X, zwykle z Darkiem oglądałam, zostaniesz?
- Będę musiał wracać, ale płyta się przyda?
- Jasne, cała noc przede mną, to sobie posłucham
- W nocy postaraj się zasnąć
- Postaram się
Maniki wstała ze schodków
- Wejdziesz? Czy przejdziemy się na spacer?
- Wolę świeże powietrze
Szli plażą
- Lubię Zachody Słońca
- Teraz Zachody są wcześniej
- Ale dni są coraz krótsze, oglądałeś ostatnio Must be the Music?
- Oglądałem
- Pojawił się tam taki zespół NPWM, pamiętasz?
- Co grali?
- Hip Hop, taki swój kawałek Kołysankę, tekst był przejmujący
- A już wiem, te dzieciaki
- Tak, dzieciaki, które pracują jako Wolontariusze i wyciągają dzieciaki z ulicy
promują akcję: "Wyciągamy dzieci z bramy"




Na plaży 17 marzec 2012
Słońce zaglądało do pokoju
Chociaż było wcześnie Maniki nie potrafiła już spać
Wyszła z łóżka
Spojrzała na miejsce w którym poprzedniej nocy spał Darek
Wzięła głęboki oddech i wyszła na plażę

Podbiegała do lini brzegowej
uciekała przed falami
Nad głową przeleciała mewa
Zadarła głowę by śledzić jej lot
Słońce ją oślepiło
Cudowny dzień! Cudowny!
Czuję zapach Wiosny

Kiedy Maniki miała chwilę czasu dla siebie zaczęła rozmyślać
i nagle z jej oczu popłynęły łzy...
Znów poszło coś nie tak
- To nie tak miało być... - pomyślała
Promienie słońca ogrzewały jej twarz
szyję wyciągała do Słońca
Czuła wyraźnie ciepło
Pomyślała o Bogdanie
Zerwała się na równe nogi i pobiegła w stronę jego Chatki

Bogdan siedział na tarasie
- Dzień dobry
- Dzień dobry Maniki
- Mogę się przysiąść?
Bogdan dłonią wskazał miejsce
Maniki usiadła
- Ciepły dzień
- Tak
- Chciałabym chwilę porozmawiać
- Słucham, co masz do powiedzenia
- Pewnie wiesz, że moje notki w internecie komentuje jeden z internautów
posługujący się nickiem maniek
- Coś słyszałem
- Jestem wyczerpana jego komentarzami, wiem, że tak jest
dopóki nie znajdziemy się w określonej sytuacji nie wiemy jak zareagujemy
ludziom często się wydaje, że w określonych okolicznościach zrobiliby to czy tamto
natomiast jak już znajdą się w danej sytuacji okazuje się, że nie jest tak łatwo jak im się wydawało
maniek obraża mnie i innych komentatorów, owszem mogę zablokować opcję dodawania
komentarzy jednak to nie rozwiąże sytuacji, a mi chodzi o zmianę jego zachowania
nie będę się zastanawiać czy jest tak bardzo nieszczęśliwy, że pragnie zwrócić na siebie
moją i innych uwagę, ale sposób w jaki pisze w komentarzach pozostawia wiele do życzenia
Nie mam pojęcia kto to jest i z jakiego powodu upodobał sobie właśnie mnie
Kiedyś jak mi jakiś Troll dokuczał radziłam sobie z tym ignorując, maniek jest inny
nie jest Trollem, to komentator, który mnie intryguje, staram się zrozumieć co nim kieruje,
zastanawiam się często dlaczego pisze w nieprzyjemny sposób, czy to możliwe
że w codziennym życiu ta osoba zachowuje się inaczej, a jako anonimowa osoba czuje się
bezkarny i pisze w sposób nieprzyjemny. Maniek pewnie nie zastanowił się nad tym
jak On sam czułby się gdyby inna osoba go traktowała w taki sposób w jaki on jako maniek
traktuje mnie i innych komentatorów. Niedawno maniek powiedział iż nie mam poczucia humoru. Ja? Zapytałam sama siebie. Bogdanie sądzisz, że nie mam poczucia humoru?
Że nie mam dystansu do siebie?
- Myślę, że masz, ale muszę przyznać, że stawiasz mnie czasami w bardzo trudnej sytuacji
- Jak ostatnio, kiedy rzuciłam Ci się na szyję?
- Mniej więcej, o to chodzi
- Przepraszam Bogdan
- Opadły mi ręce
- I nogi się pod Tobą niewątpliwie ugięły
- Niewątpliwie
- Basia mówiła mi o zdjęciach z Waszego spotkania, ale na żadnym nie ma Basi, muszę ją dopytać o zdjęcia
- Ja mam jakieś pamiątkowe fotografie
- Mogłabym zobaczyć?
- Tylko muszę poszukać
Bogdan poszedł do Chatki
Maniki weszła na trawnik
Trawa już ładnie odrastała
- Bogdan stokrotki! Widziałeś?
Bogdan po chwili wyszedł na taras
- Wiosna
- yhm, u mnie też już kwitną stokrotki mówiłam o tym wczoraj Darkowi
Bogdan usiadł
Maniki spojrzała na fotografie
- To zdjęcie jest bardzo ładne, mogę je wziąć?
Bogdan wciąż trzymał w dłoniach zdjęcie
- No nie wiem
- Proszę
Bogdan zgodził się
- Naprawdę bardzo ładnie tu wyglądacie


- Weszliście na Kopiec, ja też bardzo chciałam, Bogdan obiecaj, że następnym razem też tam wejdziemy
- Tego Ci nie mogę obiecać


Real 17 marzec 2012
Miałam wczoraj pomysł na napisanie trzech notek powieściowych
ale nawet Real - Leczenie nie chciał się ukazać na stronie
poddałam się i nie napisałam ani jednej
a dziś już są nieaktualne
interia wyświetlała komunikat o chwilowej niedostępności
długa była ta chwila :P

Ach gdybym mieszkała nad morzem poszłabym teraz na plażę...

                                                                                                     Maniki

Napisałam notkę
w niej dwa wierszyki
i co?
Gdzie ta notka?
Ukaże się, czy nie?
Nie lubi mnie mój własny blog :P
Złośliwość rzeczy martwych to się nazywa
że też nie skopiowałam
ale myślałam, że dziś już OK z tym blogiem
Grrrrrrr


No proszę teraz notka powieściowa weszła
ale nie podoba mi się tak jak jej pierwotna wersja
:(
Pierwsza zawsze jest lepsza
bo jak piszę, to piszę sercem
a teraz starałam się odtworzyć to co już było
jednak to nie to samo...

Real - Leczenie 16 marzec 2012
Tak jak zamierzałam poszłam dziś z Mamusią do lekarza
Oczywiście na wózku inwalidzkim
Pogoda bardzo ładna, cieplutko, słonecznie
Nie musiałam długo czekać i bardzo się z tego cieszę
ponieważ jakoś nie miałam ochoty odpierać spojrzeń
zgromadzonych w poczekalni pacjentów
Zwykle ludzie się gapią
a czynią to w sposób niedyskretny
przypatrują się, owszem zdarzają się osoby,
które uśmiechają się do mnie
nie wiem co sobie myślą, nie potrafię czytać w myślach
na szczęście
W gabinecie Mamusia była bardzo pobudzona
musiałam położyć rękę na jej ramieniu i uspokajać
denerwowała się
Lekarz fajnie zareagował
powiedział, że Mamusia tak nerwowo reaguje, bo jest w nowym miejscu
wszystko tu dla niej jest nowe
Lekarz zbadał Mamusię, zmierzył ciśnienie, powiedział, że niskie
i zapytał czy daję mamusi czasem kawę
uśmiechnęłam się i powiedziałam iż Mamusia piła kawę
przed wyjściem z domu
Oj to ma rzeczywiście niskie to ciśnienie - zareagował dr Jarosław
Lekarz zerknął na wyniki badań

Zalecenie lekarza:
Proszę podawać Mamusi cukierka, bo ma niski poziom cukru
Pomyślałam sobie, cukierka Mamusi nie dam, bo się udławi,
ale nie chciało mi się o tym mówić lekarzowi
nawet jak podaję Mamusi tabletkę do ssania - na gardło
to połyka, to jest osoba chora na Alzheimera
lekarz w ogóle nie wziął tego pod uwagę
nie ważnie, mój rozsądek odmawia zastosowania się do zalecenia lekarza
dodał iż mam "podawać Mamusi bardziej na słodko"
yhm
tak sobie myślę
do innej szkoły niż lekarz chodziłam
bo mi mówili, że cukier i sól to biała śmierć
i należy ograniczać spożycie
ale OK włączę coś słodkiego do menu

Nie powiedziałam lekarzowi o całodobowym badaniu poziomu cukru,
Basiu dziękuję bardzo z podpowiedź,
muszę mieć trochę zaufania do lekarza
a ja jak to jajko nie mogę być mądrzejsza od kury
zobaczymy, za miesiąc, bo zadzwonili do mnie z przychodni
że zmieniają termin, 10 kwietnia idziemy do neurologa
pokażę lekarce wyniki badań

Lekarz zobaczył ranę na nodze
powiedział, że zmienimy leczenie, odstawimy maści
i przypisał inną maść i aerozol
teraz mam to stosować, pielęgniarka nadal będzie przychodziła
będzie obserwowała, czy jest poprawa
Co do ręki
powiedział iż odpowiedzialny za puchnięcie ręki jest układ krążenia
i utrzymał leki na poprawę krążenia

Odebrałam wynik badania ASO
35,4 IU/ml
Nic mi to nie mówi
lekarz powiedział, że wynik wyszedł ujemny
i że bezsensowne było robienie tego badania
ale przychylił się do mojej prośby...
powiedział, że spodziewał się, że wynik taki będzie
wie Pani ta medycyna

Nie wiem co ta medycyna
i nie wiem czemu wynik zły
jeśli lekarz sądzi iż normą u osób starszych jest taki wynik
to powinno się ustalić inną normę dla ludzi w podeszłym wieku
ja tak rozumuję

Spytałam lekarza czy mogłabym zabrać wyniki badań
lekarz popatrzył
i wyczytałam iż pomyślał: Acha chce pokazać innemu lekarzowi wyniki
i skonsultować z kimś innym wyniki badań
I dobrze, że tak pomyślał
chciałam by czuł iż nie polegam jedynie na jego opinii
Lekarz pozwolił mi wziąć wyniki na ksero i powiedział bym oddała
oryginały
OK
Tak zrobiłam
Poszłam z Mamusią na ksero do Basi
ponieważ tam progi nie do przebycia poprosiłam Basię by zrobiła ksero i wróciłam do Mamusi
Potem Basia mnie zawołała
- Ale jak to masz mamę na wózku?
- Powiedziałam że Mamusia jest chora na Alzheimera
Dawno się z Basią nie widziałyśmy
jak miałyśmy małe dzieciaki to spotykałyśmy się często
chodziłyśmy na wspólne spacery :)

To chyba tyle...

                                                                                   Maniki


Specjalnie dla komentatora mańka 15 marzec 2012
Maniki siedziała przed kompuerem
- Co robisz Siostra?
- A szukam takiej wymownej scenki dla tego komentatora mańka
choć gwarancji nie mam, że zrozumie moje przesłanie
- Znalazłaś?
- Tak, zobacz


Real - Leczenie 15 marzec 2012
Dziś pielęgniarka przyszła godzinę później niż zwykle
Kiedy wchodziałam do salonu Mamusia pytała:
- Przyszła już?
- Nie, jeszcze nie przyszła - odpowiadałam
Najwyraźniej Mamusia przyzwyczaiła się do codziennych wizyt pielęgniarki
Mamusia, żyje w swoim świecie, a jednak kojarzy, wyczekuje
dlatego jestem zdania, że nie należy jej wyłączać z życia towarzyskiego
i jak odwiedzają ją wnuki Mamusia zapamiętuje tą informację
potem mówi: przyszedł do mnie, albo była u mnie
:)
Nie wiadomo co tak naprawdę dociera do umysłu Mamusi

Dziś miejsce wokół rany na kostce znów opuchnięte
mówiłam pielęgniarce, że wczoraj to miejsce było granatowe, sine, opuchnięte
prawa ręka Mamusi znów dziś lekko opuchnięta
Pielęgniarka powiedziała, że jest cześć wyników, nie ma jeszcze ASO
o którego zrobienie prosiłam
Powiedziałam pielęgniarce, że jutro chciałabym pójść z Mamusią do lekarza
bo od trzech tygodni nie widział rany, ponadto chcę poznać opinię lekarza
na temat wyników i dobrze by Mamusię lekarz przebadał
OK
Ustaliłyśmy, że dziś pielęgniarka nie będzie pokazywała lekarzowi wyników
wg. jej rozeznania w normie, jedynie poziom cukru za niski
Pielęgniarka powiedziała, że u starszych ludzi ASO wychodzi złe
i pielęgniarka w przychodni pytała po co to ASO robimy, skoro u osób starszych
wyniki wychodzą złe
Powiedziałam iż trzeba porobić badania, bo coś się w organizmie dzieje
ręka raz puchnie, innego dnia nie jest opuchnięta, chcę poznać przyczynę tego stanu

Basiu co może oznaczać zbyt niski poziom cukru we krwi?

Dziś ciepły dzień :)

                                                                                                          Maniki
U Bogdana 14 marzec 2012
Maniki z Darkiem weszli do Chatki Bogdana
- Dobry wieczór
- Dobry wieczór
Maniki rzuciła się Bogdanowi na szyję i go ucałowała
- Dziękuję Bogdan! - wołała
Darek stojący za plecami Maniki puścił oko do Bogdana
i uniósł kciuk w górę
Maniki podkuliła nogi
Pod Bogdanem aż nogi się ugięły
Nie miał wyjścia wziął ją na ręce i zaniósł do salonu
tylko w ten sposób mógł się od niej uwolnić
Bogdan zaproponował kawę i herbatę
Maniki poprosiła o kawę
- Ty to jednak jesteś Małpa - powiedział szeptem Darek
Maniki Cmoknęła ustami
- Zdjęcia!
- Nie zabrałaś?
- Myślałam, że Ty masz
Maniki oparła się o Darka
- Nie gnieć, bo zdjęcia zniszczysz
Maniki oderwała się od Darka
- To jednak zabrałeś?
- No ba, Ty masz sklerozę, wiecznie o czymś zapominasz
muszę myśleć za Ciebie
Bogdan wszedł do salonu z filiżankami
Usiadł
- Drogi Bogdanie przynieśliśmy pamiątkowe zdjęcia z kawiarenki
- Ja nie lubię siebie oglądać na zdjęciach, wydaje mi się, że niekorzystnie wyglądam
- Jak każdy, ja także mam problem ze zdjęciami, ale te są bardzo fajne
a najbardziej podoba mi się ta fotka:



- Te kwiaty super! Wygląda jakby to było zamierzone
- Ale jakość
- No przepraszam, nie mam lepszej jakości zdjęć
- Ta też mi się podoba:


- Uśmiechnięci, fajnie było
- yhm...


- Jeszcze ta:


Siedzieli popijając kawę i herbatę
- Drogi Bogdanie bardzo serdecznie Ci dziękuję za Basię
To dzięki Tobie ją poznałam, Basia zadzwoniła do mnie,
podpowiedziała jakie badania powinien zlecić lekarz,
jakie preparaty stosować na odleżynę u Mamusi,
Basia zasugerowała bym pomyślała o materacu przeciwodleżynowym,
ale wyjaśniłam Basi iż jeszcze nie pora na taki materac,
ponieważ Mamusia nie jest osobą leżącą, a chodzącą,
odleżyna zrobiła się na kostce ponieważ Mamusia zasypia zawsze
w tej samej pozycji i nieststy przy jej chorobie nie potrafię
jej nakłonić do zmiany pozycji, ale podkładam pod nogi miękki koc.
Ja nie miałam śmiałości zadzwonić do Basi i obarczać jej swoimi
problemami, Basia zadzwoniła, bardzo mnie ta rozmowa podniosła
na duchu
- Na Basi zawsze można polegać
- Tak, teraz już jestem o tym przekonana, Basia powiedziała,
że jak będę miała jakieś wątpliwości, pytania, lub będę potrzebowała rady
mam dzwonić, nie krępować się - Maniki uśmiechnęła się
- A jak dziś czuje się Twoja Mamusia?
- Rano było lepiej... zwykle rano jak przychodzi pielęgniarka noga wygląda lepiej,
wieczorem znów było gorzej, znów noga sina, Mamusia ma słabe krążenie
- Może jakieś leki powinna na krążenie dostawać?
- Lekarz przypisał takie leki, Mamusia codziennie je dostaje
jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że wyniki badań nie wykażą niczego niepokojącego,
dziś rano pielęgniarka pobierała Mamusi krew do badania i jutro powinny być wyniki
- Życzę dużo zdrowia dla Twojej Mamusi
- Dziękuję
Maniki wypiła kawę
- Darku, będziemy się zbierać?
- Tak, możemy
Maniki wstała
- Bogdanie jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję, dobrej nocy
- Dobranoc
- Dobranoc
Maniki z Darkiem wyszli

Na plaży było cicho i spokojnie
- Marzę o śnie
- Zaraz się położysz
- Nie będę potrafiła zasnąć...
- Coś wymyślimy


Real 14 marzec 2012
Ale dzisiaj miałam sen
śniły mi się dwie byłe żony mego Byłego męża
Pewnie dlatego, że wczoraj spotkałam Hankę
w Biedronce, przypadkiem
Kiedy się ujrzałyśmy uśmiechnełyśmy się do siebie
a potem podeszłyśmy do siebie
i na środku sklepu: Serdeczne uściski i całusy!
Potem pojawił się w sklepie Andrzej - mój syn
Hanka go wyściskała
:)
Oczywiście jak to przy takiech spotkaniach bywa
pytania
Hanka pytała czy kogoś mam?
Czy dalej się uczę?
Czy pracuję?
Powiedziała, że słyszała, że zmarł mój tata
pewnie dowiedziała się od swoich dzieci
Ja zaś spytałam co u Kasi i Bartka
Kasia ma faceta, kupili mieszkanie w Katowicach,
Kasia studiuje kosmetologię - tak powiedziała Hania
a Bartek mieszka z dziewczyną tam gdzie przedtem mieszkał
są zadowoleni
To dobrze :)
Hanusia pytała czy Krzysztof jest z Iwoną
Nie - padła odpowiedź
Ale dodałam iż Iwona Była tam w święta
wciąż się tam pojawia
Nie pytałam Hani czy jest z Witkiem, bo zakłądam, że tak
Witek jest jej trzecim mężem
Mam dobry kontakt z byłymi żonami i kochankami Byłego męża i jego dziećmi
z poprzednich małżeństw
pewnie brzmi to dla nie jednej osoby jak abstrakcja
ale tak jest
no i pewnie dlatego śniła mi się Hania i Krystyna - pierwsza żona

Na Uczelni okazało się, że przybyło mi do zaliczenia 20 przedmiotów
a poenieważ są to wyklady i ćwiczenia w większości to będzie to blisko 40 wpisów
do indeksu, do tego płatne
nazwali to przedmiotami nadprogramowymi
fajne, co?
zaczyna mnie to przerastać...
Cwianiaki powiedzieli o tym jak już pierwszy semestr zaliczony i kasa wpłacona
żal teraz się poddawać, rezygnować...
ale dla mnie to nie jest takie hop siup
mam Mamusię... a Oni mi wyskakują z dwoma kolejnymi zjazdami w Opolu
Paweł z Dorotą mają swoje sprawy... nie chcę ich angażować w opieką nad Mamusią
zabrać jej ze sobą nie mogę, nie ma opcji...
Czy dam radę?
Chciałabym móc wszystko pogodzić...
Przyjaciele są od tego by mobilizować
jakiś czas temu jak spadła na mnie informacja o Chorobie Alzheimera Mamusi
Tata zmarł, chciałam się wycofać
ale przyjaciele mi na to nie pozwolili
Pomocny z Aśką i Zeusem przyjechali powiedzieli
dawaj indeksy bronisz się
a ja: nieee, ja nie dam rady... bo Mamusia...
My ci pomożemy
Pomogli
:)
Teraz jestem na magisterce
i chciałabym... dokończyć to co zaczęłam

Moja Ania zajęła pierwsze miejsce w Konkursie Origami
Brawo!
Ania zrobiła z 500 elementów Tort! :)

Na Zawodach Szachowych drużyna Ani zajęła V miejsce
Ania jest z tego powodu niezadowlona
a ja jestem dumna ze swej Córki
bo jako jedna z dwoch dziewcząt reprezentowała Szkołę w Zawodach Szachowych!
To sukces!
:)

Małgosia ma już Prawo Jazdy
:)
Brawo!
Tata obiecał jej kupić kabrioleta
ciekawe jaki samochó jej kupi
ode mnie dostała model kabrioleta BMW
nie stać mnie na kupno prawdziwego samochodu
Andrzej dostał od taty Jeepa Cheroke

Też bym chciała dzieciakom robić drogie prezenty
ale nie dysponuję taką kasą jak mój Były

                                                                                             Maniki
Real - Leczenie 14 marzec 2012
Coś drgnęło jeśli chodzi o leczenie Mamusi
Dziś pielęgniarka pobrała krwe do badania
Winiki powinny być jutro do odbioru
Noga Mamusi wygląda lepiej
:)
Lekarz zdecydował iż nie będziemy przedłużać antybiotyku
dzś podaję ostatnią dawkę antybiotyku
Oby było lepiej...

                                                                              Maniki
Zatrzymane wspomnienia 13 marzec 2012
- Hi hi hi hi
- Co jest Siostra, z czego się tak cieszysz?
- Zobacz!
Maniki siedziała przed komputerem
- Muszę koniecznie Bogdanowi podziękować za Basię
Basia mnie wyręczyła, jakiś czas tem mówiłam Michałowi
- Któremu?
- Michaelowi
- A Twojemu Michałowi
- Mówiłam, że napiszę, że maniek się we mnie zakochał
i to powinno ostudzić jego entuzjazm i powinien na jakiś czas
nie komentować, ale zmieniłam wowczas zdanie i go do odśnieżania dałam
by się zmachał fizycznie, pomyślałam, że jak się zmęczy to mu się odechce takiej gadki
Ty patrz On ma kobietę, to jednak facet jest, czasem pisał jak baba,
jak taka upierdliwa baba, he he pewnie jego żona nie jest filigranową blondi
bo gdzyby była jego ideałem czas by spędzał z nią a nie siedział na necie
- Rożnie to bywa, może pisze jak jest w pracy
- yhm, pewnie tak jest, albo kasuje całą historię w obawie by żona nie zauważyła co czyta
- Może żona nie sieda do jego komputera?
- Może, chodźmy do Bogdana, chcę mu foty pokazać
- Patrz On pyta gdzie Twoje włosy się podziały
- Na pleckach Maniek, przecież mu nie pokażę tej foty na której widać moje kudły
- Tej z sesji Tramwajowej
- Właśnie... pamiątka... - Maniki się zamyśliła
Zebrali się i poszli do Bogdana
Przed snem 12 marzec 2012
- Maniki co dziś czytamy?
- Wybierz coś lekkiego, chcę się wcześniej położyć
- Wychodzisz już?
- Za pięć minutek
Darek stanął przy regale z książkami
Jego wzrok dłużej się zatrzymał na jednej fotografii


Darek sięgnął po książkę
Maniki wyszła z łazienki
- Siadaj, poczytam Ci
Maniki usiadła przy Darku
- No oprzyyj się o mnie Siostra
Maniki uśmiechnęła się
Wsparła głowę o jego ramię
Darek czytał powieść
Maniki zamknęła oczy
- Słuchasz?
- Co? Tak
- A miałaś poopowiadać
- Może jutro, dziś nie mam nastroju na opowieści
- Widziałem, że oprawiłaś w ramkę tamto zdjęcie
- yhm... to pamiątka
- Pamiątka czego?
- Miłych chwil oczywiście, staram się pielęgnować miłe wspomnienia

Wieczorem 12 marzec 2012
Darek wszedł do Chatki i spojrzał na Maniki
- Cześć Dareczku, kolacja w kuchni, obsłuż się
bo mi się relaks przyda
Powiedziawszy to Maniki zamknęła się w łazience
Darek poddszedł do drzwi
- Siostra wszystko OK?
- Taaa jutro Moja Mała jedzie na Zawody Szachowe, potem Ci zresztą opowiem
teraz potrzebuję relaksu
Darek cichutko właczył Muzę, potem jednak zrobił głośniej
Maniki słysząc Muzę uśmiechnęła się
Wypociny mańka 12 marzec 2012
maniek (gość) 2012.03.12 17:34
sraty taty mańka moje pytanie brzmiało -skąd masz kasę i czas skoro nie pracujesz płacisz alimenty musisz utrzymać siebie ,mamę i dom ,mańka no nie chrzań dziewczę -musiałabyś mieć kupę kasy żeby mieć na to wszystko a ty piszesz że musisz pożyczać kase od sąsiadów na węgiel albo robić małe zakupy bo na większe cie nie stać ,no to coś mi tu nie gra mańka .
chyba że o czymś nie wiem i kasa spada ci z nieba niczym manna albo no wiesz pracujesz po godzinach ha ha !
maniek (gość) 2012.03.12 17:38
cześć Basia mp 3ko :) też ciebie pozdrawiam a mańka no wiesz to taka moja znajoma której trzeba czasem coś powiedzieć bo wtedy lepiej chodzi .
maniek (gość) 2012.03.12 17:54
"Zdaję sobie sprawę iż moje działania w ostatnim czasie sprwiły iż czytelnicy
mojego bloga mnie kojarzą, domyślają się, że ja to piszę
nawet nijaki maniek wie jak wyglądam" ha ha no jasne mańka że wszyscy wiedza kim jesteś to proste jak drut ,mańka to clara a clara to happy mary a happy mary to marzenka a marzenka to ...więcej imion nie pamiętam a pewnie jest ich jeszcze z 10 ! mańka ma zawsze rozczochrane kudły do pasa za które uwielbia być ciągana to ją rajcuje najbardziej im mocniej tym mańka jest szczęśliwsza , mańka jest wspaniałą matką córką STUDENTKĄ ! i bedzie w przyszłości wspaniałą pracownicą a może też matką żoną i kochanką ,mańka kocha buczeć i smarkać w poduszkę znaczy mieć katar , mańka kocha najbardziej na świecie swój komputer i swoje radio które gada tylko do niej ,gada ze zmarłym bratem i wymyślonymi przyjaciółmi co jest przejawem lekkiej infantylności ,takich znajomych mają dzieci w wieku lat 5 ciu ,co tu jeszcze można powiedzieć o tej niezwykłej kobiecie ? dużo ale w tej chwili nie mam już czasu cdn . maniek
maniek (gość) 2012.03.12 19:43
mańka a teraz serio usiadź załóż na nos patrzałki zebyś lepiej literki widziała i posłuchaj : acha patrzałki to okulary tobie trzeba z polskiego na nasze tłumaczyć to tak na marginesie.
mańka ok skończysz studia ,weżmiesz ten ciężki dyplom od 6 tek bo one trochę ważą pójdziesz do urzędu i powiesz że chcesz założyć punkt przedszkolny bo już masz mgr przed nazwiskiem a oni z otwartymi ramionami wyrażą zgodę tak mańka myślisz ? no to tu się mylisz bo po pierwsze każą przedstawić ci wszystkie papierki o nie karalości , o tym ile lat przepracowałaś ,jakie masz doświadczenie itp itd.. zbiorą też odpowiednie opinie o tobie ( i tu już leżysz i kwiczysz ale nieważne ) dalej mańka -kasa kasa kasa misiu -ZUS -ok 900 zł ! wynajem pomieszczenia , opłaty , co miesięczne a nie wg widzimisie .. itp itd... do tego znajomość księgowości , życia ,wszystkiego i ostatnie ,jesteś na tyle wiarygodna żeby ktoś powierzył ci własne dzieci??????? !!! -mańka moja rada -weź zejdź na ziemię ze swojej planety Melmak idź do Urzedu Pracy i módl się żeby ci dali prace chociażby sprzątaczki -w końcu żadna praca nie hańbi a z dyplomem dostaniesz lepszego mopa !



Jeee ja takich długich notek nie piszę jak maniek komentarze
jedno Ci powiem
jestem szczęśliwa, że Cię nie znam w realu
nie mogę Cię znać
bo w gronie moich znajomych nie ma człowieka ktry byłby wobec mnie tak szczery
ludzie naogół unikają takich wypowiedzi
Twoja anonimowość pozwala Ci rozwinąć skrzydła
czujesz się bezkarny formułując swe sądy na mój temat
bo wiesz, że ja nie jestem w stanie spojrzeć Tobie w oczy
a szkoda
bo chciałabym byś patrząc mi w oczy powiedział to samo co tu wypisujesz
I co?
Odwagi brak?
Umówmy się, chcę usłyszeć prosto w twarz Twoje opinie
a nie tak, na blogu
Owszem mogę się tu bronić
i tłumaczyć
co sprawia iż rozbi się mętlik z tego wszystkiego
Wiesz maniuś ja jeszcze okularów nie używam
wzrok mam dobry :)
A co do kasy
maniol jestem pewna, że dysponując taką kwotą pieniędzy jaką ja mam na miesiąc
powiedziałbyś:
Jak ja mam z tego żyć?
Tak się nie da
a opłaty... a środki pielęgnacyjne i leki... itd.
Widzisz a ja ciągnę ten wózek i jeszcze potrafię być uśmiechnięta
mimo wszystko

Miłego wieczoru

Basiu dziękuję za miłą rozmowę
Całusy!

                                                                                                                       Maniki

Real 12 marzec 2012
Zamówiłam węgiel w innym miejscu a nie u Waloszczyka
Waloszczyk już nie pierwszy raz mnie oszukał
podniósł cenę węgla, węgiel wymieszany z miałem
ale spaliłam to
Wynajęłam faceta do męskiej moim zdaniem pracy - zrzucania węgla
Niech macha, ja mu za to płacę
dwie dychy za zrzucenie tony z wjazdu do garażu do garażu
Dlaczego sama tego nie robię?
A bo postanowiłam zadbać o swój nadwyrężony kręgosłup
oszczędzić go trochę, i tak będę musiała tę tonę przenieść w wiadrach pod piec
nie ma kto tego zrobić za mnie

W piątek wpadła do nas Irka
rozmawiałyśmy o lekarzach, o sposobach leczenia
Kiedyś Paweł mi powiedział bym chodziła do Szymka
bo Szymon P. syn Jarosława P. potrafi wyleczyć
zaletą tego młodego lekarza jest to, że kieruje na badania
Jak byłam u Szymka z Mamusią uskarżającą się na ból w klatce piersiowej
zlecił EKG, a potem dalej mogliśmy rozmawiać o leczeniu
Dziś była pielęgniarka, powiedziała, że lekarz - Jarosław P.
nie wie co powoduje puchnięcie prawej ręki mojej Mamusi
No wlaśnie! Nie wie! Ja też nie wiem i niepokoi mnie ten stan!
Chciałabym by lekarz zlecił badania! A nie bezradnie rozkładał ręce
Pielęgniarka powiedziała iż przychodzi od dwóch tygodni i nie widzi poprawy
jeśli chodzi o odleżynę, a lekarz mówi, że ma obserwować
Taa jak długo? Nie ma poprawy należy coś zmienić
nie chcę teraz iść z Mamusią do Szymka, nie bądzie podważał leczenia ojca
ale następnym razem... zastanowię się do którego z lekarzy się udać
Wczoraj wieczorem lewa noga Mamusi wyglądała fatalnie
granatowo fioletowa otoczka wokół odleżyny z ropnym wysiękiem! Dziś rano różowa...
Kolejna seria antybiotyku kończy się za dwa dni

Pomyślałam o tym, żeby na blogu umieścić fotografie
Pamiętam swoją reakcję w zeszłym roku jak Bogdan wspomniał
że chce opublikować zdjęcia
Skoczyłam na niego! Krzyczałam :P
Bogdan ale jak to?!
A teraz dojrzałam do tego by postawić kolejny krok
Zdaję sobie sprawę iż moje działania w ostatnim czasie sprwiły iż czytelnicy
mojego bloga mnie kojarzą, domyślają się, że ja to piszę
nawet nijaki maniek wie jak wyglądam
Ja nie wiem kim jest maniek, On uwielbia mnie prowokować
napisał niedawno:
"maniek (gość) 2012.03.10 22:45
co ty chrzanisz mańka na jaką uczelnię ???!!! Dobra załóżmy że studiujesz , niech ci bedzie zostaniesz magisterem na samych 6tkach dostaniesz stypendium i MBA no zdolna jesteś ha ha ha i co dalej ??? powiesisz sobie dyplom na ścianie a mamusia nawet nie będzie wiedziała co to . Mańka a gdzie ty pracowałaś ??? jakie masz doświadczenie ? gdzie ciebie po 40 tce do pracy przyjmą ? a studia robi się po to żeby dostać lepszą pracę co za tym idzie lepszą kasę ale do tego trzeba mieć jeszcze doświadczenie . manka ja już cie nawet nie pytam skąd masz czas i kasę na te swoje studia ha ha podobno masz chorą mamusię którą musisz sie sama opiekować ."

maniek
Wiesz po co ja studiuję?
Dla rozwoju osobistego
chcę podnieść swoje kwalifikacje
myślę o otwarciu w przyszłości punktu przedszkolnego
jak rozmawiałam o tym z Pawłem i Dorotą Paweł uzmysłowił mi
iż będę musiała uzyskać zgodę sąsiadów
z tym może być cieżko
A i tak najpierw muszę wyremontować dom
także nie prędko to nastąpi
Taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje maniek?
Co ja Ci mam odpowiedzieć na pozostałe pytania
podważasz to, że studiuję
nie chcesz to nie wierz
Ha ha posłać Ci moje CV? ;)

                                          Milego dnia


                                                                    Maniki

Ps.

Dziękuję Basiu!
Całusy!
Miejsce spotkań 11 marzec 2012
Maniki z Darkiem weszli do jego Chatki
Maniki serdecznie uścisnęła na powitanie gości
- Proponuję byśmy udali się w stronę Małej Ameryki
zrobiło się cieplutko, będzie miło dojść tam spacerkiem
moglibyśmy w Małej Ameryce zjeść obiad
co Wy na to?
- Ja się dostosuję
- Jeśli to dosyć daleko, mogę nie dojść
- Możemy podjechać do parku, z parku będzie już blisko
- To może podjedźmy
- Dobrze, zorganizuję transport, za chwilę wrócę
Maniki wyszła
Darek usiadł na fotelu
- Ładnie tu po remoncie
- Remont był wymuszony, była mała wodna awaria, ale już wszystko dobrze
- Wodna? Morze zalało?
- Nie, nie morze, instalacja wodna uległa awarii, ale już wszystko naprawione

Maniki weszła do Chatki Darka
- Za chwilę podjedzie Taxi
- Maniki napijesz się czegoś?
- Nie, dziękuję
Maniki usiadła na poręczy fotela
Darek pociągnął ją i posadził sobie na kolanach
Maniki wstała, poszła do kuchni

Po chwili wszyscy wyszli przed Chatkę i taksówką ruszyli do parku
Spacerując w słońcu rozmawiali o miniomym czasie
- Ładnie ptaki śpiewają - zauważyła Basia
- Bardzo lubię wiosenne poranki, śpiew ptaków mnie budzi
- Ptaki zaczynają śpiewać gdy jest jeszcze szaro
- Śpiewają nim Słońce wstanie
- Tu jest tak spokojnie
- Basieńko bardzo się cieszę, że znów się spotykamy
- Czasem myślałam o naszym poprzednim spotkaniu
- Ja także, wielokrotnie
Doszli do Małej Ameryki
- Teraz zapraszam wszystkich na obiad do restauracji
Każdy zamówił inne danie obiadowe
Darek mówił dlaczego ktoś wybrał daną potrawę
Maniki podchwyciła to i podpowiadała własne interpretacje
Po obiedzie wrócili do Przystani
- Myślę, że dziesiejsze spotkanie było udane - powiedziała Hania
- Ale to jeszcze nie koniec, teraz zapraszam na wycieczkę
- Maniki niedługo Statek powrotny odpływa
- Chciałam Wam jeszcze pokazać pewne miejsce
Zatrzymali się przed jednym z budynków w Przystani
- W tym budynku znajduje się Komnata Spełnionych Marzeń
mam do Was prośbę: Jak staniemy przed drzwiami proszę, by każdy chwycił sąsiada za rękę
i pomyślał o miejscu spotkań w którym spotykaliśmy się podczas lata
- Ale chodzi o miejsce w Przystani?
- Chodzi o miejsce w którym spotykaliśmy się latem
Hania stanęła przy ścianie tuż obok Bogdana, przy Bogdanie Basia, obok Basi Miachał,
Maniki tuż przy Michale, a Darek przy Maniki
Stali przed drzwiami trzymając się za ręce
Po chwili drzwi się otworzyły
Weszli do pomieszczenia
- Teraz proszę pomyśleć o miejscu naszych spotkań
Stali dosyć długo, drzwi się nie otwierały
Maniki powtórzyła powoli:
- Proszę pomyśleć o miejscu w który spotykaliśmy się podczas lata
Drzwi się otworzyły
Maniki była zachwycona
Weszli do Komnaty Spełnionych Marzeń
Kiedy drzwi się zamknęły wszyscy razem znaleźli się w niewielkiej kawiarence
- To niemożliwe!
- Jak to się stało, że się tu znaleźliśmy?
- Tak właśnie funkconuje Komnata Spełnionych Marzeń
- Możemy usiąść przy stoliku?
- Tak, a ja pójdę złożyć zamówienie
Po chwili na stole pojawiła się szarlotka i sernik
- Ostatnim razem jak się tu spotkaliśmy chciałaś zamówić kawę mrożoną
i powiedziałaś, że jesteś ugotowana, kawa mrożona Cię ugotowała - przypomniał Michał
- Tak było, teraz też nie ma kawy mrożonej, mam nadzieję, że jak spotkamy się tu następnym razem
będą mogła ją zamówić
- Pamiętacie co się zdarzyło jak tu byliśmy na spotkaniu? - zapytał Bogdan
- Podczas naszego spotkania zgasło światło
- Tak i Bogdan potem pytał o czym mówiliśmy w momencie jak zgasło światło
trudno mi było uwierzyć,  że to było przypadkowe, ale tam nie było wyłącznika
- Siedzieliście po ciemku?
- Tak, ale tylko chwilę bo światło znów się zapaliło
- Podczas spotkania Bogdan poprosił bym ułożyła takie specyficzne opowiadanie
ja potem o tym świetle napisałam
- A pamiętacie o czym mowiliśmy jak zgasło światło?
- Mi pasowało do sytuacji by Basia mówiła o tym Diabelskim Moście, ale nie o tym była mowa
- Właśnie, ale też wówczas mówiła Basia
Na stole pojawiła się kawa i herbata
Darek pstrykał zdjęcia telefonem Maniki
- Ja nie lubię zdjęć - protestowała Basia
- Basiu na pamiątkę
- No dobrze, ale najpierw mi je pokaż
- Darek Ci je pokaże
Kiedy siedzieli przy stole czas nie miał znaczenia
nikt nie patrzył na zegarek
Maniki spostrzegła, że robi się ciemno
- Kochani ja muszę Was na chwilę opuścić, poczekajcie na mój powrót
- Iść z Tobą? - zapytał Darek
- yhm
- To wrócimy niebawem
Basia, Hania, Michał i Bogdan toczyli rozmowy na różne tematy

- Dokąd?
- Spełnić marzenie
- Hm?
- Tędy
Maniki i Darek po niedługim spacerze znaleźli się pod Kopcem
- Marzyłam o tym, by zobaczyć oświetlony nocą Kopiec Kościuszki
Darek zrobił kilka zdjęć
Maniki była zachwycona widokiem jaki ukazał się jej oczom



Żarówka 11 marzec 2012
- Dareeek wymień żarówkę - zawołała Maniki
Darek zajrzał do pokoju
- A co Ty żarówki nie potrafisz wymienić?
- Potrafię, ale mam uraz, bo jak kiedyś dłubałam coś przy prądzie to mnie zdrowo popieściło
a pozatym to dla Ciebie żaden problem, wymień proszę - Maniki podała Darkowi żarówkę
- Później
- Teraz wymień, bo wieczorem będzie ciemno
- A coś Ty zrobiła, że nie świeci?
- Niiic, tylko zrobiłam pstryk wyłącznikiem i żarówka pstryknęła światłem i zgasła,
teraz nie działa, widzisz? - Maniki pstrykała włącznikiem
- Oszczędnościowa?
- Tak, właśnie, Darek jaką żywotność ma taka żarówka? Ta świeciła dwa lata i jakieś dwa miesiące,
dokładnie od grudnia 2010
- Nie wiem jaką żywotność ma żarówka, to pewnie zależy od wielu czynników
Darek zdecydował się wymienić żarówkę teraz
- Na pudełku pisze, że 6 lat! A Ona dwa lata świeciła... Ale zaraz zaraz 6000 godzin, albo 5000 włączeń/wyłączeń
- No to jednak miała prawo się zużyć
- yhm, jak było ciemno to i sześć godzin na dobę się paliła, ale przecież latem to prawie wcale
- Ale może tych włączeń było więcej
- No może
- Ty zbieraj się, bo już czas
- Jakoś nie potrafię się wybrać, mówię Ci Ta Komnata to nienajlepszy pomysł, nie spodoba im się
- Mieszkańcom się podoba
- Mieszkańcy to wieeesz, nie dziwią ich takie miejsca tutaj
- Ja jestem za tym by im pokazać
- Michał pewnie spyta jak to działa, a dokąd mam ich zabrać
- Coś wymyślisz
- Wolałabym ich zaskoczyć, by nie zdradzać im jak działa Komnata, tylko by się przekonali
- A gdzie spotkaliście się latem?
- Yes! Darek jesteś genialny! Powiem Ci gdzie to było...
Maniki opowiadała Darkowi o letnim popołudniu

Maniki wyszła z łazienki
- Siostra jakiegoś smsa dostałaś
Maniki zerknęła na telefon, odczytała wiadomość
- Tego się można było spodziewać, teraz to już się nie musimy spieszyć po Bogdana
- Co się stało?
Maniki podała Darkowi telefon
odczytał wiadomość:
"Marzenko, Basia zaprosiła mnie na wspólne sniadanie do Chatki Darka
mam nadzieję, że nie pokrzyżowało to Twoich planów. Bogdan"
- Napisz, że miało być inaczej
- Co Ty! Nie napiszę tak, całkiem możliwe, że już wczoraj Bogdan się dowiedział
że mamy gości w Przystani
- To co teraz?
- Zmieniamy plany, do obiadu będziemy tu, potem wspólny obiad w Małej Ameryce
a dopiero później pokażemy im Komnatę
- OK, może tak być
- Dareczku, to może wypijemy teraz kawę? Bogdan ma pewnie z nimi sporo do obgadania
- Dobrze, odpisz mu
- yhm..

Maniki napisała: ""Drogi Bogdanie spotkamy się w Chatce Darka
będziemy za jakieś dwie godziny."
Nie wysłała, skasowała wiadomość
Po chwili napisała: "Przyjdziemy do Chatki Darka,
jak będziecie gdzieś wychodzić powiadom nas, proszę"

- Wysłałaś?
- Wysyłam właśnie
Maniki wysłała smsa

Darek usiadł obok Maniki
- Darek nie słuchasz mnie
- Co znowu zrobiłem?
- Nie słuchasz uważnie tego co do Ciebie mówię
- Słucham
- To dlaczego mnie nie poprawiłeś jak mówiłam o żarówce?
- W czym Cię miałem poprawić?
- Powiedziałam, że od kiedy świeci?
- Od grudnia
- Od grudnia dwa tysiace dzie - sięć!
- No i co?
- Przecież nie minęły nawet dwa lata!
- O jeju czepiasz się, zaufałem Twoim słowom
- Eche tłumacz się tak, a zapamiętałeś miejsce spotkania? Bo inaczej nie znajdziemy się na miejscu
- Zapamiętałem, zapamiętałem
- To co idziemy do nich?
- Jasne


Poranek 11 marzec 2012
Przemek wszedł do Chatki Maniki
- Cześć
- Cześć weź ją, bo powiedziała, że nie wstaje
Przemek wszedł do sypialni Maniki
- Królewna co jest?
- Przemo...
Przemek podszedł do łóżka
- Płakałaś?
- A bo taki sen, obudziłam się płacząc
- Płakałaś we śnie?
- yhm i okazało się, że jak się obudziłam to płakałam naprawdę...
- Zły sen?
- Nie, ale...
Przemek wziął ją na ręce
- Ale płakałaś
- Tata mi się śnił i wołałam: Tato! Tato! i płakałam
jak się obudziłam pomodliłam się za Tatę
- Dziś będzie cieplejszy dzień niż zazwyczaj, tak się zapowiada
- Czy ja wiem? Najchętniej bym nigdzie nie wychodziła, a muszę
bo już wczoraj się poumawialiśmy
- Darek też idzie tam gdzieś gdzie idziesz?
- Tak
- No to On się Tobą zajmie
- Myślę
- A spróbowałby nie!
Przemek zakręciła nią wokoło
Na jej ustach pojawiły się pierwsze oznaki uśmiechu
- Będzie dobrze Królewna
- Skoro tak twierdzisz
Maniki uśmiechnęła się
- O! Już słoneczko się uśmiecha! - powiedział patrząc za okno
- Byłoby miło gdyby było ciepło, Tomek mówił, że za tydzień będzie 17
- Ale na plusie?
- Na plusie
- Widzisz, tydzień wytrzymasz, a potem przyjdzie Wiosna
- Wonna i radosna
- Taaa

- Dawaj ją tu na śniadanie, bo bez śniadania jej z domu nie wypuszczę
- Tak jest Panie yyy
- Darku - powiedziała
Przemek posadził Maniki na kanapie
- Darek jak jutro mi powie, że zawaliłeś to...
- Co ja miałbym zawalić? Bo nie rozumiem
- Masz o nią ładnie zadbać, by się uśmiechała i wogóle
- OK, OK
Przemek uścisnął Maniki po czym poszedł

- Coś taka markotna? - spytał trzymając w dłoni dzbanek z kawą
- Nie
- Nie markotna? Czy kawy nie nalewać?
- Nie, tak
- Czyli kawy tak, markotna nie?
- Tak
- Lubię jak tak dużo gadasz
Maniki parsknęła śmiechem
- Wszyscy wolicie żebyśmy siedziały cicho
- Tak
- Nie
- Pij, jedz póki ciepłe, przecież po Bogdana mieliśmy wstąpić przed dziesiątą
- Tak
Darek podał jej kanapkę do ręki
Maniki patrzyła na kanapkę
- To jest jadalne
- A co tu jest na tym?
- Curry
- A Ty wiesz, że curry zawiera czosnek?
- O matko i tak całować się z nikim nie będziesz
- A wiedziałeś o tym? Bo ja byłam zaskoczona tym faktem
- I kardamon
- Lubisz z kardamonem herbatę, a mi nie podałeś nigdy, dlaczego?
- Bo czekam na okazję?
Maniki uśmiechnęła się
Odszedł... 11 marzec 2012
Zmarł Bogusław Mec

polski piosenkarz, artysta plastyk, kompozytor.

                                                                 [*]





Odszdł... 11 marzec 2012
Włodzimierz Smolarek został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Spoczął na cmentarzu w Aleksandrowie Łódzkim. Miał zaledwie 54 lata...

"Nie jestem przygotowany na tak szybkie odejście mojego kolegi, przyjaciela z boiska.
Włodku - zdecydowanie za szybko. Byłeś legendą polskiego futbolu i pracownikiem PZPN.
Miałeś wiele planów na przyszłość. Każda bramka strzelona przez reprezentację Polski będzie
tobie dedykowana. Na pewno na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci" - powiedział Grzegorz Lato.

Jako zawodnik z reprezentacją Polski wywalczył trzecie miejsce w MŚ w Hiszpanii w 1982 roku.
Kibicowałam wówczas zacięcie
A to zdjęcie z tego okresu:


[*]


Jeżeli podoba Ci się mój blog zagłosuj!
Aktualna liczba głosów:
 
3287
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
80013
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
1808
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
577
Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Zobacz serwisy INTERIA.PL